Dawid Kubacki: Dziś wykonałem solidną robotę

Dawid Kubacki

W sobotnim konkursie Mistrzostw Świata w Lahti na skoczni normalnej Dawid Kubacki zajął 8 pozycję. Naszemu reporterowi udało się porozmawiać z Kubackim na temat jego odczuć dotyczących formy oraz warunkach panujących podczas zawodów.

Dawid Kubacki podczas tegorocznych Mistrzostw Świata pokazuje się z dobrej strony. Najpierw wygrana w kwalifikacjach, a następnie miejsce w pierwszej dziesiątce na skoczni normalnej. Jak przyznał, w rozmowie jest zadowolony ze swoich skoków. – Dzisiaj wykonałem solidną robotę i to miejsce jest dla mnie satysfakcjonujące. Być wśród najlepszej ósemki świata to jest osiągnięcie. Dla mnie będzie to jeszcze większa motywacja to dalszego działania – skomentował reprezentant Polski.

Po pierwszej serii Dawid Kubacki plasował się na piątym miejscu, wtedy udało mu się wylądować aż na 96.5 metrze. Niestety w serii finałowej było nieco gorzej, gdyż kadrowicz Stefana Horngachera uzyskał 93.5 metra. Kubacki został zapytany o jego drugi skok, jednak ten nie widział w nim żadnego błędu. – Uważam, że był dobry. Wydaje mi się, że warunki były trochę gorsze niż to, co pokazywały czujniki. Jeszcze będę musiał to skonsultować z trenerem, bo być może był tam jakiś drobny błąd, który popełniłem, czego nie odnotowałem. Skok był całkiem w porządku, tylko na dole brakowało noszenia – powiedział.

Drużynowo Polacy nadal pozostają bardzo silni. Widać to zwłaszcza w pozycjach naszych reprezentantów. W pierwszej dziesiątce mogliśmy oglądać trzech Polaków: Kamila Stocha, Macieja Kota oraz Dawida Kubackiego. Tylko Piotr Żyła znalazł się trochę dalej, gdyż został sklasyfikowany na miejscu 19. pozycji. – Powtarzałem i pewnie nie tylko ja to robiłem. Jest w nas siła. Pokazujemy, że każdy z nas jest wartościowym zawodnikiem. Uważam, że dzisiejsze zawody to potwierdzają – dodał na koniec Dawid Kubacki.

Z Lahti dla Sportsinwinter.pl

Mateusz Król

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.