Echa Redakcji: Wiemy kto wygra Puchar Świata w skokach

michaelhayboeckurodziny003Tradycyjnie, jak co roku, nasza redakcja analizuje i celuje w to, kto wygra Puchar Świata w skokach narciarskich. Faworytów jest kilku, ale najpoważniej traktujemy Petera Prevca. 

Miniony sezon dla polskich skoczków nie był udany, nie ma co ukrywać. To jednak, zdaje się, bardzo odległa historia. Pierwsze skoki w Kuusamo pokazują, że nasi zawodnicy poczynili krok do przodu. Oby tak w całym sezonie. Moim zdaniem ta zima będzie bardzo udana a do ścisłej, nawet tej bardzo, wróci Kamil Stoch. Dwukrotny mistrz olimpijski jest głodny sukcesów a jego forma od LGP zdecydowanie wzrosła. Na podium powinien meldować się także Maciej Kot, który krok po kroku w tym sezonie będzie budował świetną formę. Pozostali pewnie będą obficie punktować. Kto przeszkadzać może naszym? Peter Prevc, Michael Hayboeck, Stefan Kraft i oczywiście Norwegowie. Ciekaw jeste formy Schlierenzauera, kiedy już wróci. Freund po kontuzji pomału może zacząć odzyskiwać blask, jednak na Puchar Świata może być w pewnym momencie za późno. Kryształowa kula? Dla Kamila króla!

Anna Felska:

Nareszcie się zaczyna. Pewnie tak jak większość z was, również i ja wiążę z tym sezonem spore nadzieje. Chociaż rozsądek mówi, żeby zachować chłodną głowę i nie spodziewać się fajerwerków na początku sezonu ze strony naszych skoczków, to serce oczekuje wielu emocji. Dlatego mówiąc o faworytach nadchodzącego sezonu, w pierwszej kolejności muszę wymienić Polaków. Kamil Stoch krok po kroku odbudowuje swoją formę i jeśli wierzyć ostatnim doniesieniom, od Letniej Grand Prix, którą zakończył na 3. miejscu w klasyfikacji generalnej, zrobił duży postęp. Stara się, by skoki znowu sprawiały mu prawdziwą radość. Ja wierze mojej intuicji, która podpowiada mi, że stać go na podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Nie wiem czy odbudował się tak, by wygrać cały cykl, ale wiem, że stać go na dobre wyniki w Pucharze Świata i podczas Mistrzostw świata w Lahti. Maciej Kot jeśli tylko udźwignie presję oczekiwań, może na dobre zagościć w ścisłej czołówce. Czas, by skończył Puchar Świata w czołowej dziesiątce klasyfikacji generalnej.
Chociaż pomimo tego, że nie darzę go jakąś szczególną sympatią, to myślę że głównym kandydatem do wywalczenia Kryształowej Kuli będzie ponownie Peter Prevc. Słoweniec w ostatnim sezonie wszedł na taki poziom, który może przez długi czas być nieosiągalny dla rywali. Jest jednak coś, z czym musiał się zmagać po poprzednim sezonie. To popularność i wybuch euforii słoweńskim kibiców, co wiadomo wiązało się z wieloma pozasportowymi obowiązkami. Czy udźwignął presję i zdołał odciąć się od szumu wokół siebie, który powstał po dominacji w poprzednim sezonie, przekonamy się pewnie niebawem.
Do faworytów rywalizacji zaliczę również dwóch Austriaków: Stefana Krafta i Michaela Hayboecka. Nie wiem czy Gregor Schlierenzauer po swoim zapowiadanym powrocie będzie w stanie walczyć z najlepszymi. Czas pokaże. Natomiast tymi, którzy będą chcieli pokazać moc drużyny na pewno będą Norwegowie z Andersem Fannemelem, Johanem Andre Forfangiem i Danielem Andre Tande na czele. Nie można również lekceważyć mistrzów olimpijskich – Niemców. Chociaż ten sezon może być trudny dla Severina Freunda, który przez pięć miesięcy był wyłączony z treningów, to Andreas Wellinger i Richard Freitag będą chcieli udowodnić swój potencjał dobrymi wynikami.
Sezon jest długi więc emocji na pewno nie zabraknie. Myślę również, że do czołówki dołączą zawodnicy, którzy niekoniecznie odgrywali pierwszoplanowe role w ubiegłych sezonach.
Pozostaje nam tylko czekać i z ciekawością oglądać nadchodzące konkursy. Karuzela Pucharu Świata właśnie rusza!

Franciszek Damboń:

Jutro początek sezonu. To moment na który jak zwykle czekamy z wielką niecierpliwością, z zaciekawieniem. Po tym sezonie oczekuje tego, że w polskich skokach będziemy widzieli światełko w tunelu. Z wielką niecierpliwością czekam na loty na przebudowanej skoczni do lotów w Oberstdorfie, oraz na rollercoaster skoków, czyli nowy turniej “Raw air”. Bardzo jestem również ciekaw postawy naszej 16-letniej Kingi Rajdy. Życzę jej kolejnego kroku do przodu w swojej karierze. Szykuje nam się kolejny wspaniały sezon.

Marek Cielec:

Choć optymizm w Polsce przed kolejnym sezonem Pucharu Świata jest wielki to ja jednak będę bardziej stonowany. Wprawdzie po zmianie trenera możemy liczyć na efekt „nowej miotły”, ale przez całe lato ten efekt mógł nieco osłabnąć. Wierzę że będzie to lepszy sezon od poprzedniego, bo poprzedni był naprawdę słaby i strach pomyśleć, że mogłoby być jeszcze gorzej. Nie widzę ani Kamila Stocha ani Maćka Kota w roli faworytów PŚ. Słychać z różnych stron opinie, że nasi skaczą świetnie, że Polacy będą dominować w PŚ. Od takiego gadania jednak sukcesy się nie pojawią. Co innego forma na treningach, a co innego skakanie w konkursie głównym, gdzie dochodzi presja, stres. Nie każdy potrafi dobre próby z treningów powtórzyć później w zawodach. Wierzę, że będzie dobrze – na cuda nie liczę. Jeden polski zawodnik w czołowej dziesiątce (Kamil Stoch) i dwóch w drugiej to byłby zadowalający wynik. Zwycięzcy PŚ upatrywałbym w Peterze Prevcu. Ten człowiek od kilku lat stopniowo pnie się w górę. Nie jest to gwiazda jednego sezonu i nie widzę powodów, aby nagle miał przestać dobrze skakać. Myślę, że mocni będą również Austriacy: Stefan Kraft i Michael Hayboeck oraz ktoś z Norwegów.

Jagoda Wojas:

Michael Hayboeck, ulubieniec fanek i wielki przyjaciel Stefana Krafta, wydaje się być całkiem blisko tego, aby zdobyć Kulę, w zeszłym sezonie pokazał świetną przez większość sezonu, a pod sam koniec, wręcz idealną dyspozycję. W Finlandii zaskoczył trzema wygranymi pod, ważne jest zwłaszcza zwycięstwo w Lahti, gdzie w tym sezonie odbędą się Mistrzostwa Świata. Hayboeck jest dość młodym skoczkiem, jednakże jak pokazują konkursy letnie, jego forma mogła znacznie się obniżyć, chociaż od ostatnich zawodów minął ponad miesiąc. Severin Freund, złote dziecko Wernera Schustera, to wielka niewiadoma. Przez sezon letni leczył swoją kontuzję, której nabawił się w Innsbrucku. Podczas zeszłego sezonu tylko raz, podczas drugiego konkursu w Nizhnym Tagile, zawodów nie zakończył w pierwszej dziesiątce. W lecie zaprezentował się podczas dwóch końcowych konkursów i znowu nie odstawał od reszty, w końcu był 11 i 12. Nie należy też skreślać naszego rodaka, Macieja Kota. Mamy nowego trenera, co sugeruje wielkie zmiany, możemy je zobaczyć w wynikach podczas zawodów Letniego Grand Prix, gdzie tylko raz nie wygrał i to przez sędziów, którzy zaniżyli mu noty (Niemcy, no to Wellingerowi musieli jakoś pomóc, skoro chłopak sam sobie rady nie da). Liczymy, że Kot w końcu odpali ten swój ogień i pokaże czołówce, że o Polakach zapominać nie można, bo kto to widział. Po cichu trzymam też kciuki za Stocha, ale on przynajmniej w tym sezonie, według mnie, KK kolejnej nie zdobędzie. Brakuje mi tu jeszcze Norwegii, z niej wytypowałam Johanna Forfanga, nie Daniela-Andre Tande, a Johanna. Ten chłopak pokazuje bardzo równą formę i w zeszłym sezonie tylko cztery razy nie skończył zawodów w pierwszej dziesiątce, zdobył też trzecie miejsce wśród najlepszych lotników sezonu 2015/2016. Na sam koniec Peter Prevc, czy obroni tytuł i kolejny raz w swojej ojczyźnie odbierze Kryształową Kulę? Czy tym razem to, co pokazał w zeszłym sezonie nie wystarczy? W lecie nie zachwycał formą, na początku kręcił się koło podium, żeby podczas dwóch ostatnich konkursów stanąć na najniższym stopniu. Czy przez prawie dwa miesiące poprawił swoją dyspozycję? W mistrzostwach Słowenii, zgarnął złoty medal, może to zapowiedź kolejnego sezonu z dominacją Prevca, a może będzie to Prevc tylko o innym imieniu.

Aneta Gąska:

Ciężko jest przed sezonem wybierać faworytów, gdyż nie wiemy w jakiej formie są zawodnicy. Myślę jednak że nadal mocny będzie Peter Prevc, dołączyć do niego może Stefan Kraft i Michael Hayboeck. Liczę także, że po zmianie trenera w Polskiej reprezentacji coś ruszy do przodu.Największe nadzieję wiąże z Kamilem Stochem oraz Maciejem Kotem. Jak wszyscy dobrze wiemy wyniki letnie niekoniecznie przekładają się na sezon zimowy.Wierzę jednak, że tym razem będzie inaczej…

A Waszym zdaniem kto zgarnie Puchar Świata?

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.