Igrzyska Olimpijskie zagrożone? Problemem może być brak śniegu

Skirenn i Trysil, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons

Zimowe Igrzyska Olimpijskie coraz bliżej. Tymczasem docierają do nas nieco niepokojące prognozy. Według nich ośrodek narciarski Yanqing, gdzie odbędzie się rywalizacja w narciarstwie alpejskim, może mieć problem z brakiem śniegu. Przygotowywane jest około 200 armatek produkujących sztuczny śnieg.

Skirenn i Trysil, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons

Przyszłoroczne zimowe igrzyska będą inne niż wszystkie dotychczas. Zagraniczni kibice nie pojawią się na trybunach, niezaszczepieni zawodnicy będą musieli odbyć 21-dniową kwarantannę po przybyciu. Została odwołana tegoroczna próba przedolimpijska, więc zawodnicy nie mieli okazji przetestować chińskich tras. A teraz na horyzoncie pojawił się nowy problem. Według ekspertów narciarstwo alpejskie na igrzyskach jest zagrożone przez brak naturalnego śniegu.

Niedorzeczne igrzyska

– Te igrzyska mogą być najbardziej niedorzecznymi Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w historii, ponieważ w tych górach praktycznie nie ma śniegu – mówi profesor Carmen de Jong z uniwersytetu w Strasburgu. Według statystyk, w tym roku w okresie między styczniem a marcem spadły zaledwie dwa centymetry śniegu. Obliczenia mówią o tym, że do sztucznego zaśnieżenia stoków organizatorzy mogą potrzebować nawet 185 milionów litrów wody. Taka kolosalna liczba zdecydowanie narusza wytyczne klimatyczne i środowiskowe ONZ, FISu oraz Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.  

Sztuczny śnieg był także potrzebny na poprzednich igrzyskach: w Vancouver w 2010 roku, w Soczi w 2014 roku i w Pjongczangu trzy lata temu. Podczas koreańskich igrzysk tylko 10 procent śniegu na stokach było naturalnym śniegiem. Do zawodów w Chinach pozostało jeszcze trochę, więc miejmy nadzieję, że problem się rozwiąże do tego czasu. Narciarze alpejscy powalczą o medale olimpijskie od 6 do 19 lutego 2022 roku. 

Źródło: yle.fi