Igrzyska olimpijskie bez Bjoerndalena? To możliwe

fot.: olympics.nbcsports.com

fot.: olympics.nbcsports.com

Ole Einar Bjoerndalen to prawdziwa legenda – nie tylko biathlonu, ale także sportów zimowych. Norweg ma w swoim dorobku trzynaście medali olimpijskich i bardzo chciałby dołożyć do kolekcji kolejne, ale może się okazać, że zabraknie dla niego miejsca w kadrze na zawody w Pjongczang.

Ole Einara Bjoerndalena nie trzeba nikomu przedstawiać. Norweg sześciokrotnie triumfował w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i wygrał 94 biegi w zawodach najwyższej rangi. Równie okazale wyglądają statystyki 43-latka z imprez mistrzowskich. Bjoerndalen ma w kolekcji osiem złotych, cztery srebrne i jeden brązowy medal olimpijski, a także 45 medali mistrzostw świata (w tym 20 złotych). “Król biathlonu” zapowiadał, że bardzo chce powalczyć o wyjazd do Pjongczang, aby tam wyśrubować swój rekord. Na razie jest jednak daleki od formy, która gwarantowałaby mu miejsce w kadrze Norwegii.

Podczas inauguracji sezonu w Oestersund Bjoerndalen nie spisał się najlepiej. Utytułowany Norweg plasował się na 18. miejscu w biegu indywidualnym, 31. w sprincie i na 18. pozycji w biegu pościgowym. W Hochfilzen wyniki 44-latka wyglądały jeszcze gorzej. Bjoerndalen był 26. w sprincie i 41. w biegu na dochodzenie. Morale norweskiego mistrza nieco poprawił występ w sztafecie, gdzie wspólnie z Henrikiem L’Abée-Lundem, Erlendem Bjoentegaardem i Larsem Helge Birkelandem odniósł zwycięstwo. Miejsce w zespole Bjoerndalen zawdzięcza jednak temu, że w biegu rozstawnym nie znaleźli się bracia Boe i Emil Hegle Svendsen.

Ole Einar Bjoerndalen nadal ma o co walczyć, bowiem w tej chwili jest w hierarchii na dalszym miejscu. Pewniakami są bracia Boe prezentujący doskonałą formę na początku sezonu i Emil Hegle Svendsen, który także zakręcił się już w okolicy podium. Dobre wyniki notowali również Lars Hegle Birkeland i Henrik L’Abee-Lund. Dyrektor sportowy norweskiego związku biathlonu nie widzi jednak żadnych powodów, aby faworyzować norweską legendę biathlonu.

– Ole nie będzie inaczej traktowany. Nie będzie żadnej taryfy ulgowej, musi normalnie – jak każdy inny zawodnik – zapewnić sobie kwalifikację, jeśli chce uczestniczyć w igrzyskach w Pjongczangu – powiedział szef szkolenia norweskiego biathlonu Per Arne Botnan.

Ostateczny skład Norwegów na Pjongczang zostanie ogłoszony w styczniu.

Źródło: sport.tvp.pl

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.