Dawid Kubacki o pracy nad swoją formą: “Powtórki są tylko w telewizji”

Fot. Agnieszka Białek/Sportsinwinter.pl

(fot. Agnieszka Białek/Sportsinwinter.pl)

Dawid Kubacki do sezonu 2019/2020 przystępuje po bardzo udanej poprzedniej zimie, jak i dobrze przepracowanym lecie, które uwieńczył zwycięstwem w klasyfikacji generalnej Letniego Grand Prix. Polak nie chce być jednak kopią samego siebie sprzed paru miesięcy, a być może nawet lepszą wersją tego skoczka, który osiągnął pierwsze tak duże sukcesy indywidualne w swojej karierze jeszcze w tym roku. O tym, a także rozwoju pod skrzydłami kadry Michała Doleżala opowiadał nam podczas dnia medialnego w Zakopanem.

To już ostatnia prosta przed inauguracją Pucharu Świata, którą zaplanowano na dni 22-24 listopada w Wiśle. Polscy skoczkowie trenują w Zakopanem, gdzie na czele z Dawidem Kubackim łapią ostatnie chwile przed początkiem startowej karuzeli. Mistrz świata z Seefeld przez całe lato mówił o usprawnianiu pewnych elementów i pracy nad szczegółami. O jakie dokładnie chodzi? – Przede wszystkim dwa kluczowe dla dobrego skoku, czyli odbicie się z progu i lot – przyznawał. – Liczy się to, jak dopracujemy każdy szczegół naszej próby, bo skok jest złożony z części, z których wszystkie trzeba wykonać dobrze.

Zeszły sezon to największe indywidualne sukcesy skoczka pochodzącego z Nowego Targu. Poza wspomnianym złotem MŚ z marca, było także zwycięstwo w Predazzo, czy pobicie rekordu Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Sam zawodnik nie chce jednak kopiować samego siebie. – Powtórki są tylko w telewizji – żartował Kubacki. – Czuję, że jestem lepszym zawodnikiem niż byłem rok temu o tej samej porze. W skoku zawsze dążymy do perfekcji i jej oczywiście teraz nie ma, ale oceniam przygotowania do nowego sezonu dobrze. One były przemyślane i udało nam się je przepracować najlepiej, jak się dało.

W pytaniach dziennikarzy nie mogło zabraknąć kwestii nowych butów, które akurat Dawidowi Kubackiemu nie przysparzają całkowitego komfortu. – Nie dopasowałem ich jeszcze, wciąż je testujemy – zdradzał. Pomógł mu za to kurs latania szybowcem, który przeszedł wiosną. – Latałem nim jeszcze później, ale teraz nie pozwala na to pogoda. To rzecz, która wprowadza trochę luzu, pozwala mi się odprężyć. Przyjemność też jest czasami wskazana, żeby głowa odpoczęła od tego, co robimy ciągle na skoczni – zakończył.

Z Zakopanego dla Sportsinwinter.pl,
Angelika Uchacz

1 thought on “Dawid Kubacki o pracy nad swoją formą: “Powtórki są tylko w telewizji”

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: