ISU podjęła decyzję. Do końca roku nie odbędą się zawody PŚ w łyżwiarstwie szybkim

Fot. PZŁS

Fot. PZŁS

Ze względu na trwającą pandemię koronawirusa Międzynarodowa Unia Łyżwiarska (ISU) podjęła decyzję o odwołaniu wszystkich zawodów Pucharu Świata w łyżwiarstwie szybkim, które miały odbyć się w 2020 roku.

Rozprzestrzeniająca się na świecie pandemia koronawirusa pokrzyżowała już szyki organizatorów wielu ważnych imprez sportowych. Tym razem zmusiła ona Międzynarodową Unię Łyżwiarską (ISU) do odwołania zaplanowanych do końca 2020 roku zawodów Pucharu Świata w łyżwiarstwie szybkim. Pierwotnie tegoroczne zmagania pucharowe miały zostać zainaugurowane w połowie listopada na torze w Tomaszowie Mazowieckim. Następnie panczenistki i panczeniści mieli udać się kolejno do: Stravanger (Norwegia), Salt Lake City (Stany Zjednoczone) oraz Calgary (Kanada).

W międzyczasie czyniono przygotowania do tego, by w bieżącym roku – w razie konieczności modyfikacji pucharowego kalendarza – zawodniczki i zawodnicy rywalizowali przez kilka tygodni na jednym torze w Holandii. W ten sposób uniknięto by konieczności nieustannego przemieszczania się. Wydawało się, że koncepcja ta może zostać przeforsowana. Ostatecznie jednak zdecydowano, iż – z powodu rezygnacji niektórych ekip z ewentualnego przyjazdu do Holandii – do końca bieżącego roku panczeniści i panczenistki nie wystartują w pucharowych zawodach.

– Uważam, że to błędna decyzja, która stawia łyżwiarzy szybkich w bardzo trudnej sytuacji. Koncepcję startów w jednym miejscu w Holandii popierało 24 z 26 federacji, a Holendrzy już pracowali nad szczegółami. My musimy wrócić do ścigania. Federacje w innych sportach są w stanie zorganizować międzynarodową rywalizację i my też powinniśmy. Odwołanie wszystkich zawodów to zła decyzja dla łyżwiarzy – przyznał Konrad Niedźwiedzki, dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.

Decyzje ISU wpłynęły także na kształt kalendarza Pucharu Świata w short tracku. Na mocy postanowień Unii odwołano zaplanowane na 2020 rok zawody w: Montrealu, Laval, Seulu i Pekinie. – Będziemy teraz zastanawiać się z trenerami, jak zapewnić naszym zawodnikom możliwość rywalizacji międzynarodowej. Samymi treningami nie uda się zbudować odpowiedniej formy, dlatego starty i możliwość ścigania się z innymi zawodnikami jest w naszym sporcie bardzo ważna. Wiem, że są już pomysły, by organizować międzynarodowe zawody – dodał brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Soczi.

Czy wraz z rozpoczęciem 2021 roku zainaugurowana zostanie również kolejna edycja Pucharu Świata w łyżwiarstwie szybkim? Na ten moment nie zapadły żadne postanowienia w tej kwestii. Pozostaje mieć nadzieje, że rozprzestrzeniający się wirus okaże się łaskawy dla łyżwiarzy szybkich i możliwe będzie rozegranie przynajmniej części zaplanowanych na 2021 rok zawodów.

Źródło: isu.org; pzls.pl

%d bloggers like this: