Dwadzieścia “NAJ” alpejskich MŚ w Sankt Moritz

fot. Guillaume Ancelet / guigui_sk8_74 via flickr.com
fot. Guillaume Ancelet / guigui_sk8_74 via flickr.com

Powoli wracamy do szarej rzeczywistości po MŚ w narciarstwie alpejskim w Sankt Moritz. Zanim skupimy się na końcowej walce o kryształowe kule w Pucharze Świata, zostańmy jeszcze na chwilę przy mistrzostwach świata, które przez dwa tygodnie przyciągały uwagę sympatyków narciarstwa alpejskiego. Przedstawiamy podsumowanie mistrzostw w 20 punktach, czasem subiektywnych. Oto dwadzieścia “NAJ” MŚ w Sankt Moritz.

1. Największy zwycięzca mistrzostw – Marcel Hirscher – Austriak był jedynym sportowcem, który w Sankt Moritz zdobył 3 medale pomimo braku sukcesu w zawodach drużynowych. Zdobył złoto za slalom i slalom gigant nie pozostawiając złudzeń kto był najlepszy w tych konkurencjach. W kombinacji przegrał minimalnie o 0,01 sek. z Lucą Aernim. W końcu udało mu się zwyciężyć na MŚ w slalomie gigancie, w czym przeszkadzał mu na poprzednich trzech imprezach Ted Ligety.

2. Największe rozczarowanie mistrzostw indywidualnie – Alexis Pinturault Francuz ma wprawdzie złoty medal z Sankt Moritz, ale tylko za konkurencję drużynową. Był faworytem w kombinacji i w slalomie gigancie, a nie udało mu się w tych konkurencjach stanąć na podium. W gigancie był 7., w kombinacji 10. W slalomie wypadł już w pierwszym przejeździe. Najlepiej spisał się w supergigancie, który teoretycznie nie jest jego najmocniejszą stroną – zajął 6. miejsce.

3. Najpewniejsze zwycięstwo – Mikaela Shiffrin – Ta zawodniczka wygrywała już w Pucharze Świata z większą przewagą, nawet ponad 2-sekundową, więc jej osiągnięcie z zawodów w slalomie specjalnie nie dziwi. Nad srebrną medalistką – Wendy Holdener – uzyskała ona 1,64 sek. przewagi. Jak na imprezę tej rangi jest to bardzo dobry wynik.

4. Najmniejsza strata do 1. miejsca – Marcel Hirscher – Obrońca tytułu mistrza świata w kombinacji zazwyczaj nie ma problemu z pokonaniem w slalomie takiego zawodnika jak Luca Aerni. Jednak w slalomie do kombinacji zdarzyła się rzecz niespodziewana. Hirscher miał przewagę po zjeździe i na całej trasie prowadził, by w końcówce przegrać złoty medal. W dwóch przejazdach jego strata do Aerniego wyniosła 0,01 sek. Aerni został mistrzem świata w kombinacji, a Marcel Hirscher zdobył srebrny medal.

5. Największa niespodzianka indywidualnie- Luca Aerni – Kandydatów do niespodzianki mistrzostw trochę się nazbierało. Jednak to chyba występ Szwajcara w kombinacji zadziwił najbardziej. Choć sam zaliczałem przed zawodami Aerniego do grona faworytów, to po pierwszym przejeździe chyba już mało kto wierzył, że powalczy on o medal. Zajmował on 30. miejsce i mało brakowało, a nie jechałby slalomu jako pierwszy, ale dopiero po przejeździe najlepszej trzydziestki. Od porażki do zwycięstwa jest czasem naprawdę blisko. Aerni powtórzył osiągnięcie Marcela Hirschera sprzed 2 lat z Beaver Creek i z 30. miejsca awansował na 1. Takie rzeczy tylko w kombinacji.

6. Największa niespodzianka drużynowo – Słowacja – Nasi południowi sąsiedzi słyną z dwóch znakomitych slalomistek: Petry Vlhovej i Veroniki Velez-Zuzulovej. Niekiedy wysokie miejsca zajmował w PŚ i MŚ Adam Žampa, ale był on mocno poobijany po supergigancie i w konkurencji drużynowej był jedynie rezerwowym, a w zawodach drużynowych należy mieć mocną zarówno obsadę żeńską jak i męską, aby osiągnąć sukces. Słowacy, choć nie byli stawiani w roli faworytów spisali się znakomicie i pokonali po kolei reprezentacje Niemiec, Włoch i Szwajcarii i awansowali do finału, w którym nieznacznie przegrali z Francją. Oprócz Zuzulovej i Vlhovej jechali także Matej Falat i Andreas Žampa.

7. Największa wpadka organizatorów – Spadająca kamera – Szczęśliwie nikomu nic się nie stało, ale zawieszona na linie kamera mogła stanowić duże niebezpieczeństwo. Jednak w obszarze, w którym upadła nikogo nie było i obeszło się bez ofiar. Wypadek spowodowany był przez samolot, który brał udział w pokazie lotniczym na niebie w Sankt Moritz. Poza tą jedną sytuacją organizacja MŚ stała na wysokim poziomie.

8. Najciekawsze zawody – Zjazd mężczyzn – Tak interesujących zawodów chyba nie było już dawno. Po nieco mniej ciekawym zjeździe kobiet panowie urządzili wspaniałe widowisko. “Super niedziela” – jak został nazwany dzień, w którym odbyły się dwa zjazdy – ostatecznie nie zawiodła. Zawody stały na naprawdę wysokim poziomie.

9. Najlepszy polski występ – Maryna Gąsienica-Daniel – Jeśli chodzi o jeden konkretny przejazd to bez wahania wskazałbym na pierwszy przejazd slalomu. Maryna Gąsienica-Daniel jest raczej znana jako lepsza gigancistka, a to właśnie w slalomie zdołała znaleźć się w czołowej 30 po pierwszym przejeździe. Dzięki temu w drugim mogła jechać jako pierwsza. Niestety wypadła z trasy, ale pokazała, że drzemie w niej duży potencjał. W kombinacji Maryna uplasowała się na 23. miejscu co było najlepszym wynikiem polskiego zawodnika/zawodniczki na MŚ w Sankt Moritz.

10. Najgorszy zawodnik MŚ – Jean-Pierre Roy – Wciąż zastanawiam się jaki cel przyświeca Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, że do imprezy tej rangi dopuszczani są kompletni amatorzy. Na szczęście Jean-Pierre Roy z Haiti nie wystąpił w głównych zawodach, a tylko w kwalifikacjach. 54-narciarz nie może się pochwalić sportową sylwetką. W kwalifikacjach do slalomu reprezentant Haiti przejechał trasę w czasie ponad dwa razy dłuższym niż zwycięzca kwalifikacji. Na szczęście do Zimowych Igrzysk Olimpijskich trudniej się zakwalifikować i w Pjongczang raczej Jean-Pierre Roy nie wystąpi, chyba że nagle poprawi swoje umiejętności.

11. Najbardziej pechowy zawodnik – Aleksander Aamodt Kilde – Pechową można by nazwać całą reprezentację Norwegii, bo reprezentanci tego kraju czterokrotnie plasowali się na najgorszym dla sportowca, 4. miejscu. Kilde dwa razy zajął czwarte miejsce. W supergigancie do podium zabrakło mu zaledwie 0,03 sek. W kombinacji strata była już większa, bo przegrał walkę o 3. miejsce z Mauro Caviezelem o 0,34 sek.

12. Największy smutek/największa radość – Sofia Goggia – Ze skrajności w skrajność. Goggia w zjeździe miała ogromną szansę na medal. Błędy w końcówce sprawiły, że skończyła na czwartym miejscu. Aż przykro było patrzeć na cierpienie Sofii, która nie mogła odżałować straconej szansy. Goggia jednak radzi sobie świetnie w kilku konkurencjach i miała również swoją chwilę chwały na MŚ w Sankt Moritz. W slalomie gigancie zajęła 3. miejsce. Po dojechaniu do mety pokazała niesamowitą radość.

