Historyczne sukcesy Bolszunowa nie zasłużyły na uznanie w Rosji

fot: M. Rudzińska

Nie wystarczy zdobyć Kryształowej Kuli, wygrać Tour de Ski i maraton w Holmenkollen, by mieć szansę na rządową nagrodę sportowca roku w Rosji. Aleksander Bolszunow mimo świetnego sezonu został pominięty w nominacjach.

fot: M. Rudzińska

Nagroda National Sports Prize w kategorii “Duma Rosji” nominuje trzech sportowców i trzy sportsmenki. Nagrodę przyznaje się zarówno w kategoriach zawodniczych, jak i trenerskich. A także medialnych. Łącznie występuje aż 18 kategorii. Laureat, jak podaje portal skisport.ru, dostaje dodatkowo nagrodę pieniężną w wysokości miliona rubli.

Nominowani zostali panczenista Paweł Kuliżnikow, saneczkarz Roman Repiłow i uprawiający gimnastykę sportową Nikita Nagorny. Wśród kobiet nominacje dostali gimnastyczka sportowa Angielina Mielnikowa i artystyczną Dina Awerinra oraz tyczkarka Anżelika Sidorowa. To oczywiście wybitni sportowcy, niemniej brak Bolszunowa i tak daje się odczuć.

Zwłaszcza, iż jego sukcesy są niezaprzeczalne. Przełamał hegemonię Norwegów wygrywając zarówno Puchar Świata, jak i cykl Tour de Ski. Wisienką na torcie było zwycięstwo na ziemi norweskiej w maratonie Holmenkollen. Podobno jednym z aspektów nominacji jest przyczynienie się do wzrostu popularności sportu w Rosji. Czy takie sukcesy Rosjanina (po serii afer dopingowych tego kraju) w konkurencji zdominowanej przez Norwegów to za mało? Najwyraźniej tak.

źródło: skisport.ru