Granerud będzie jeszcze lepszy? Plan powstał w trudnym momencie

fot. Bobo

Tuż przed rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu, zwycięzca Kryształowej Kuli, Halvor Egner Granerud wspomina czas izolacji podczas mistrzostw świata w Oberstdorfie. Norweg opowiedział o wnioskach, do których wtedy doszedł, i celu, aby być jeszcze lepszym i w nowym sezonie stanąć na szczycie podium nie tylko na koniec sezonu, odbierając Kryształową Kulę.

fot. Bobo

W rozmowie z nrk.no Halvor Egner Granerud wspomniał czas, gdy przebywał w izolacji podczas Mistrzostw Świata w Oberstdorfie. Jak mówi, gdy musiał poddać się kwarantannie po pozytywnym wyniku testu, zdał sobie sprawę, że w tym sezonie brakuje mu zdobycia czegoś znaczącego. Podczas grudniowych mistrzostw świata w lotach otarł się o złoty medal, w czterech seriach przegrywając o zaledwie 0,5 punktu z Karlem Geigerem. Mimo to, jak piszą norweskie media, Norweg wpisał się już na stałe do podręczników do historii.

Przyczyniło się do tego między innymi wyrównanie rekordu konkursów wygranych przez zawodnika z Norwegii. Do tego sezonu samodzielnym rekordzistą był Roar Ljoekelsoey, jednak Granerudowi udało się tego dokonać zaledwie na przestrzeni jednego sezonu. – To absolutnie wspaniałe. Najwyższy czas, abyśmy mieli kogoś, kto może zacząć walczyć z tym [liczbą zwycięstw], co osiągnęły inne nacje – mówił Ljoekelsoey, legenda skoków narciarskich w Norwegii.

Teraz przed Granerudem przygotowania do nowego sezonu. Ma je rozpocząć w maju w Trondheim. Jego cel jest jasny – nie chce stanąć na szczycie podium jedynie na koniec sezonu, odbierając Kryształową Kulę, ale również podczas nadchodzących najważniejszych imprez. W przyszłym sezonie odbędą się bowiem Igrzyska Olimpijskie oraz Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich w ojczyźnie Norwega – ich gospodarzem będzie Vikersund. W szczególności tej pierwszej imprezy Granerud nie może się doczekać. W kalendarzu znajdują się też Turniej Czterech Skoczni i Raw Air – jak mówi Norweg, chciałby sobie radzić lepiej zwłaszcza w pierwszej imprezie.

– Kiedy siedziałem sam, zacząłem się trochę zastanawiać. To, co już było, muszę zostawić za sobą i patrzeć przed siebie – mówił, nawiązując do wniosków, które wyciągnął podczas izolacji w Oberstdorfie. – Wchodzę w nowy sezon ze świadomością, że jeśli dotychczas byłem dobry, w przyszłym sezonie już nie muszę być. Po raz kolejny praca musi być wykonana równie dobrze – komentował zdobywca Kryształowej Kuli. Przepis na podtrzymanie formy ma być taki sam, jak przed minionym sezonem, w którym został najlepszym skoczkiem świata – praca ze szkoleniowcem nad szczegółami, jasne zadania i utrzymywanie ciśnienia.

Źródło: nrk.no