Alpejskie MŚ – Cortina d’Ampezzo 2021. Kolejna zmiana programu. Jutro supergigant z Maryną Gąsienicą-Daniel (listy startowe)

fot. Stefan Brending via Wikimedia Commons / CC BY SA

Alpejskie Mistrzostwa Świata jeszcze się nie zdążyły rozpocząć, a już stoją pod znakiem zmian planów i przełożeń. Dziś nie udało się rozegrać kombinacji kobiet (przełożono ją na przyszły poniedziałek). Na jutro zapowiedziano pierwotnie supergiganty kobiet i mężczyzn. Już wiemy, iż na starcie jutro staną tylko panie.

fot. Stefan Brending via Wikimedia Commons / CC BY SA

Kobiety staną do rywalizacji o godzinie 13:00 (a nie jak pierwotnie zaplanowano o 10:30), panowie – w czwartek 11 lutego. Powodem są obfite opady śniegu, które nawiedziły Europę – włoski kurort nie pozostał tu odosobniony. Na starcie zobaczymy 44 zawodniczki z 23 krajów. Wśród nich nie zabraknie Maryny Gąsienicy-Daniel, która pojedzie na trasę z numerem 31. Wtedy jednak zawody powinny być już rozstrzygnięte.

Maryna bowiem nie należy do faworytek w tej konkurencji. Chociaż zdobyła w nim historyczne, pierwsze dla Polski punkty w konkurencji szybkościowej, to jednak jej domeną jest slalom gigant. Tu liczyć się będą inne zawodniczki. Już Marta Bassino z Włoch, która zacznie zawody może się liczyć w walce o medal (mimo, iż zdecydowanie woli giganty, w których jest jedną z głównych faworytek). Austriaczka Tamara Tippler z nr 3 ma też świetny sezon. Nr 5 to Federica Brignone. Podobnie jak jej rodaczka Bassino obydwie konkurencje z gigantem w nazwie będą dla niej medalowymi szansami. Główna faworytka pojedzie z nr 7 – to Szwajcarka Lara Gut-Behrami, która niespodziewanie zdominowała tę konkurencję w PŚ.

Niemniej nawet jeśli obejmie ona po swym przejeździe prowadzenie nie może być pewna zwycięstwa, bo z nr 9 jedzie jej świetna rodaczka Corinne Suter. Po niej po sobie pojadą obecne mistrzynie – świata i olimpijska. Mikaela Shiffrin z USA, gdyż to właśnie ta kojarzona ze slalomem, ale doskonała niemal w każdej konkurencji Amerykanka broni tytułu z Are. Nie jest jednak w najlepszej formie po ciężkich przejściach i zupełnie odpuściła pucharową rywalizację w tej konkurencji. Co innego mistrzyni olimpijska Czeszka Ester Ledecka. W Pjongczangu wygrała na prawach olbrzymiej sensacji, dziś jej zwycięstwo nie byłoby nawet niespodzianką. W zasadzie jednak i po niej jadą też zawodniczki, które mogą namieszać – Marie-Michelle Gagnon z Kanady (nr 12) Kajsa Vickhoff Lie z Norwegii (nr 13) też stały na podium w tym sezonie. Podobnie liderka PŚ Słowaczka Petra Vlhova (nr 15) – niby to nie jest jej kluczowa konkurencja, ale na medal ją stać. Oczywiście możliwe, że na podium pojawi się ktoś zupełnie inny, bo to konkurencja, która lubi niespodzianki. Warto zauważyć, iż poza Europą i Ameryką Północną reprezentowane będą takie kontynenty jak Afryka (Kenijka Sabrina Simader), Ameryka Południowa (Argentynka Francesca Baruzzi Farriol) i Oceania (świetna gigancistka Alice Robinson z Nowej Zelandii), a nie zobaczymy reprezentantki żadnego z krajów azjatyckich.

lista startowa

Szczegółowy program MŚ w Cortinie d’Ampezzo 2021 znajdziecie tutaj.

Kliknij poniżej, aby przejść do specjalnego raportu Sportsinwinter.pl