Granerud nie gryzł się w język. “Dobrze wziąć rewanż na Kubackim”

Screen-Twitter

Za nami niemiecka część 71. Turnieju Czterech Skoczni. Po rywalizacji w Oberstdorfie oraz Garmisch-Partenkirchen liderem jest Halvor Egner Granerud. Podczas noworocznego konkursu na Gross- Olympiaschanze (HS 142) Norweg powiększył jeszcze przewagę nad rywalami. Chęć walki zgłosił również Anze Lanisek. Co o występach swoich reprezentantów piszą norweskie oraz słoweńskie media?

Screen-Twitter

26-latek podczas tegorocznej batalii o Złotego Orła może pochwalić się 100% skutecznością. Po triumfie w Oberstdorfie, tym razem zwyciężył w Garmisch-Partenkirchen. Podopieczny Alexandra Stoeckla wygrał z przewagą 6,4 pkt nad drugim Anze Laniskiem oraz 9,3 pkt nad trzecim Dawidem Kubackim. 26-latek pewnie prowadzi również w klasyfikacji całego turnieju. Znajdujący się tuż za nim wspomniany wcześniej Nowotarżanin oraz Piotr Żyła tracą odpowiednio 26.8 pkt oraz 40,8 pkt.

Granerud znów szokuje. Oberwało się Kubackiemu

Zdobywca Kryształowej Kuli w sezonie 2020/21 podczas noworocznych zmagań mógł liczyć na dodatkowe wsparcie. W Niemczech pojawiła się bowiem jego dziewczyna – Karoline Nilsen, a także rodzice. – Fantastycznie jest osiągnąć taki sukces, kiedy jest tu cała rodzina. Było dużo radości – przyznał dziennikowi Dagbladet. A jak zainteresowany ocenił swój występ? – To było jak sen. Dziś naprawdę fantastycznie się bawiłem na skoczni. To było fantastyczne uczucie wylądować i zobaczyć zieloną linię za sobą, powiedział Granerud w rozmowie z NRK. W innej z wypowiedzi w nieco kąśliwym stylu nawiązał do dotychczasowych wyników Dawida Kubackiego. – To fantastyczne uczucie zemścić się na Kubackim. O to chodziło podczas dzisiejszych zawodów – wyjawił norweskiemu Viaplay.

Zawodnik ze Skandynawii po finałowym skoku zaprezentował również nietypową cieszynkę, wzorując się na znanym piłkarzu ze swojego kraju. Pisaliśmy o tym tutaj >>>

Innsbruck będzie kluczowy. To tam stracił wszystko

Granerud zrobił wyraźny krok do powtórzenia wyczynu Andersa Jacobsena z sezonu 2006/07, który jako ostatni z Wikingów triumfował w niemiecko-austriackiej imprezie. Teraz rywalizacja przenosi się do Innsbrucku. To właśnie na słynnej Bergisel zawodnik z Asker stracił szansę na triumf w legendarnej imprezie w sezonie 2020/21. – Czujemy się mocni. Dwa z czterech przystanków turnieju już za nami. Teraz czekać nas będzie trochę bardziej wymagająca dla Halvora skocznia w Innsbrucku. Miejmy nadzieję, że tam też odnajdzie swój rytm – powiedział trener Alexander Stoeckl.

Znane przyczyny dyskwalifikacji Lindvika

W Garmisch-Partenkirchen po swoim konkursowym skoku zdyskwalifikowany został Marius Lindvik. Problematyczny okazał się bowiem kombinezon. – Był mierzony w biodrze i okazał się za duży. Przejrzymy i naprawimy go – przekazał Alexander Stoeckl.

Odrodzenie Anze Laniska

Z bardzo dobrej strony w noworocznej rywalizacji pokazał się Anze Lanisek. Słoweniec skakał 140,5 m oraz 137 m. Podopieczny Roberta Hrgoty niezbyt dobrze rozpoczął 71. Turniej Czterech Skoczni. W Oberstdorfie zajął dopiero 10. pozycję. Dobry start w Garmisch-Partenkirchen sprawił jednak, że w klasyfikacji generalnej przesunął się na 4. lokatę. Jego strata do prowadzącego Graneruda jest już dość pokaźna, bowiem wynosi aż 51,4 pkt. Do trzeciego miejsca brązowy medalista mistrzostw świata w Oberstdorfie traci jednak już tylko 11,3 pkt. – Znów wróciłem do dobrego skakania. Dzisiaj Granerud był trochę mocniejszy, ale wierzę, że już w Innsbrucku będzie inaczej. Wsparcie, jakie otrzymałem, bylo czymś fantastycznym. Bardzo się cieszę, że znalazłem się w dobrej pozycji do ataku – przyznał słoweńskim mediom.

Potrafi skakać w Innsbrucku

Lanisek ma dobre wspomnienia z rywalizacji na Bergisel. W przeszłości stanął tam na drugim stopniu podium. Miało to miejsce w sezonie 2021/21. Wówczas przegrał jedynie z Kamilem Stochem.

Radości z występu swojego podopiecznego nie krył również trener Robert Hrgota. – W pierwszej serii myślałem, że skoczy jeszcze dalej. Miał naprawdę trudne warunki. Oddał jeden z lepszych skoków w tym sezonie. Drugi też był bardzo ładny. Wykonał swoją pracę znakomicie – ocenił.

źródło: Dagbladet.no/vg.no/NRK/Viaplay/RTVSlo

 

Sprostowanie: Pierwotne tłumaczenie okazało się błędne. Po dokładniejszym tłumaczeniu zauważamy, że Granerud nie użył słowa “zemsta”, a bardziej “rewanż”.