13. Najstarszy zawodnik – Hubertus Von Hohenlohe – podobnie jak Jean-Pierre Roy nie jest to zawodnik, którego poziom mógłbym być odpowiedni na mistrzostwa świata. Jednak już od wielu lat meksykański książę bierze udział w MŚ (a także w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich). Von Hohenlohe ma już 59. lat i dzięki ciekawym przepisom FIS wziął nawet udział w głównych zawodach w slalomie. W latach 80. zdobywał nawet punkty PŚ za kombinację, choć zajmował przeważnie ostatnie miejsca.

14. Najmłodsza zawodniczka – Ahmadi Atefeh – Narciarka z Iranu to zawodniczka, która w trakcie Mistrzostw Świata w narciarstwie alpejskim w Sankt Moritz miała nieco ponad 16 lat. Urodziła się 23. grudnia 2000 roku. W slalomie nie zakwalifikowała się do drugiego przejazdu. Zajęła ostatecznie 57. miejsce.

15. Najdłużej przekładane zawody – Zjazd mężczyzn – Panowie mieli ścigać się w zjeździe w sobotę o godzinie 12:00. W środkowej części trasy zawisła jednak mgła i nie chciała ustąpić. Co kilkanaście minut otrzymywaliśmy informację o przesunięciu zawodów na nieco późniejszą godzinę. Po 2,5 godziny oczekiwania postanowiono przenieść rywalizację na niedzielę na 13:30. W sumie zatem czas czekania na zjazd mężczyzn wyniósł 25,5 godziny. Bywało gorzej.

16. Największe drużynowe rozczarowanie – Włochy – W Pucharze Narodów Włoszki zajmują pierwsze miejsca, a Włosi czwarte. Jednak na MŚ reprezentacja Włoch zdobyła zaledwie jeden medal. Z pewnością liczono na więcej. Jedyny brązowy medal to zasługa Sofii Goggii, która zajęła trzecie miejsce w slalomie gigancie.

17. Najwięcej nieukończonych zawodów – Leona Popović – Chorwatka podobnie jak Maryna Gąsienica-Daniel startowała we wszystkich konkurencjach oprócz zjazdu. W żadnych zawodach nie została sklasyfikowana. Nie ukończyła supergiganta, drugiego przejazdu kombinacji (slalom), drugiego przejazdu slalomu giganta i pierwszego przejazdu slalomu.

18. Najbardziej niebezpieczne zawody – Supergigant mężczyzn -Zawodów tych nie ukończyło 21. zawodników. Kilku miało naprawdę poważne problemy na trasie i zaliczyło groźne upadki, w tym: Oliver Jenot, Adam Zampa, Thomas Biesemeyer i Max Ullrich.

19. Najwięcej startów w zawodach kobiet – Sarah Schleper, Kateřina Pauláthová – Obie zawodniczki wzięły udział we wszystkich pięciu indywidualnych konkurencjach na MŚ. Najlepsze miejsce Pauláthovej to 29. pozycja w slalomie gigancie, natomiast reprezentująca Meksyk Schleper najwyżej uplasowała się w kombinacji na 27. miejscu. Kateřina Pauláthová była zgłoszona również do zawodów drużynowych jako zawodniczka rezerwowa, ale w nich nie wystąpiła, a Czesi odpadli już w pierwszej rundzie.

20. Najwięcej startów w zawodach mężczyzn – Albin Tahiri, Marko Stevović – W rywalizacji panów również dwójce zawodników udało się zaliczyć wszystkie pięć konkurencji. Zarówno Albin Tahiri z Kosowa jak i Serb Marko Stevović nie zrobili w Sankt Moritz furory. Obaj ani razu nie weszli do czołowej czterdziestki. Jeszcze trzech alpejczyków próbowało wziąć udział we wszystkich pięciu głównych wyścigach, ale Chilijczycy Sven Von Appen i Kai Horwitz oraz Czech Ondrej Berndt odpadli w kwalifikacjach slalomu, a Serb Marko Vukicević przepadł w eliminacjach do slalomu i giganta.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.