Dramat w trakcie obozu. Biegaczki „połknęły pasożyta”

fot: M. Rudzińska

Z powodu silnych dolegliwości żołądkowych cztery szwedzkie biegaczki narciarskie zmuszone były przedwcześnie zakończyć obóz przygotowawczy w Font Romeu. Okazało się, iż zawodniczki połknęły pasożyta Cryptosporidium, wywołującego kryptosporydiozę.

fot: M. Rudzińska

Szwedzka drużyna narciarska z pewnością nie będzie dobrze wspominać obozu wysokogórskiego w Font Romeu. To właśnie tam doszło do „spotkania” zawodniczek z niewidzialnym gołym okiem nieprzyjacielem. Zaczęło się od problemów żołądkowych Charlotte Kalli. Nie pomogła natychmiastowa izolacja. Krótko potem na podobne dolegliwości skarżyły się także: Emma Ribom, Moa Lundgren oraz Ebba Andersson. Cała czwórka szybko została odesłana do domów.

Początkowo podejrzewano, że biegaczki zmagają się z zatruciem pokarmowym. Okazało się jednak, że połknęły one pasożyta Cryptosporidium, powodującego kryptosporydiozę, będącą jedną z pasożytniczych chorób żołądka. Co ciekawe, w 2010 roku Oestersund zmagało się z epidemią tej właśnie choroby. Wówczas to u około 27 000 osób – czyli ponad połowy mieszkańców owego szwedzkiego miasta – wykryto obecność wyżej wspomnianego pasożyta. Kryptosporydioza najczęściej przenoszona jest przez wodę lub jedzenie.

Są dobrej myśli

Czterokrotna medalistka mistrzostw świata, Ebba Andersson, przyznała w rozmowie ze szwedzkimi mediami, że nie wie dokładnie, w jaki sposób mogło dojść do spożycia zarażonych produktów. Wierzy jednak, że choroba nie wpłynie na jej dalszą przyszłość. – Jestem przekonana, że nie będzie ona miała daleko idących konsekwencji – powiedziała 24-latka.

Jednocześnie uspokoiła wszystkich, potwierdzając, że aktualnie zarówno ona, jak i jej koleżanki są już zdrowe i ponownie trenują. – Tak, teraz jest dobrze, ale przez jakiś czas było okropnie. Dzięki temu miałam szansę wrócić do domu i spokojnie odzyskać pełnię sił. Potem mogłam stopniowo zacząć trenować (…). Więc teraz moja sytuacja zdrowotna jest dobra – dodała Szwedka, która liczy, że problemy te nie odbiją się negatywnie na jej przygotowaniach do sezonu olimpijskiego. – (…) wierzę i mam nadzieję, że to tylko mały wybój na drodze, który nie wpłynie za bardzo na moją przyszłość – zakończyła Andersson.

Źródło: expressen.se