Ich nie zobaczymy na trasach biegowych w sezonie 2019/2020

fot: feelgrafix.com

fot: feelgrafix.com

Za niespełna dwa tygodnie w Ruce odbędzie się inauguracja Pucharu Świata w biegach narciarskich, a w Finlandii podczas trzydniowego cyklu Ruka Triple wystartuje pojawi się wiele gwiazd tego sportu. Są też jednak zawodnicy, którzy zeszłej wiosny odwiesili narty na kołek i nie będą mieli możliwości, aby rywalizować na arenie międzynarodowej.

Lista biegaczy i biegaczek, którzy po sezonie 2018/2019 postanowili pożegnać się ze sportem jest długa i nie brakuje na niej uznanych nazwisk medalistów olimpijskich czy medalistów mistrzostw świata. Jedną z największych strat dla biegów jest bez wątpienia zakończenie kariery przez Pettera Northuga. Dwukrotny mistrz olimpijski, trzynastokrotny złoty medalista czempionatu globu, dwukrotny triumfator Pucharu Świata i zwycięzca cyklu Tour de Ski z sezonu 2014/2015 – to tylko jedne z wielu osiągnięć norweskiego mistrza.  To jeden z najlepszych zawodników ostatnich lat i niekwestionowany król tamtejszych biegów. Chociaż ostatnie lata nie były już tak owocne, jego odejście i tak było dużym ciosem dla całego środowiska.

Swoją przygodę z Pucharem Świata postanowili zakończyć także dwaj utytułowani i doświadczeni reprezentanci Rosji: Maksim Wylegżanin i Nikita Kriukow. Obaj biegacze mieli w swojej karierze niechlubny epizod dopingowy i zostali nawet zdyskwalifikowani za stosowanie niedozwolonych środków podczas igrzysk w Soczi. Po jakimś czasie zarówno Wylegżanin, jak i Kriukow zostali oczyszczeni z zarzutów, odzyskali swoje medale, a ich wyniki zostały z powrotem wpisane do światowych tabel. Więcej sukcesów w swojej karierze święcił Nikita Kriukow, który ma w dorobku trzy złote medale mistrzostw świata (wszystkie wywalczone w sprincie), tytuł mistrza olimpijskiego w sprincie z Vancouver i srebro w tej samej specjalności zdobyte w Soczi. Wylegżanin z kolei to trzykrotny wicemistrz olimpijski i pięciokrotny medalista czempionatu globu.

Dużą stratą dla biegów narciarskich jest bez wątpienia odejście charyzmatycznego reprezentanta Kanady Alexa Harvey’a. Reprezentant Kraju Klonowego Liścia po raz ostatni pojawił się na starcie Pucharu Świata podczas kończących sezon zawodów w Quebecku i przed własną publicznością zaprezentował się doskonale, zajmując drugie miejsce w klasyfikacji końcowej tego minicyklu. Kanadyjczyk może się ponadto pochwalić dwoma tytułami mistrza świata: jednym w sprincie drużynowym z Oslo (w parze z Devonem Kershawem), a drugim w biegu na 50 kilometrów stylem dowolnym podczas czempionatu globu w Lahti. Harvey, mimo trzech występów na igrzyskach, nigdy nie mógł się cieszyć z olimpijskiego podium. Najbliżej tego wyczynu był w Pjongczangu, gdzie zajął czwarte miejsce w biegu na 50 kilometrów klasykiem.

Uznanym nazwiskiem na arenie międzynarodowej był także Fin Matti Heikkinen, który postanowił odwiesić narty na kołek w wieku 35 lat. Reprezentant Suomi największe sukcesy święcił w latach 2009-2011, gdy podczas mistrzostw świata w Lahti (2009 rok) wywalczył dwa brązowe medale, a dwa lata później został mistrzem świata na dystansie 15 kilometrów techniką klasyczną. Dorobek doświadczonego Fina zamyka brąz mistrzostw z 2017 roku w biegu na 50 km.

Z biegami narciarskimi postanowili się także pożegnać: Francuz Robin Duvillard (brązowy medalista igrzysk olimpijskich z Soczi w sztafecie), Austriak Luis Stadlober i Kanadyjczyk Len Valjas.

Po sezonie 2018/2019 na sportową emeryturę przeszło także wiele biegaczek. Najbardziej utytułowaną z tego grona jest Ida Ingemarsdotter, która przez wiele lat stanowiła o sile szwedzkich biegów narciarskich. Reprezentantka Trzech Koron ma w swoim dorobku tytuł mistrzyni olimpijskiej z Soczi w sztafecie, złoto w sprincie drużynowym wywalczone w 2011 roku w Oslo, a także pięć srebrnych medali czempionatu globu.

Miniony sezon był ostatnim również dla jednej z najbardziej doświadczonych biegaczek w historii Pucharu Świata. Mowa o Stefanie Boehler, która plasuje się na drugim miejscu klasyfikacji wszech czasów w liczbie startów w zawodach najwyższej rangi (343) i zawsze była wzmocnieniem niemieckiej sztafety, z którą zdobywała medale w 2006 roku na igrzyskach w Turynie, w 2010 w Vancouver, a także w 2007 podczas mistrzostw świata w Sapporo.

Boehler nie jest jednak jedyną Niemką, która postanowiła odwiesić narty na kołek. Z zawodowymi biegami pożegnały się także Nicole Fessel, Sandra Ringwald i Elisabeth Schicho. Największą stratą jest bez wątpienia rezygnacja Ringwald, która zakończyła karierę po najlepszym sezonie w swojej karierze.

Z innych znaczących nazwisk warto wspomnieć o utalentowanej Szwajcarce Nathalie Von Siebenthal, która kilka lat temu zdobywała medale na mistrzostwach świata młodzieżowców i była dla Helwetów nadzieją na dobre występy w biegach dystansowych. Von Siebenthal zaskoczyła jednak wszystkich i podjęła decyzję o zakończeniu kariery mając zaledwie 23 lata.

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.