Echa redakcji: Tylko katastrofa…

fot. www.planica.si
fot. www.planica.si

Kibice skoków narciarskich w tym momencie sezonu są z pewnością rozdarci. Z jednej strony radość, że ujrzymy nowa Letalnicę i z pewnością dalekie loty, z drugiej zaś żal z powodu kończącego się sezonu. I zaś trzeba będzie odliczać setki dni…

Cieszmy się jednak chwilą, taka moja propozycja. Wyprzedzanie faktów może pozbawić nas emocji, które wciąż przed nami. Jesteście w stanie uwierzyć, że ktoś poza Freundem odbiera w Planicy kryształową kulę? Śmiało stwierdzam, że mały odsetek ludzi postawiłoby na końcowy triumf Prevca. Dwa konkursy i 94 punkty przewagi – za dużo! Takie jest i moje zdanie. Emocjonować będziemy się zatem… walką w Pucharze Narodów. Niemcy wyprzedzają Norwegów o 276 punktów. Sporo, ale w drużynie tkwi siła, czyt. wszystko może się zdarzyć. Przekornie stawiam na reprezentację Stoeckla. Polacy powinni utrzymać miejsce szóste, a w Planicy walczyć o czołowe lokaty. To pierwsze loty Stocha od mistrzostw świata w Harrachovie! Ponad rok! Taki okres mógł zrodzić niesamowitą tęsknotę za długimi lotami u naszego czempiona. Mamy na to nadzieję!

Moi redakcyjni koledzy postanowili spisać swoje myśli przed finałowymi zawodami Pucharu Świata. Nie są wyjątkowi pod względem opinii na temat triumfatora cyklu. Każdy z nich jednak ma swój ciekawy sposób myślenia o tych zawodach.

Aneta Gąska:

Sezon zimowy 2014/2015 powoli dobiega końca. Przebiegał on na bardzo wysokim poziomie, co pokazuje klasyfikacja generalna Pucharu Świata. Myślę jednak, że w tej chwili tylko jakieś wielkie nieszczęście pozbawiłoby Severina Freuna kryształowej kuli. Niemiec odniósł w tym sezonie 9 zwycięstw i 15 razy stawał na podium Pucharu Świata. Zdecydowanie jest to jego sezon i jeśli w Planicy odbierze kryształową kulę to będzie ona w pełni zasłużona. Do walki może się włączyć jeszcze Peter Prevc, który będzie miał ten plus, że będzie skakał u siebie. Uważam jednak, że Słoweniec nie da rady wyrwać tego pięknego triumfu Niemcowi. Zapowiadają się wspaniałe emocje do samego końca! Liczę także na dobry występ naszych reprezentantów bo w ostatnim czasie pokazali, że stać ich na to aby walczyć z najlepszymi. Jeśli chodzi o konkurs drużynowy typowałabym: Norwegów, Niemców oraz Słoweńców. Do walki mogą włączyć się także Polacy, Japończycy i Austriacy. Pamiętajmy, że jednak loty to nie są zwykłe skoki i rządzą się swoimi prawami. Cieszę się, że będę mogła śledzić je na żywo pod skocznią. Warto mieć marzenia i doczekać ich spełnienia!

Michał Kardynał:

