Dawid Kubacki: “Dwa słabsze skoki nie zwiastują gorszej formy”

W niedzielnym konkursie PŚ w Klingenthal Dawid Kubacki uplasował się na 14. miejscu, co stanowiło drugi najlepszy wynik w polskiej ekipie. Skoczek oddał gorsze próby niż dzień wcześniej w zmaganiach drużyn, jednak – jak zapewnił – nie oznacza to końca jego dobrej dyspozycji.

Zawodnik z Szaflar zdradził, że mimo oddania słabszych skoków w konkursie indywidualnym, opuści Saksonię w dobrym nastroju. – Klingenthal opuszczam z pozytywnymi emocjami, na co mocno zapracował nasz wynik w konkursie drużynowym. W konkursie indywidualnym nie oddałem tak dobrych jakościowo skoków jak wczoraj. Co zawiodło? Parę rzeczy, ale co dokładnie – dowiem się podczas analizy z trenerem. Trafienie na progu przy tych prędkościach najazdowych to kwestia ułamków sekund. Jeżeli zawodnik z powodu warunków pogodowych czy samopoczucia danego dnia ma gorszą percepcję lub dynamikę, to z tym trafieniem może być różnie – Kubacki skomentował swój występ i zmiennie warunki pogodowe na Vogtland Arena.

Podopieczny Michała Doleżala odniósł się do porównań wczorajszego triumfu w zmaganiach drużyn do zdobycia pierwszego podium przez polską ekipę, które miało miejsce 3 lata temu na tej samej skoczni – Trzy lata to mnóstwo czasu. Zmieniliśmy się i inaczej podchodzimy do wielu spraw, np. zwycięstw w konkursach drużynowych. Sobotnia wygrana dała nam wiele radości, ale te emocje stonował fakt, że ciągle musimy ciężko pracować. To nie jest tak, że wczoraj się udało, więc już nic nie musimy robić. Dzisiejszy konkurs pokazał, że mamy jeszcze coś do poprawy – stwierdził skoczek. – Staram się podchodzić z dystansem zarówno do dobrych, jak i tych gorszych dni. Zdaję sobie również sprawę, że nic w sporcie nie jest na stałe i dwa słabsze skoki nie zwiastują gorszej formy – podsumował Kubacki.

Z Klingenthal dla Sportsinwinter.pl

Mateusz Król

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: