Dominik Bury liczy na udaną zimę. “Wiem, jak ciężko trenowałem”

Miniony sezon był zdecydowanie najlepszym w dotychczasowej karierze Dominika Burego. Zawodnik z klubu AZS AWF Katowice zaczął regularnie punktować na dystansach, a prestiżowy i niezwykle wymagający cykl Tour de Ski ukończył na 24. miejscu. W rozpoczętej wczoraj edycji Pucharu Świata Polak zamierza pokazać się z równie dobrej strony. – Ze startu na start powinienem się rozkręcać – mówi w rozmowie ze Sportsinwinter.pl Dominik Bury.

Daniel Topczewski: Na początek zapytam o dość oczywisty w ostatnich czasach temat. Jak Twoje zdrowie teraz i w trakcie przygotowań do sezonu? Ominęło Cię zakażenie koronawirusem, które dopadło pozostałych kadrowiczów?

Dominik Bury: Dziękuję, jak na razie jestem zdrowy i czuje się dobrze. Koronawirus na szczęście jeszcze mnie nie dopadł i mam nadzieję, że zdrowie będzie mi dopisywało przez cały sezon.

Jak ocenisz swoje starty w Rovaniemi, które były ostatnim sprawdzianem formy przed PŚ? Czy udało się zrealizować wszystkie założenia na ten bieg?

Moim zdaniem biegi te były dość przyzwoite. Była to raczej tylko forma przedsezonowego sprawdzianu, aczkolwiek super, że pojawiło się więcej uczestników z kilku krajów.

Jakie są Twoje oczekiwania przed zawodami w Ruce? Na który bieg najbardziej się nastawiasz? A może spodziewasz się powtórki wyników z zeszłego sezonu, gdy świetnie spisałeś się w niedzielnym biegu pościgowym?

Jeśli chodzi o Rukę, to chce podejść do tych zawodów ze spokojną głową. Wiem ile trenowałem, wiem jak mocno trenowałem, ale wiem też, że potem w trakcie sezonu i tak różnie bywa. Dyspozycja może się pojawić, ale nie musi. Chcę podejść z wielką motywacją do tych zawodów, jak i do całego sezonu, ale żeby to się udało musi być spokój w duszy i głowie.

Jak się czujesz przed startem tego dziwnego, innego niż poprzednie sezonu?

Jak już wspominałem czuje się dobrze i myślę, że ze startu na start powoli powinienem się rozkręcać.

Czy w trakcie przygotowań napotykaliście na jakieś dodatkowe problemy spowodowane pandemią koronawirusa?

Muszę przyznać, że przygotowania przebiegły dość pomyślnie. Wprowadziliśmy naprawdę niewielkie korekty. Jeśli ciągle trwa się w reżimie treningowym i nie ogląda się ciągle telewizji oraz nie przegląda mediów społecznościowych, to nie odczuwa się aż tak tej całej otoczki. My jako biegacze nie potrzebujemy przebywać wśród tłumów ludzi. Większość treningów odbywa się na zewnątrz i często daleko od ludzi, także nie mieliśmy większych problemów.

Jaki jest Twój główny cel na ten sezon?

Cele sportowe zostawiam dla siebie. Muszę się koncentrować i pracować ciągle nad sobą.

Zdradzisz, gdzie na pewno wystartujesz w Pucharze Świata?

Na razie ciężko mi stwierdzić. W Kussamo na pewno. Trudno powiedzieć jak wiele Pucharów Świata się odbędzie. Myślę, że można się spodziewać mnie w Davos, a potem być może podczas Tour de Ski. Czas pokaże.

Na zakończenie jeszcze jedno pytanie pozasportowe. Ostatnio wrzuciłeś filmik, na którym początkowo trzymasz gitarę. Grasz na niej? Jeśli tak, to co najczęściej i czy łączysz to ze śpiewem?

Nie gram na żadnym instrumencie. Być może najwyższy czas, aby się nauczyć. Za to lubię słuchać instrumentów. A jeśli chodzi o filmik, to zachęcam wszystkich do tego, aby się z nim zapoznać i wspierać tego typu akcje.