Co ze słoweńskimi skokami? Chwilowy kryzys czy brak formy w sezonie olimpijskim?

Oglądając konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich, jesteśmy przyzwyczajeni, że regularnie widzimy słoweńskich zawodników w czołowej dziesiątce klasyfikacji. W nowym sezonie jest zupełnie inaczej. Co prawda, Jernej Damjan wygrał konkurs i jest w równej dobrej formie, ale co oprócz tego? Peter Prevc skacze nierówno, Robertowi Kranjcowi prędzej do podpisania listy startowej niż do drugiej serii, Domena Prevca jeszcze w tym sezonie nie widzieliśmy, podobnie jak jego brata Cene czy Jurija Tepesa.

Domen Prevc wygrał w tamtym sezonie 4 konkursy zaliczane do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Tej zimy jeszcze go nie widzieliśmy. Trener Słoweńców Goran Janus tłumaczy to tym, że Domen nie jest jeszcze w swojej najwyższej dyspozycji i wystartuje dopiero wtedy, kiedy jego forma będzie na rewelacyjnym poziomie. Dodaje, że to dla młodego zawodnika jest bardzo ważne: starty skoczka w formie dają ogromną motywację. Janus uważa, że 18-latek potrzebuje jeszcze czasu na doszlifowanie detali. Jeżeli pokaże w Planicy, podczas treningów, dobre skoki, ujrzymy go ponownie w rywalizacji o Puchar Świata.

Jurij Tepes co prawda startował w zawodach najwyższej rangi, ale ani w Wiśle, ani w Ruce, nie przebrnął kwalifikacji. Latem spisywał się dobrze, ale od jesieni prezentuje się coraz słabiej. Można powiedzieć, że jest jeszcze gorzej niż z Domenem. Mimo wykonywanej ogromnej pracy przez tego zawodnika, nie widać efektów. Tepes, jeżeli poprawi swoją formę, wróci na konkurs w Engelbergu lub wcześniej w Niemczech. Decyzja zapadnie po najbliższych treningach. Będzie to dla niego bardzo ważne, aby pokazać progress. Możliwe, że swoją formę będzie budować wraz z Robertem Kranjcem, który także nie zdobył jeszcze pucharowych punktów. Jurij nie jest także jeszcze równy, jeżeli chodzi o technikę, z powodu wcześniejszej kontuzji. Jeżeli ustabilizuje ją, to i wszystkie elementy skoku powinny być lepsze.

Problem ma też Peter Prevc, który ewidentnie jest nieregularny. Potrafi skończyć znakomicie, ale i tego samego dnia całkowicie zepsuć swój skok. Słoweniec nie ukrywa, że brakuje mu powtarzalności i że to demotywujące. W głowie także nie ma spokoju, bo ciągle nasuwają mu się myśli, co zrobić, aby było lepiej. Nie poddaje się jednak i wierzy, że już niedługo jego skakanie znajdzie się na lepszy poziomie, bo, jego i trenera zdaniem, jest dobrze przygotowany do sezonu.

Pozytywnymi bodźcami kadry są Jernej Damian, zwycięzca konkursu w Ruce, oraz Anze Semenic, który w Rosji zajął rekordowe 9. miejsce. Zawodnicy powtarzają, że tylko ciężka praca daje rezultaty, ale i są zadowoleni, że wyniki z treningów potrafią przełożyć na główny konkurs. Damjan jest niespodzianką sezonu. Poza sensacyjną wygrana, zajął 10. oraz 18. miejsce. Nieźle także można powiedzieć o Tilenie Bartolu i Timi Zajcu, którzy są młodymi zawodnikami, ale skaczą coraz lepiej.

Źródło: Informacja własna, siol.net

Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.