Jeśli coraz częściej pada słowo Planica to znak, że kolejny sezon skoków narciarskich dobiega końca. Nawet się człowiek nie obejrzy, a tu już koniec marca. Przecież dopiero były kwalifikacje w Klinghental. Nie ma jednak co rozpamiętywać, trzeba spojrzeć na to co nas czeka w przyszły weekend. To oczywiście nic innego jak loty na nowej Letalnicy. Zapewne ujrzymy wiele dalekich skoków w wykonaniu przeróżnych zawodników, jednak oczy wszystkich będą zwrócone na Severina Freunda i Petera Prevca, gdyż to oni stoczą bój o kryształową kulę. Co prawda matematyczne szanse ma jeszcze Stefan Kraft, ale tak na odobrą sprawę nie liczy się już w walce o końcowy triumf. Wróćmy więc do tych dwóch zawodników, którzy otwierają klasyfikacje generalną. Strata Prevca do lidera wynosi 94 punkty. Parę tygodni przed zakończeniem taka różnica nie robi na nikim wrażania, lecz gdy pozostają jeszcze tylko dwa konkursy robi się nieciekawie, oczywiście dla tego drugiego. Freund wypracował sobie bezpieczną przewagę, a triumf w Pucharze Świata może odebrać mu tylko jakaś katastrofa, której oczywiście nie życzę żadnemu człowiekowi. Dodatkowo Niemiec jest ostatnio w znakomitej formie, co potwierdzają tylko jego 4 zwycięstwa z rzędu. Rok temu podczas zawodów skandynawskich co prawdą zaliczył jedną wygraną mniej, a w Planicy wygrał i zajął 2 miejsce. Tutaj sytuacja wygląda nieco inaczej, gdyż 12 miesięcy temu skakano na dużej skoczni, a teraz zawodników czekają loty nawet za 240 metr. Jak wiemy Peter Prevc jest znakomitym lotnikiem, a własna “ziemia” i doping mogą ponieść go znacznie dalej. Severin również pokazał , że specjalizuje się w dalekich skokach. Na trzy konkursy lotów w tym sezonie wygrał dwa i raz zakończył zmagania tuż za podium. Mistrz świata z dużej skoczni z pewnością będzie chciał zapewnić sobie kryształową kulę już w piątek i to w dosyć okazały sposób. Uważam, iż jak najbardziej zasługuje on na to, gdyż począwszy od 23 listopada prezentuje on bardzo wyrównaną i wysoką formę, która w jego przypadku osiąga szczyt im bliżej wiosny. Prevc mimo ogromnych umiejętności i wielkich ambicji moim zdaniem ponownie będzie musiał pogodzić się z tym, że w generalce przypadnie mu dwójka.

Anna Felska:

Przed nami ostatni weekend ze skokami narciarskimi w tym sezonie. Z bólem serca, ale jednocześnie z ekscytacją czekam na ostatnie konkursy w tej magicznej i śnieżnej Planicy. Po dwóch latach ponownie skoczkowie będą żegnać sezon lotami narciarskimi. Mam nadzieję, że czeka nas kolejny weekend z pięknymi i dalekim skokami, z nowymi rekordami życiowymi a może nawet nowym rekordem świata? Obok oglądania dalekich lotów, będziemy mogli zaobserwować coś jeszcze. Walkę o kryształową kulę. W sporcie, jakim są skoki narciarskie, wszystko może się zdarzyć, ale wiele wskazuje na to, że po 15 latach tytuł najlepszego skoczka sezonu otrzyma reprezentant Niemiec – Severin Freund. Od początku sezonu zadziwia nas swoją regularnością i wysoką formą. To co działo się w ostatnich tygodniach, to już istny popis Freunda: 9 zwycięstw w Pucharze Świata, tytuł mistrza świata. Od początku sezonu, po kontuzji Kamila, czułam, że jeśli nie Kamil to właśnie Freund i Peter Prevc stoczą bój o kryształową kulę. W trakcie sezonu do tej dwójki dołączył także Stefan Kraft. Stawiałam jednak na Freunda i moje przypuszczenia się sprawdziły. Peter Prevc jest obecnie jedynym, który może jeszcze zagrozić Niemcowi. Przemawia za tym to, że Słoweniec będzie na swojej skoczni, przy swojej publiczności. Myślę jednak, że przy obecnej formie Severina, nikt nie jest w stanie wydrzeć mu triumfu w klasyfikacji generalnej. W niedzielę to właśnie Niemiec odbierze kryształową kulę.
Jeśli chodzi o Polaków, to moje oczekiwania przed ostatnimi konkursami nie są wygórowane. Chciałabym zobaczyć, że chłopcy czerpią radość z latania i robią to z uśmiechem na twarzy. Przy obecnej formie naszych chłopaków można wierzyć, że stać ich na miejsce na podium w konkursie drużynowym. Do tego Kamil i Piotrek z powodzeniem mogą zaatakować najwyższe lokaty w konkursach indywidualnych. Może padną nowe rekordy życiowe? A może nowy rekord Polski? Trzymam kciuki za chłopaków i z niecierpliwością czekam na ostatnie konkursy w sezonie, nucąc pod nosem „Planica, Planica snežena kraljica…”.

Wszystkie konkursy pod skocznią oglądać będzie nasza ekipa, w tym dwóch akredytowanych dziennikarzy, którzy postarają się przygotować dla Was fotorelację i wywiadu. Śledźcie także nasz profil na Facebooku i Twitterze. Wspaniałych emocji!

 

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.