Hojnisz-Staręga chciała już odpuścić walkę o złoty medal. “Byłam zmęczona”

fot. Mateusz Król

Monika Hojnisz-Staręga zdobyła dziś w Dusznikach-Zdroju złoty medal mistrzostw Europy w biegu indywidualnym na dystansie 15 kilometrów. Po zawodach Polka podkreślała, że najważniejsze było dla niej skuteczne strzelanie i to na nim najbardziej się skupiała. – Od początku skupiłam się na strzelaniu, nie chciałam popełnić tych samych głupich błędów, co przed tygodniem w Anterselvie – tłumaczyła tuż po biegu cytowana przez oficjalną stronę PZBiath.

fot. Mateusz Król

Pierwsza konkurencja biathlonowych mistrzostw Europy w Dusznikach-Zdroju przyniosła dużo pozytywnych emocji polskim kibicom. Bardzo dobrze w biegu indywidualnym na 15 km spisała się bowiem Monika Hojnisz-Staręga, która zdobyła złoty medal. Chorzowianka, dla której był to jedyny występ podczas czempionatu Starego Kontynentu, już wcześniej ustaliła wspólnie z trenerem Greisem, że to właśnie występ w najdłuższym biathlonowym biegu będzie dla niej najważniejszy w Dusznikach-Zdroju. Po zawodach Polka podkreślała, że na trasie nie było łatwo, głównie ze względu na trudne warunki. 29-latka przyznała nawet, że w pewnym momencie zamierzała odpuścić walkę o złoto.

– Od samego początku było mi ciężko na trasie, ale to raczej kwestia warunków na trasie, a nie mojej dyspozycji. Głęboki śnieg nie pomaga, zwłaszcza w biegu na tak długim dystansie jak 15km – zaczęła chorzowianka. – Po ostatnim strzelaniu byłam tak zmęczona, że naszła mnie myśl „a niech sobie ta Merkuszyna wygra”. W połowie okrążenia zdałam sobie jednak sprawę, że mimo dużego zmęczenia odrabiam straty. Pociesza mnie, że udało się tak pobiec mimo dość kiepskiego samopoczucia na trasie. To znaczy, że są jeszcze rezerwy – dodała Hojnisz-Staręga cytowana przez biathlon.com.pl.

ME w Dusznikach-Zdroju. Monika Hojnisz-Staręga mistrzynią Europy

Podopieczna Michaela Greisa, dla której był to drugi złoty medal mistrzostw Europy w karierze, nie ukrywała, że najważniejsze było dla niej to, aby celnie strzelać i to właśnie na tym elemencie biathlonowego rzemiosła najbardziej się skupiała. – Starałam się koncentrować na strzelaniu, żeby nie popełniać tych samych głupich błędów, co przed tygodniem w Anterselvie. Myślę, że udało mi się zrealizować ten plan – mówiła Polka. – Jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego wyniku. Ten medal daje mi dużo pewności siebie, a występ to dla mnie spory zastrzyk motywacji przed mistrzostwami świata – dodała chorzowianka.

Źródło: biathlon.com.pl / Twitter IBU_Cup