Głogów pokaże światu narciarską drogę?

Kandydat na prezydenta Głogowa – Zbigniew Rybka, nadał nieco kolorytu kampanii wyborczej, kiedy podzielił się pomysłem na zagospodarowanie terenu w Górkowie pod sporty zimowe. Dochowamy się mistrzów na miarę Justyny Kowalczyk, czy też Kamila Stocha?

Mijający rok olimpijski był w naszym kraju bardzo bogaty w sukcesy. Sportowcy w Sochi osiągnęli sukcesy, jakie kibicom nawet się nie śniły. Zwykle wywiera to w naszym narodzie wielką euforię. To zjawisko dotarło także do Głogowa. Na ulicach możemy zauważyć pospolite ruszenie, bo znacznie więcej osób biega, jeździ na rowerze, czy też uprawia nordic walking. Czy wyobrażaliście sobie jednak, aby jeździć tutaj na nartach? Były prezydent Zbigniew Rybka ma w głowie plany, aby w Górkowie obok toru motocrossowego powstały też m.in. trasy do zjazdów na nartach i tor saneczkarski. Czy to oznacza, że doczekamy się zawodowców w dziedzinie narciarstwa?

Miasto na to stać

– Pomysł wybiega w przyszłość, natomiast od wielu lat chodził gdzieś po mojej głowie – mówi Zbigniew Rybka. – Mamy na Górkowie wzniesienie dość nietypowe dla naszego położenia. Teren ten jest wykorzystany tylko w 10 %. Były prezydent zauważa, że na ulicach naszego miasta coraz więcej ludzi uprawia wszelakiego rodzaju sporty. – Chciałbym, aby powstał tam taki kompleks, gdzie znalazł by się stok narciarski do uprawiania sportów zimowych przez cały rok. To nie jest nic nadzwyczajnego, bo podobny przykład mamy w Poznaniu – opowiada pomysłodawca. – Mógłby tam powstać także tor saneczkarski, który podobnie jak w Karpaczu byłby wykorzystywany przez cały rok.

Największym problemem tej inwestycji mógłby okazać się fakt, że Górków nie do końca należy do miasta. Teren trzeba by wykupić, albo zachęcić gminy do przekazania go miastu w zamian za wejście do wspólnego biznesu. Rybka zakłada, że byłaby to jedna z największych inwestycji w mieście. Skąd pozyskać na to pieniądze? Głównymi źródłami miałaby być środki z Unii Europejskiej oraz  Ministerstwa Sportu i Turystyki. Trzecią opcją byłoby znalezienie partnera przedsięwzięcia. Chodzi tu o formę Przedsięwzięcia Publiczno-Prywatnego. – Uważam, że miasto na to stać. Przyniesie to nie tylko zyski w formie uatrakcyjnienia regionu, ale też stworzy nowe miejsca pracy – zauważa Zbigniew Rybka. Nie warto liczyć na to, że dochowamy się mistrzów. – Nie przebijemy tutaj Karpacza ani innych miejscowości górskich, bo nie o to tutaj chodzi. Myślę o tym bardziej w formie amatorskiej – prostuje były prezydent Głogowa. – Będzie to raczej miejsce, gdzie ewentualnie postawimy pierwsze kroki.

Emocjonujący pomysł…

Pomysł Zbigniewa Rybki wywiera mieszane odczucia wśród jego kontrkandydatów na fotel prezydenta Głogowa w zbliżających się wyborach. Powstaje bowiem pytanie, czy arena do sportów zimowych jest nam w ogóle potrzebna? Pomysłem wybudowania tras do zjazdów na nartach zdziwiony jest Starosta Powiatu Rafael Rokaszewicz. – Jestem za różnego rodzaju formami rozwoju terenów rekreacyjnych. Myślałem o takim torze bobslejowym, ale wielosezonowym, sztucznym – mówi starosta. – Pomysł na Górkowie jest całkiem sympatyczny, natomiast trochę jeżdżę na nartach i nie do końca wiem, gdzie miałbym tam zjechać. Trochę za małe górki.

Jeszcze bardziej sceptycznie na ten temat wypowiada się inny kandydat na fotel prezydenta miasta. Michał Frąckowiak (Kongres Nowej Prawicy) uważa, że pomysł Zbigniewa Rybki nie jest dobry, ponieważ może narazić gminę na niepotrzebne koszty. Zdaniem Frąckowiaka takie inwestycje powinny być zgłaszane do referendów przy okazji wyborów. Jak zatem ocenić, czy tor mógłby się miastu opłacić? Zdaniem przewodniczącego Kongresu Nowej Prawicy w Głogowie, jeśli kompleks miałby generować zyski, to już dawno prywatny przedsiębiorca zainteresowałby się tym. Jeżeli ma to generować tylko starty, to mieszkańcy powinni wypowiedzieć się w tej sprawie. – Z drugiej strony zastanawiam się czemu Pan Rybka tak skromnie chce tylko stok narciarski i tor saneczkowy – mówi Michał Frąckowiak. – Co z bobslejami, curlingiem, hokejem, skokami narciarskimi ? A może stadnina koni dla tych co grają w polo?

W Norwegii mawiają, że to właśnie ich kraj pokazał światu narciarską drogę. Głogów z pewnością nie ma szans na tytuł centrum sportów zimowych na świecie a i także w naszym kraju, natomiast warto podkreślić jedno. Na wszystko mamy szanse dopóki przyjmujemy zasadę, że zjazd na nartach jest sportem zimowym, a nie górskim. Jednak dopóki pomysł jest tylko pomysłem, to aby ocenić jego trafność musimy poczekać aż do realizacji.

Mateusz Król
Obserwuj

2 thoughts on “Głogów pokaże światu narciarską drogę?

  1. Pomysł Bardzo dobry . Promował by za razem sport jak i miasto . Jednak może czas pomyśleć o stanie toru motocrossowego który od długiego czasu nie nadaje się do jazdy, a jest wiele osób które z tego obiektu z wielką chęcią by korzystały . Koszta przywrócenia tego obiektu do stanu użyteczności są niewielkie w porównaniu do inwestycji wykonywanych w mieście . Tak więc czas pomyśleć czy jest sens budowania kolejne trasy do zjazdów które w przyszłości mogą być doprowadzone do takiego samego stanu . i zamiast służyć ludziom do treningów zarastały wielkimi trawami .

  2. na to pieniądze się znajdą ale żeby skosić tor motocrossowy trzy razy w roku to nie ma pieniędzy …. brak słów ale tak wybory się zbliżają obiecajcie obiecajcie sam miód na serce a po wyborach każdy się wypnie przykre ale taka rzecZywistość

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.