Czas na Mistrzostwa Świata Juniorów w narciarstwie klasycznym. Na co stać Polaków?

Monika Skinder

fot. Patrycja Korczewska

Monika Skinder
fot. Patrycja Korczewska

W najbliższą sobotę w niemieckim Oberwiesenthal rozpoczną się Mistrzostwa Świata Juniorów w narciarstwie klasycznym 2020. Kilka dni temu poznaliśmy skład reprezentacji Polski na te zmagania. Dzisiaj zadajemy sobie pytanie, czy naszą ekipę stać będzie na walkę o medale?

Jeszcze kilka lat temu trudno byłoby w to uwierzyć, ale dzisiaj wcale nie będzie to bujanie w obłokach. Co takiego? Pewne stwierdzenie, że największe szanse polska ekipa ma w… biegach narciarskich. Mroczne wizje wielkiej pustki po Justynie Kowalczyk na razie trzeba schować do lamusa. To nie oznacza oczywiście, że mamy już absolutną pewność, że wyrosła nam jakaś wielka następczyni, albo nawet dwie. Pracujące pod okiem wspomnianej wyżej ex-biegaczki oraz Aleksandra Wierietielnego zawodniczki, stać dzisiaj na rywalizację o najwyższe trofea w gronie swoich rówieśników. Czy tak samo będzie za kilka lat w wieku seniorskim? Trudno powiedzieć. Na razie jasne jest, że wicemistrzyni sprzed roku Monika Skinder znów będzie miała okazję powalczyć o medal. Szanse są spore, ale tak samo jak grono kandydatek do podium.

W Lahti blisko podium była także Izabela Marcisz. Najmłodsza ze znanych kibicom biegów sióstr ma już na swoim koncie punkty Pucharu Świata. Rozwój jest widoczny gołym okiem. Specjalistka od dystansów, chociaż przyznała nam, że chce być w przyszłości uniwersalną zawodniczką, powinna liczyć się już w poniedziałkowych zmaganiach na 5 km stylem klasycznym. Nie wykluczone, że o medal powalczy sztafeta juniorek. Przed rokiem było piąte miejsce. Cieszyć będziemy się jednak z każdego miejsca wyższego.

Jak się okazuje, nie tylko na biegaczki będziemy liczyć w tym roku. Spore nasze na medal mistrzostw świata Polska ma także w skokach. To teoretycznie na pierwszy rzut oka nie powinno nikogo dziwić. Jak dodamy jednak, że największe szanse są w skokach kobiet, to może pojawić się nam lekki uśmiech. To wcale nie jest niemożliwe! Kinga Rajda startowała w Oberwiesenthal kilka tygodni temu. Były to zawody FIS Cup, a więc teoretycznie ranga juniorów. W pierwszych zawodach była druga, a w kolejnych zdecydowanie wygrała. Polka regularnie sięga tej zimy po punkty Pucharu Świata. Dlatego uważamy, że zza naszej zachodniej granicy pierwszy raz nasza reprezentantka może wrócić z medalem.

Co w skokach mężczyzn? W ostatnich tygodniach coraz lepiej spisywał się Tomasz Pilch. Na razie jednak trudno wskazywać go na faworyta do podium. W konkurencjach męskich trzeba chyba uznać, że każdy medal byłby niespodzianką. Jeszcze większą byłbym krążek w kombinacji. Na to jednak nie liczmy. Trzymajmy kciuki, aby nasi sportowcy wracali z mistrzostw zadowoleni. Wszak w przypadku tych imprez warto pamiętać. Brak medalu nie oznacza, że ktoś nie okaże się w przyszłości wielkim sportowcem. I odwrotnie również.

Składy: Biegi | Skoki | Kombinacja

Źródło: Informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj
%d bloggers like this: