Granerud zrównał się z norweską legendą. “To wręcz niewiarygodne”

fot. M. Król

Niedzielny konkurs w Zakopanem przyniósł jedenastą indywidualną wiktorię Halvora Egnera Graneruda. Choć wielu jego rodaków zapisało się na kartach historii skoków narciarskich, to krajowy rekordzista pod względem triumfów, Roar Ljoekelsoey, ma ich na koncie właśnie jedenaście. A nic nie wskazuje na to, aby Granerud zamierzał poprzestawać na tej liczbie.

fot. M. Król

Ljoekelsoey odniósł swoich jedenaście zwycięstw na przestrzeni trzech lat. Granerudowi tę liczbę udało się wypracować w zaledwie trzy miesiące. Jak twierdzi Roar, jedynie kwestią czasu jest, aż Halvor będzie dzierżył miano krajowego rekordzisty. – To absolutnie wspaniałe. Najwyższy czas, abyśmy mieli kogoś, kto może zacząć walczyć z tym [liczbą zwycięstw], co osiągnęły inne nacje – mówił Ljoekelsoey. Wciąż jednak któremukolwiek z norweskich skoczków daleko do rekordu wyśrubowanego przez Maren Lundby, która triumfowała trzydziestokrotnie.

Granerud mógł odnieść swoje jedenaste zwycięstwo już w sobotę, jednak finalnie skończył rywalizację na siódmej pozycji. Przeszkodziły mu błędy, towarzyszące jego drugiej próbie. – Było dla niego jasne, co się stało. Gdy spotkaliśmy się po konkursie, powiedział, że to jego wina – komentował trener norweskiej reprezentacji, Alexander Stoeckl. Po zakończeniu niedzielnej rywalizacji Austriak nie ukrywał radości. – To fantastyczne, wręcz niewiarygodne – komentował występ swojego podopiecznego. Szkoleniowiec miał tego dnia też inne powody do zadowolenia – na najniższym stopniu podium uplasował się Robert Johansson, a Daniel Andre Tande był siódmy.

Echa występu Graneruda nie milkną również wśród innych członków sztabu. – Nigdy nie mieliśmy tak stabilnego skoczka narciarskiego w Norwegii. Halvor stał się maszyną, cały czas wykonuje swoje skoki z góry. One po prostu przychodzą jeden po drugim – mówił były narciarskich skoczek, Kenneth Gangnes, który aktualnie pełni funkcję serwisanta w reprezentacji narodowej. Roar Ljoekelsoey jest pod wrażeniem stabilności formy swojego rodaka. – Jedna rzecz to skakać tak dobrze przez chwilę, ale teraz wygląda na to, że Halvor ma pełną kontrolę. Kiedy trochę odpływa, znowu szybko wraca na dobre tory. To imponujące, że za każdym razem jest tak skupiony – podsumował Ljoekelsoey.

Źródło: aftenposten.no