FIS zaczyna liczyć się ze zdaniem Polski!

Już podczas konkursów Letniego Grand Prix w skokach narciarskich testowane będą nowe przepisy dotyczące sposobu rozgrywania  konkursów w lotach narciarskich. Na kongresie FIS w Barcelonie zostały zatwierdzone zmiany, które wzbudzają wiele wątpliwości wśród kibiców. Do końcowego wyniku uzyskanego przez zawodnika będą liczyć się trzy serie: kwalifikacje, I i II seria konkursowa. Kwalifikacje będą odgrywały ważną rolę, ponieważ uzyskany w nich wynik będzie decydował o kolejności startu zawodnika w pierwszej serii konkursowej. Po kwalifikacjach zawodnicy będą podzieleni na cztery grupy, po dziesięciu zawodników. Sześciu zawodników z każdej grupy, którzy osiągnęli najwyższe wyniki, zliczając rezultaty z kwalifikacji i pierwszej serii, wystartują w serii finałowej. Kolejność startu w tej serii będzie odwrotna do wyników, czyli zawodnik, który uzyskał najwyższy wynik będzie skakał jako ostatni.
Podczas Letniego Grand Prix testowane przepisy będą nieco zmodyfikowane, ponieważ awans w kwalifikacjach wywalczy 48 zawodników, a grupy liczyć będą po 12 skoczków.
Jak przyznaje trener naszej kadry  Łukasz Kruczek  duży wkład w zmiany przepisów mają Polacy:
– “Wliczanie wszystkich trzech serii to jest nasza propozycja, która została przyjęta przez FIS. Już zimą omawianie były propozycje zmian i było wiadome, że jest szansa na wprowadzenia tego. Po spotkaniu komisji w Zurychu FIS wyszedł ze swoimi propozycjami dotyczącymi systemu skakania w grupach. Dążono do tego, aby liczony był tylko ostatni skok, czyli skok finałowy. On czasem się nie uda, czasem się uda i wtedy wszystko jest fajnie, natomiast wprowadza to dużą losowość do skoków. My raczej wolimy, aby zawody pokazywały faktyczną wartość sportową zawodnika, aniżeli jakiś przypadek. Stąd w odpowiedzi na ich propozycję napisaliśmy, że skoro kwalifikacje nie obowiązują czołowej dziesiątki, a mamy do czynienia z tym, że decydują o układzie list startowych, czyli punkty są liczone, to dlaczego by nie policzyć trzech serii. To była propozycja w formie zapytania, po czym podczas głosowania okazało się, że została ona przyjęta. Nikt inny nie zgłaszał podobnej propozycji. Pozostałe ekipy były za zmianami, ale nikt nie wprowadzał żadnych swoich wizji na udoskonalenie tego systemu. Tylko my. Wprowadzenie naszych propozycji w życie przez FIS udało nam się już po raz drugi, ponieważ aktualna tabela BMI też jest „nasza”. To jest coś, o czym się nie mówi głośno, ale w sporcie w pewnym sensie też funkcjonuje coś takiego jak polityka. FIS zaczyna się liczyć z naszym zdaniem, traktować jak pozostałe mocne ekipy i to też jest ważne, bo w sytuacjach, gdy trzeba rozwiązać jakiś problem, jesteśmy proszeni o wyrażenie swojego zdania. To jest swego rodzaju sukces.

Początek zmagań w konkursach Letniego Grad Prix już 25. lipca w Wiśle!

źródło: Alicja Kosman / PZN + Anna Karczewska / PZN
FOTO: eurosport.onet.pl

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.