Hans Christer Holund nadal zmaga się ze skutkami kontuzji

Fot: vg.no

Fot: vg.no
Fot: vg.no

Hans Christer Holund, który miesiąc temu na lodowcu nabawił się kontuzji ramienia, nadal nie może wrócić do pełni zdrowia. Norweski biegacz narciarski ma po części sparaliżowane ramię i obawia się, że nie będzie w stanie przygotować się do zbliżającego się wielkimi krokami Pucharu Świata.

Hans Christer Holund w rozmowie ze stacją NRK opowiadał o feralnym wypadku na lodowcu, który zakończył się poważną kontuzją i operacją. Norweg w okresie przygotowawczym miał bardzo dużo pecha i zmagał się z wieloma urazami, które uniemożliwiły mu osiągnięcie dobrej formy. – W miejscu w którym się przewróciłem było bardzo ślisko. Upadłem na ramię i nabawiłem się urazu – mówi Holund. – W tym sezonie miałem sporo problemów. Latem zmagałem się z kontuzją Achillesa, a podczas treningu na lodowcu w Val Senales miałem kłopoty z oddychaniem. Nadal mam jednak nadzieję na to, że szczęście wreszcie się do mnie uśmiechnie – dodaje.

Norweg bardzo liczy na jak najszybsze wyleczenie swojej kontuzji i dobry występ na mistrzostwach świata w Lahti. Holund, trzykrotny medalista juniorskiego czempionatu globu, chciałby wreszcie dorzucić do swojej kolekcji także krążek w rywalizacji seniorek. – Mistrzostwa Świata cały czas mają dla mnie bardzo duże znaczenie, ale obawiam się tego jak przebiegną moje przygotowania do sezonu. Uraz utrudnia mi treningi i to też nie pomaga w szlifowaniu formy – zaznaczył 27-latek w rozmowie z NRK.

Norweski biegacz zastanawia się jakie będą konsekwencje jego upadku. Holund nie wyklucza, że potrzebna będzie kolejna operacja, ale nie będzie ona możliwa w obecnym stanie 27-letniego sportowca. – Nadal mam po części sparaliżowane ramię, więc operacja nie pomoże jeśli nie odzyskam czucia. To jest gorzka lekcja, ale najważniejsze jest, aby mieć w pełni zdrowe ramię – zakończył Norweg.

Źródło: NRK

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.