Dawid Kubacki: Nie przegraliśmy pierwszego, a wygraliśmy drugie miejsce

Dawid KubackiDawid Kubacki był skoczkiem, który w dzisiejszym konkursie drużynowym oddał dwa różne skoki. Dosyć przeciętny pierwszy skok na 120 m oraz świetną drugą próbę, w której wylądował na 128 m. Zobaczcie, co nasz zawodnik powiedział po dzisiejszym konkursie drużynowym.

Dawid Kubacki uważa, że dziś nasza drużyna nie przegrała pierwszego miejsca, a wygrała drugie.  -Każdy z nas włożył sporo pracy w dzisiejszy sukces. Dziś w naszym zasięgu było pierwsze miejsce jednak wiadomo, że na końcowy wynik złożyły się drobne błędy i brak szczęścia. Myślę, że z naszej pracy na skoczni możemy być zadowoleni. Zwłaszcza, że nas to trochę odciąża psychicznie. Nie ma takiej presji. Nie jesteśmy faworytami przed Mistrzostwami Świata, dlatego spokojnie możemy się skupiać na swojej pracy i to może przynieść lepsze efekty.

Dawid Kubacki zwrócił uwagę, że z psychologicznego punktu widzenia nie ma znaczenia, czy skoczek startuje w konkursie drużynowych, czy w indywidualnym. – Prawda jest taka, że w obu przypadkach liczone są dwie serie. Każdy z nas ma do wykonania swoje poszczególne zadania. Wie też, co ma wykonać, aby swój skok był dobry. Nie ma większej różnicy czy to jest skok treningowy, czy w indywidualnych zawodach. Za każdym razem podejście do danego skoku jest takie same. Pomiędzy konkursem drużynowym, a indywidualnym różnica jest taka, że w drużynówce przybijamy piątki ze swoimi kolegami z drużyny i jeśli uda się naszej drużynie dostać na podium to, stoimy na nim we czwórkę, a nie indywidualnie.

Dawid Kubacki zwrócił uwagę, że jego pierwszy skok nie był zły. –  Zabrakło troszeczkę dobrych warunków. Podczas tej próby był mocny tylny wiatr i dodatkowo z krótszego rozbiegu nie udało mi się dalej odlecieć. Myślę, że przy lepszych warunkach można by było dalej pociągnąć, wtedy ten konkurs lepiej dla mnie by się ułożył. Takie miałem warunki, w których musiałem skakać. Może ten skok też nie był do końca idealny w tej pierwszej serii, ale był on na przyzwoitym poziomie.

Mówi się, że konkursy na Wielkiej Krokwi są najlepsze na świecie, jeśli chodzi o atmosferę pasującą na skoczni – To jest magia Zakopanego. Kibice robią świetną robotę. To, co się dzieję podczas naszych skoków, jest nie do opisania. Trzeba znaleźć się na belce usłyszeć i poczuć tę atmosferę tych tysięcy gardeł polskich kibiców. – Zakończył rozmowę Dawid Kubacki.

Z Zakopanego dla Sportsinwinter.pl – Franciszek Damboń

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.