Delphine Claudel po życiowym sezonie: “Nabrałam pewności siebie” (wywiad)

fot. Wikimedia Commons

Delphine Claudel w poprzednim cyklu PŚ zajęła 32. miejsce, zdobywając 225 punktów (fot. Wikimedia Commons)

Żeńskie narciarstwo biegowe we Francji od jakiegoś czasu przeżywa drobny kryzys. Jednak istnieją pewne przesłanki, które pozwalają myśleć o odwróceniu złej passy. Liderka tamtejszej kadry, 24-letnia Delphine Claudel, wydaje się osiągać najlepszą formę w karierze. Zawodniczka odpowiedziała nam na kilka pytań dotyczących aktualnego stanu francuskich biegów, a także o własnych planach na przyszłość.

Adrian Gerula: Francja jest krajem mocno dotkniętym przez pandemię koronawirusa. Jak ta sytuacja wygląda z perspektywy biegaczki narciarskiej, która dopiero zakończyła sezon?

Delphine Claudel: Mamy pewne ograniczenia od 15 marca. Możemy przebywać na zewnątrz przez godzinę dziennie. To trudne dla sportowców, którzy są przyzwyczajeni do wielu rodzajów aktywności na świeżym powietrzu. Jednak dla nas, narciarzy, nie jest to takie trudne. Jesteśmy podczas przerwy międzysezonowej i ćwiczymy inaczej. Będziemy nawet bardziej zmotywowani i głodni rywalizacji w kolejnym sezonie!

Twój ostatni sezon był bez wątpienia najlepszym w karierze. Czy zmieniałaś coś w swoich przygotowaniach przed sezonem 2019/2020?

W zasadzie moje przygotowania były podobne do tych, które przeszłam w poprzednich sezonach. Największą zmianą było nabranie pewności siebie.

Niedawno ogłoszono, że w kolejnym cyklu Puchar Świata powróci do Francji. Czy dobrze znasz trasy w Prémanon?

Tak, znam je bardzo dobrze – mieszkałam tam przez cztery lata. Często mieliśmy szansę, aby rywalizować tam w innych zawodach. To fantastycznie, że znowu będziemy startować w PŚ we Francji i myślę, że to dla mnie wyjątkowy punkt sezonu.

Czy myślisz, że któraś z mniej znanych francuskich biegaczek zacznie osiągać niezłe rezultaty w przyszłych zawodach najwyższej rangi – może nawet powalczyć o najwyższe cele?

Oczywiście, wierzę w to. Gdyby nie to – po co bym trenowała? Mój cel jest zawsze taki sam jak rywali – być na szczycie. Obecnie jesteśmy małym krajem w światku biegów narciarskich. Jednak mężczyźni pokazali nam, że wygrywanie jest możliwe. Dziewczyny ciągle się rozwijają, więc poczekajmy kilka lat – i zobaczymy.

Jak wielu Francuzów interesuje się obecnie transmisjami z biegów narciarskich? Czy ten klasyczny sport nie pozostaje w cieniu biathlonu za sprawą sukcesów osiąganych przez Martina Fourcade’a?

Biegi narciarskie we Francji są emitowane tylko w stacji Eurosport. To kanał płatny, więc niewielu ludzi może go oglądać. Martin spowodował, że biathlon stał się zdecydowanie popularniejszy, a my możemy mu jedynie podziękować za rozwój sportów narciarskich.

Kto był dla Ciebie wzorem do naśladowania na wczesnym etapie kariery, może nawet w dzieciństwie?

Szczerze mówiąc, nikt. Uprawiałam narciarstwo, bo sprawiało mi to frajdę, i nie zwracałam uwagi na zawodników. Oczywiście ich znałam, ale nigdy nie miałam jednego konkretnego wzorca. Obecnie coraz więcej sportowców mnie inspiruje – i nie są to wyłącznie narciarze.

Jakie są Twoje sportowe cele na najbliższe 2-3 sezony?

W przyszłym sezonie chciałabym jeszcze przebić mój znakomity poprzedni cykl. Chcę regularnie zajmować miejsca w najlepszej piętnastce PŚ i pierwszy raz zająć miejsce w TOP 10. Chcę też zmieścić się do dziesiątki w Mistrzostwach Świata w Oberstdorfie, w biegu na 10 kilometrów łyżwą. Potem zacznę przygotowania do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Trenuję z myślą o dalszej perspektywie – chcę w przyszłości zdobywać podia największych imprez.

 

%d bloggers like this: