Jessica Diggins szczerze o zaburzeniach odżywiania

fot: wikipedia

fot: wikipedia

Niespełna rok temu Jessica Diggins przyznała się na swoim blogu do zaburzeń odżywiania, z którymi musiała zmagać się jako nastolatka. Amerykance na szczęście udało się wyjść z choroby z pomocą specjalistów z „The Emily Program”. Trudne doświadczenia sprawiły również, że Diggins napisała książkę, która ma pomóc młodym ludziom uporać się z problemami z odżywianiem.

Jessica Diggins w grudniu ubiegłego roku znalazła się na ustach dziennikarzy i kibiców narciarstwa biegowego po swoim osobistym wyznaniu na blogu. Amerykanka przyznała wówczas, że choroba była dla niej tematem tabu i nie chciała o niej rozmawiać, bo było to niezwykle krępujące. Dopiero organizacja „The Emily Program” pomogła biegaczce stanąć z chorobą twarzą w twarz i sukcesem zakończyć walkę z zaburzeniami odżywiania. – Nie chcę, aby ludzie mnie kojarzyli z tym, że byłam chora. Chcę, aby patrzyli na mnie i mówili „To jest Jessie, dziewczyna, która uwielbia jeździć na nartach” – mówiła rok temu  Diggins.

Temat zaburzeń odżywiania ponownie pojawił się w prasie, gdy kilka tygodni temu utalentowana lekkoatletka Mary Cain przyznała, że ciągłe sugestie zrzucania wagi, które otrzymywała od trenera, wywołały u niej myśli samobójcze. Podczas zawodów biathlonowych w Sjusjoen w zeszłym tygodniu stacja NRK przeprowadziła także wywiad z menedżerem reprezentacji Francji Stéphane Bouthiaux, który stwierdził bez ogródek, że poprosił kilka kobiet w kadrze o zrzucenie 2–4 kilogramów, ponieważ jego zdaniem nie miały one wystarczająco wyćwiczonych ciał. Te historie, według Diggins, są jedynie wierzchołkiem góry lodowej.

– Jak powiedziała Mary Cain, byłoby bardzo naiwne powiedzieć, że waga nie odgrywa roli w sportach wytrzymałościowych. Jeśli spojrzysz na wszystkie puzzle biegowe od razu zauważysz, że waga jest jednym z elementów układanki – mówi 28-latka. – Koncentrowanie się na wadze zamiast na tym, jak silna jesteś w głowie, jak dobrze jesteś przygotowana mentalnie i jak jesteś szczęśliwa, nie jest dobre. Kiedy trenerzy wskazują, że waga jest jedynym ważnym czynnikiem, robi mi się trochę głupio. Niestety słyszałem wiele opowieści o trenerach mówiących takie rzeczy, a to naprawdę przyczynia się do zaburzeń odżywiania – dodaje Amerykanka.

Amerykanka, cytowana przez NRK, przyznaje również, że w kadrze Stanów Zjednoczonych nie ma mowy o zrzucaniu wagi na siłę i nigdy w karierze seniorskiej nie spotkała się z sytuacją, w której trener powiedziałby jej, że musi skupić się na zmniejszeniu wagi. Diggins ma jednak nieprzyjemne doświadczenia z młodości, o których też opowiedziała norweskim mediom. – Miałam trenera-wolontariusza, który wiele lat temu powiedział mi „jesteś o wiele większa niż wtedy, gdy chodziłaś do szkoły średniej”. Wtedy powinnam pomyśleć, że jestem po okresie dojrzewania i oczywiście jestem większa niż gdy miałam 15 lat, ale mózg pomyślał: „Mój Boże, jestem gruba” – tłumaczy mistrzyni olimpijska z Pjongczangu. – Młodym chłopcom i dziewczętom może być trudniej, bo spoglądają na trenerów i u nich szukają porady, a kiedy trener mówi, że jesteś powolny, bo jesteś gruby, bardzo trudno to przetrawić – dodaje.

Swoje zdanie na temat zaburzeń odżywiania ma Sadie Bjornsen. Medalistka mistrzostw świata w sprincie z Lahti jest zdania, że sportowcy nie powinni za wszelką cenę dążyć do zrzucenia zbędnych kilogramów. Sprawa ta dotyczy zwłaszcza kobiet, które po zakończeniu kariery bardzo często decydują się na założenie rodziny. – Nie warto ryzykować zdrowia. Chcę mieć dzieci po karierze i aby nie było problemów muszę pozostać zdrowa i nie pozwolić, aby medale były ważniejsze od stanu zdrowia – mówi Amerykanka. – Trener nie powinien nikomu mówić, że musi schudnąć – kwituje biegaczka.

Walka z chorobą i osobiste wyznanie na blogu było dla Diggins motywacją do napisania książki, która zimą pojawi się w księgarniach. Amerykanka opowiada w niej o początkach choroby, o procesie wyjścia z zaburzeń odżywiania i o tym jak przebiegało leczenie. Mistrzyni olimpijska ma nadzieję, że jej historia będzie w stanie pomóc chociaż jednej osobie, która zmagała się z tym samym problemem. – Mam nadzieję, że książka pomoże niektórym młodym ludziom, którzy nie mają odwagi rozmawiać z rodzicami lub trenerem o swoich problemach. Może w końcu zdecydują się na ten krok. Ta książka będzie dowodem na to, że tego doświadczyłam, wyszłam z tego i byłam tak pewna siebie, że teraz mogę siedzieć w telewizji i rozmawiać o tym bez skrępowania – powiedziała biegaczka ze Stanów Zjednoczonych.

Źródło: NRK

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: