Helene Marie Fossesholm – druga Marit Bjoergen?

fot. langrenn.com

fot. langrenn.com

Choć ma zaledwie 19 lat i dopiero wkracza w seniorską rywalizację, to przez wielu uważana jest za następczynie legendarnej Marit Bjoergen. Helene Marie Fossesholm, bo o niej mowa, to prawdziwy talent, który ma w rękach wszelkie atuty, aby za kilka lat dominować w kobiecych biegach narciarskich.

Urodzona w maju 2001 roku Helene Marie Fossesholm pochodzi z niewielkiego miasteczka Vestfossen położonego niedaleko Drammen. Norweżka, mimo młodego wieku, ma na swoim koncie wiele sukcesów juniorskich i kilka dobrych startów w gronie seniorów, a według wielu ekspertów, dziennikarzy i kibiców uważana jest za “nową Marit Bjoergen”.

Początki kariery

Norwegowie od wielu lat nie mogą narzekać na wyniki swoich reprezentantek w biegach narciarskich. Nazwiska takich zawodniczek jak Therese Johaug, Heidi Weng czy Ingvild Flugstad Oestberg zna niemal każdy, ale w ostatnich miesiącach coraz głośniej mówi się o niezwykle utalentowanej, filigranowej Helene Marie Fossesholm, która z roku na rok robi coraz większe postępy i swoim podejściem do treningów na każdym kroku udowadnia, że za kilka lat może być najważniejszą postacią nie tylko w norweskiej kadrze, ale także w kobiecych biegach narciarskich.

Fossesholm swój potencjał pokazała już w pierwszym sezonie w gronie juniorek, gdy wygrała właściwie każde zawody, w których wystartowała, deklasując przy okazji swoje konkurentki. Swoją świetną serię biegaczka kontynuowała także rok później, a zwieńczeniem kolejnej doskonałej zimy w jej wykonaniu były mistrzostwa świata juniorów w Lahti w 2019 roku, gdzie Norweżka pokonała starsze od siebie zawodniczki i z których przywiozła trzy krążki: dwa srebrne i jeden złoty. I to mając zaledwie 17 lat.

Świetne wyniki młodej biegaczki nie umknęły uwadze norweskich ekspertów, którzy już wtedy nie szczędzili pochwał pod jej adresem.  – Powiedziałbym, że Fossesholm jest największym talentem w kobiecych biegach od dziesięciu lat i z pewnością będzie jedną z czołowych biegaczek na dystansach – tłumaczył ekspert TV2 Peter Skinstad.

Debiut w Pucharze Świata i kolejne medalowe żniwa

Szybki rozwój Helene Marie Fossesholm zaprocentował szansą na występ w zawodach Pucharze Świata. Norweżka zadebiutowała podczas weekendu w Lillehammer i od razu znalazła się w punktowanej trzydziestce, finiszując na osiemnastej pozycji w biegu łączonym, głównie dzięki bardzo dobrej postawie w drugiej części dystansu. Dzień później Fossesholm razem z koleżankami z drugiej sztafety Norwegii uplasowała się na piątym miejscu. Na kolejną okazję do startu w PŚ biegaczka czekała do lutego. A gdy już wystartowała, to udowodniła wszystkim, że śmiało może walczyć o miejsce w seniorskiej kadrze, zajmując piąte miejsce w biegu masowym w Falun.

Najważniejszym punktem sezonu pozostawały jednak mistrzostwa świata w Oberwiesenthal, które miały być popisem nastolatki z Vestfossen. Fossesholm chciała, aby te zawody były złotą klamrą spinającą jej juniorską karierę. Już w pierwszej konkurencji – sprincie łyżwą – postraszyła swoje konkurentki, ale wtedy skończyło się bez medalu, bo Norweżka przewróciła się kilkaset metrów przed metą i finiszowała na piątej pozycji. Niepowodzenie powetowała sobie kilka dni później, gdy zdeklasowała rywalki w biegach na 5 kilometrów stylem klasycznym i na 15 kilometrów stylem dowolnym.

Edukacja ponad wszystko

Helene Marie Fossesholm, mimo znaczących sukcesów i wielu medali mistrzostw świata, pozostaje zwyczajną dziewczyną, która ogromną wagę – być może nawet większą niż do sportu – przykłada do edukacji. Norweżka nie ukrywa, że nie zamierza rezygnować ze studiów i zrobi wszystko, aby pogodzić sport z nauką. – Szkoła jest dla mnie najważniejsza i zawsze będę ją traktowała priorytetowo. Jeśli mam dużo egzaminów po prostu odkładam swoje treningi, żeby mieć wystarczająco dużo czasu na naukę. Staram się planować wszystko z wyprzedzeniem i być na bieżąco ze swoją pracą, ale czasami pomijam zawody, aby mieć więcej czasu na przygotowanie się do testu. Wyścigów jest wiele i będę miała kolejną szansę, aby wystartować, a nieudany egzamin trudno będzie powtórzyć – tłumaczyła Fossesholm cytowana przez madshus.com.

Multisportsmenka

19-latka należy do tych zawodniczek, które z powodzeniem łączą starty w dwóch dyscyplinach sportu. Fossesholm, oprócz biegów narciarskich, uprawia także kolarstwo i to ze sporymi sukcesami. W ubiegłym roku zdobyła bowiem brązowy medal podczas juniorskich mistrzostw świata w kanadyjskim Mont-Sainte-Anne. – Na razie udaje mi się połączyć oba te sporty, a trening w wielu elementach jest tu podobny i pomaga w przygotowaniach zarówno zimą, jak i latem – zdradzała cytowana przez madshus.com.

Dla Norweżki, która od tego sezonu trenuje z seniorską kadrą, głównym celem pozostaje dorównanie Therese Johaug. To właśnie dominatorka kobiecych biegów pozostaje niedoścignionym – póki co – wzorem dla Fossesholm.  – Wiem, że jeśli chcę być najlepsza, po prostu muszę jej dorównać – kwituje Fossesholm, która, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za kilka lat sama może być wyznacznikiem dla innych zawodniczek.

Źródło: informacja własna  / madshus.com / wikipedia / sport.pl

%d bloggers like this: