Hannes Reichelt stosował doping? Są wyniki śledztwa

fot. Dave Steers © / via flickr.com

fot. Dave Steers © / via flickr.com

Hannes Reichelt po minionym sezonie znalazł się w gronie podejrzanych o stosowanie niedozwolonych środków. Wszystko miało być powiązane z afera odkrytą podczas MŚ w narciarstwie klasycznym w Seefeld. Po kilku miesiącach okazało się, że oskarżenia wobec byłego mistrza świata były niesłuszne.

Reichelt potwierdził w maju, że był przesłuchiwany austriacką policję w Innsbrucku. Tego samego dnia przesłuchiwano byłego trenera narciarstwa biegowego Geralda H. oraz dawnego serwismena Dario Cologni Emanuela M., co nie jest przypadkiem – czytamy na stronie Krone.at (obaj zatrzymani w sprawie afery w Seefeld). Hannes Reichelt nie był jednak podejrzewany o przetaczanie krwi, a o stosowanie niedozwolonych substancji. – Nie wiem, skąd to wszystko się wzięło. Wiem tylko, że nic nie zrobiłem. Nigdy, nigdy nie brałem żadnych zabronionych substancji – zapewniał Reichelt i wyjaśnił, że Geralda H. pamięta z czasów szkoły, bo układał mu plan treningowy. Emanuela M. raz widział podczas zgrupowania na Cyprze. Z żadnym z aresztowanych nie rozmawiał nawet o kwestiach dopingowych.

Po pięciu miesiącach śledztwa Reichelt w końcu odetchnął z ulgą. Śledczy nic nie znaleźli. Prawnik Hannesa już w maju mówił, że podejrzenia o doping miały uderzyć w jego klienta. – Dla mnie całkiem wyraźnie widać, że to akt jakieś zemsty. Nie ma dowodów, tylko jakieś domniemania. Wystarczy spojrzeć na Hannesa. Jestem przekonany w stu tysiącach procent, że nigdy nie brał niczego zakazanego – mówił Pott.

Źródło: Laola1.at/Krone.at

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.