Doping. Rosyjski biathlonista zdyskwalifikowany. Był dwukrotnym mistrzem olimpijskim

Fot. Peter Porai-Koshits/Wikipedia

Wrócił temat afery dopingowego wokół utytułowanego Rosjanina. Panel antydopingowy przy CAS zdecydował o dyskwalifikacji Jewgienija Ustiugowa. Uznawany dotąd za wybitnego biathlonistę sportowiec, utraci dwa tytuły mistrza olimpijskiego.

Dwukrotny mistrz olimpijski w biathlonie – Jewgienij Ustiugow – zdyskwalifikowany za doping. Panel antydopingowy CAS anulował Rosjaninowi wszystkie wyniki, jakie osiągnął w okresie od 24 stycznia 2010 do końca sezonu 2013/14. Potem Ustiugow przeszedł na emeryturę. We wskazanym czasie osiągał wielkie sukcesy. Odebrane mu zostaną między innymi dwa złote medale igrzysk (indywidualny z Vancouver oraz sztafetowy z Soczi) i jeden brązowy.

Przypomnijmy, że do sprawy Ustiugowa wrócono na początku tego roku. Wówczas Międzynarodowa Unia Biathlonu oskarżyła Rosjanina, że w wyżej wspomnianym czasie miał nieprawidłowy poziom hemoglobiny. Prawnicy biathlonisty tłumaczyli, że było to spowodowane naturalnymi czynnikami – “z powodu mutacji genetycznej“. Prawnicy mieli nawet dowody na to, że tak samo wysoki poziom hemoglobiny mają rodzice Jewgienija.

Przedstawiono również dowody wskazujące, że jego hemoglobina pozostawała na niezmiennie wysokim poziomie w testach IBU jeszcze w 2017 roku. Prawnicy Ustiugowa twierdzą, że zostało to również pokazane w dodatkowych próbkach przedstawionych w 2020 roku, pobranych lata po jego przejściu na emeryturę w 2014 roku.

Obrona Ustiugowa dodała, że ​​biathlonista jest „przygotowany do oddania dalszych próbek krwi, aby potwierdzić, że jego naturalny poziom hemoglobiny jest wyższy niż w ogólnej populacji ludzkiej, gdyby ktokolwiek chciał potwierdzić ten fakt”, dodając, że nigdy nie miał pozytywnego wyniku testu dopingowego w trakcie całej swojej kariery. Mimo to panel CAS przyznał rację IBU.

W efekcie mistrzem olimpijskim z Vancouver w biegu masowym zostać może Martin Fourcade. To byłby jego szósty tytuł. Sam jednak nie cieszy się z tego. Jak twierdzi, nigdy nie czuł się mistrzem olimpijskim z Vancouver, chociaż o tej sprawie mówi się od dawna. Srebrny krążek pozwolił mu zbudować karierę pod igrzyska w Soczi.

– Jeśli jednak przyznają mi ten złoty medal, to będę musiał go przyjąć. To niczego nie zmieni w mojej karierze. Nie wiem, czy uda się otrzymać medal, nawet jeśli mi go przyznają – komentował Fourcade, który po ostatnim sezonie zakończył karierę. Francuz przyznał też, że gdyby zdobył złoto w Kanadzie, nie startował by w Pjongczangu.

Anulowanie wszystkich wyników Ustiugowa w Vancouver oznacza, że Tomasz Sikora z jedenastej lokaty w biegu ze startu wspólnego, przesunie się na dziesiątą. Podobnie nasza sztafeta. Wszystko jednak pod warunkiem, że sąd utrzyma decyzję panelu antydopingowego CAS. Ustiugow ma bowiem 21 dni na odwołanie się od tej decyzji. Na pewno z tego skorzysta.

Źródło: Sports.ru/insidethegames.biz/

%d bloggers like this: