Dwie wizje, jedno stanowisko. Polscy skoczkowie z jasnym przesłaniem „Stop wojnie”

Screen- Eurosport

Kamil Stoch podczas niedzielnej rywalizacji w ramach Pucharu Świata w Lahti dołączył, jako pierwszy skoczek narciarski, do grona sportowców, którzy publicznie sprzeciwiają się rosyjskiej inwazji na wschodnim sąsiedzie Polski. Napis na nartach, barwy Ukrainy, jasny przekaz- stop wojnie. – Jako sportowcy nie możemy udawać, że nic się nie dzieje – zaapelował trzykrotny mistrz olimpijski.

Screen- Eurosport

Weekend zawodów skoków narciarskich w Lahti dobiegł końca. Niedzielna rywalizacja na Salpausselce (HS130) zakończyła się rzadko spotykanym rozstrzygnięciem. Najwyższy stopień podium ex-aequo zajęli Norweg, Halvor Egner Granerud oraz Japończyk, Ryoyu Kobayashi. Zdaniem wielu osób konkurs miał również swojego trzeciego zwycięzcę, w odrębnej kategorii- Kamila Stocha.

Już podczas kwalifikacji do trzeciego z konkursów, rozstrzygających się w Finlandii, na nartach reprezentanta Polski pojawiły się napisy “Stop wojnie” oraz “Lepiej walczmy w sporcie”. W trakcie serii zmagań indywidualnych dostrzeżono również nowo powstałe, za to niezwykle istotne wyrazy “Stay with Ukraine”.

– Cały czas myślę o tym, co się dzieje. Nie potrafię od tego uciec. Bardzo mnie to dotknęło – zaczął swoją wypowiedź na antenie Eurosportu jedenasty zawodnik niedzielnego konkursu. – Dziś chciałem powiedzieć, że jako sportowcy nie możemy udawać, że nic się nie dzieje. Powinniśmy głośno o tym mówić – zaapelował do środowiska.

Kamil Stoch nie ukrywał, że w związku z zaistniałą sytuacją na świecie, towarzyszył mu od przyjazdu do Lahti stres i zdenerwowanie. – Nie czułem się tutaj dobrze w sytuacji zawodów. Lubię skakać, kocham to co robię, ale sama rywalizacja nie dawała mi tutaj satysfakcji. Nie potrafię się od tego odwrócić i też uważam, że nie powinniśmy się od tego odwracać – podsumował weekend w Finlandii.

O tym, jak istotny i potrzebny jest ten gest świadczyć może fakt, iż Kamil Stoch został poproszony o udzielenie wywiadu przez telewizje z innych krajów, m. in. niemiecką, czy norweską.

”Trudno mi się cieszyć z zawodów, kiedy człowiek sobie na spokojnie o tym pomyśli”

Do wojny na Ukrainie, którą żyje cały świat odniósł się również inny z Biało- Czerwonych, Dawid Kubacki. – To jest bardzo trudny czas. Zgadzam się z przesłaniem Kamila, to oczywiste. Ta wojna jest całkowicie niepotrzebna i trzeba ją potępiać – jasno wyraził swoje zdanie siódmy zawodnik konkursu.

Nieco odmienną opinię ma natomiast, jeżeli chodzi o formę niesienia tej pomocy. – Jestem bardziej praktykiem. Mam przekonanie, że samymi hasłami Ukrainie za bardzo nie pomożemy. Tutaj potrzebne są czyny. Osobiście zastanowiłbym się, jak pomóc w praktyce – zakończył wypowiedź Kubacki.

Źródło: informacja własna, Eurosport