Dawid Kubacki: Skoki były solidne i to nam dało złoty medal

Konkurs drużynowy zakończył się dla naszej ekipy wspaniale. Zostaliśmy Mistrzami Świata w składzie: Kamil Stoch, Maciej Kot, Piotr Żyła i Dawid Kubacki. Był to historyczny sukces naszej drużyny. Naszemu reporterowi udało się porozmawiać z Dawidem Kubackim.

Dawid Kubacki zapytany o warunki podczas drugiej serii stwierdził iż nie było łatwo.  -Warunki były ciężkie, tutaj w moim przypadku jeszcze, byłem ściągany z belki, no zaskoczyli mnie tym totalnie, bo tam warunki naprawdę się zmieniały, z góry widziałem, że zaraz za progiem jest mocno z tyłu, zdecydowali mi jeszcze obniżyć belkę,  tak troszeczkę krzywo na to popatrzyłem no ale może nie wiedziałem jakie są te warunki tak naprawdę, tak wiec zająłem się sobą, puścili przedskoczka, zmienili belkę, bardzo dobry jakiś przedskoczek musiał być, także naprawdę z góry tych emocji musiało być przed skokiem bardzo dużo, było tez troche zimno,  tak naprawde skoncentrowalem sie na tym   co mam do zrobienia i to zrobiłem, dlatego że warunki tutaj byly ciężkie, to po prostu po wyjściu z progu starałem sie wyciągnąć z tego jak najlepsza odległość – opowiadał Kubacki.

Nasi reprezentanci nie ukrywali radości po historycznym zwycięstwie. Po skoku Kamila zapanowała wielka radość w sercach Biało-Czerwonych, na trybunach oraz w całej Polsce. Dawid opowiedział nam pokrótce o tym szaleństwie – Powoli to wszystko do mnie dociera, jest to coś co jest mi ciężko w tej chwili opisać , ta radość z każdą minutą coraz bardziej rośnie, bo tez na początku po skoku Kamila była radość,  ale to było takie przyćmione, teraz to wszystko powoli rośnie, endorfin w ciele  jest coraz więcej.

Biało-Czerwoni pomimo tak dużej imprezy i presji narzucanej z każdej strony dali radę nerwy odłożyć na bok i skupić się na zadaniu jakie mieli do wykonania. Oddali osiem dobrych skoków, unikając chociażby jednego nawet malutkiego błędu. Zapytaliśmy Dawida jak on radził sobie z tymi nerwowymi sytuacjami – Przed skokiem troszeczkę nerwów było, ale swoje zadanie wykonałem. Ułatwialiśmy następnym kolegą zadanie jak tylko się da i ta strategia się sprawdziła. Myślę że każdy skok w tym konkursie był ważny, od początku każdy z nas skakał na dobrym poziomie, skoki były solidne i to nam dało zloty medal – mówił reprezentant Polski.

Pamiętamy sytuacje sprzed czterech lat gdzie w Val di fiemme o brązowym medalu dowiedzieliście się po fakcie, gdy zawody zostały już zakończone. Tutaj sytuacja wyglądała całkowicie inaczej – No tak jak mówiłem ułatwialiśmy Kamilowi jak tylko się dało, każdy z nas dał z siebie wszystko i to jest kwintesencja tego konkursu, Bardzo się cieszymy, że od samego początku mogliśmy się tym zwycięstwem cieszyć, a nie czekać co będzie dalej – zakończył Dawid Kubacki.

Z Lahti dla sportsinwinter.pl

Mateusz Król

 

 

 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.