Czy ktoś zdetronizuje Johaug i Bolszunowa? Faworyci PŚ w biegach 2020/2021

fot: M. Rudzińska

Już jutro w fińskiej Ruce rozpocznie się kolejny sezon Pucharu Świata w biegach narciarskich. Sezon na pewno inny niż poprzednie, gdyż przepełniony obawami o to, jak będzie przebiegał z powodu rozwijającej się na świecie pandemii koronawirusa. Kto w tak nietypowym sezonie wywalczy Kryształową Kulę, a kto zaskoczy? Zapraszamy na mały przegląd faworytów.

fot: M. Rudzińska

Kto powstrzyma Therese Johaug?

Miniona zima była kolejnym popisem Therese Johaug, która na przełomie grudnia i stycznia wygrała cykl Tour de Ski, a dwa miesiące później triumfowała w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Norweżka dominowała na trasach i wygrywała bieg za biegiem. Dość powiedzieć, że na dystansach była niepokonana od 5 stycznia, gdy nie dała szans rywalkom podczas podbiegu pod Alpe Cermis, aż do 7 marca, gdy w biegu na 30 kilometrów stylem klasycznym przegrała z Fridą Karlsson w kolebce narciarstwa biegowego – Oslo.

32-latka doskonałą zimę zwieńczyła trzecią w karierze Kryształową Kulą za triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i czwartą małą Kryształową Kulą za dystanse. W tym sezonie Norweżka stanie przed szansą na kolejne trofea i na pewno będzie główną faworytką do zwycięstw i śrubowania kolejnych rekordów, mimo tego, że latem miała spore problemy zdrowotne i przez to była nawet zmuszona do przerwania treningów. – Nie jestem maszyną – mówiła wówczas Johaug, która kilka tygodni później wróciła do ćwiczeń na pełnych obrotach.

Norweska gwiazda biegów narciarskich tydzień temu podczas zawodów w Beitostoelen potwierdziła, że po jej kryzysie nie ma już śladu. Johaug wygrała zarówno sobotni, jak i niedzielny bieg na 10 kilometrów i to ze znaczną przewagą nad konkurentkami, dając sygnał, że zimą znowu będzie niezwykle groźna.

Szyki obrończyni Kryształowej Kuli postarają się pokrzyżować młode Szwedki Ebba Andersson i Frida Karlsson, które już w poprzednim sezonie potrafiły zagrozić swojej norweskiej rywalce. Obie w tym sezonie przygotowawczym bardzo ciężko trenowały, obie podczas specjalnych testów notowały rekordowe rezultaty, obie podzieliły się zwycięstwami podczas ubiegłotygodniowych zawodów w Bruksvallarnie. Obie postarają się też zepchnąć z “tronu” Johaug, która od momentu swojego powrotu w sezonie 2018/2019 nie dawała większych szans konkurentkom aspirującym do miana najlepszej biegaczki świata.

Mówiąc o faworytkach nie można także zapominać o doświadczonej Kriście Parmakoski, która będzie chciała zatrzeć niezbyt dobre wrażenie z poprzedniego sezonu. Groźna powinna być również Heidi Weng, ale ona z kolei zapowiada, że zimą będzie celowała w mistrzostwa świata w Oberstdorfie, a nie w pucharowe zawody. W grze o wysokie lokaty prawdopodobnie będzie się liczyć Natalia Niepriajewa, czyli zawodniczka, która dwa poprzednie sezony zakończyła na podium klasyfikacji generalnej.

Czy Klaebo zdetronizuje Bolszunowa?

Zima 2019/2020 zakończyła się przekonującym zwycięstwem Aleksandra Bolszunowa, który dzięki doskonałym występom w cyklu Tour de Ski i podczas drugiej części sezonu odebrał Kryształową Kulę Johannesowi Hoesflotowi Klaebo, stając się przy okazji pierwszym Rosjaninem w historii Pucharu Świata, który sięgnął po to trofeum. 23-latek urodzony w Tiumeni zmagania w sezonie 2019/2020 rozpoczął od miejsc poza podium (nie licząc weekendu w Lillehammer), by na przełomie grudnia i stycznia wejść na wysoki poziom, który utrzymywał przez kolejne tygodnie.

Czy ktoś powstrzyma Bolszunowa w tym sezonie? Próbę zdetronizowania reprezentanta Rosji na pewno podejmą Norwegowie, którzy z będą chcieli wrócić na szczyt biegowej hierarchii. Najbardziej zmotywowany będzie bez wątpienia Johannes Hoesflot Klaebo. Najlepszy sprinter ostatnich sezonów nie ukrywa bowiem, że zależy mu na tym, aby znowu wrócić na tron i pokonać niezwykle groźnego Bolszunowa, z którym walczy na trasach biegowych od kilku lat.

W grupie pościgowej powinni znaleźć się także rodacy Johannesa Klaebo, czyli Emil Iversen, Sjur Roethe, Simen Hegstad Krueger czy triumfator ubiegłorocznego cyklu Ski Tour 2020 – Paal Golberg. Być może do walki w pojedynczych biegach włączy się również niezwykle doświadczony Szwajcar Dario Cologna. Groźny powinien być także król klasyka – Fin Iivo Niskanen, który ubiegły sezon zakończył na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Pierwsze odpowiedzi odnośnie formy biegaczy i biegaczek poznamy już w ten weekend, gdy dobiegną końca zawody w Ruce.

Źródło: informacja własna

%d bloggers like this: