Były prezydent IBU ochroniarzem rosyjskich zbrodni? Skandaliczne oskarżenia

fot. EPA/MARTIN SCHUTT

Były prezydent Międzynarodowej Unii Biathlonu Anders Besseberg został oskarżony o chronienie rosyjskich działań przez wiele lat. Miał on m.in. promować interesy tego kraju, a także ukrywać pozytywne wyniki kontroli antydopingowych. 

fot. EPA/MARTIN SCHUTT

Anders Basseberg to człowiek, który w znaczny sposób wpłynął na rozwój biathlonu. To on na nowo wymyślił format pościgu oraz przyczynił się do zapoczątkowania rywalizacji w biegu masowym. Mówi się też, że odniósł sukces w zakresie praw telewizyjnych. Jak się jednak okazuje, norweski działacz mógł zrobić dużo więcej złego niż dobrego.

Dzisiaj rano niezależna komisja Międzynarodowej Unii Biathlonu zbadała ponad 70 000 dokumentów elektronicznych i papierowych. Przy tym opublikowała długą listę zarzutów i dowodów dotyczących działań byłego szefa. Basseberg został oskarżony o potajemną pracę na korzyść rosyjskiej federacji. Miał promować jej interesy, a także ukrywać pozytywne kontrole antydopingowe zawodników reprezentujących ten kraj.

Raport liczy 200 stron. Jak można go w skrócie opisać? To idealnie przedstawia portal ski-nordique.net – korupcja, luksusowe zegarki i… prostytutki. Miał on bowiem otrzymać od Rosji dwanaście zegarków. Niektóre z nich szacowane są na koszt nawet 20 tysięcy euro. Były prezydent IBU jest również oskarżony o to, że został kupiony przez Rosjan wraz z kilkoma prostytutkami.

Na tę sytuację odpowiedzieli norwescy biathloniści. Vetle Christiansen w rozmowie z telewizją NRK pokazał swoje zirytowanie. – To absolutnie przerażające widzieć, co IBU robiło z Rosjanami przez te wszystkie lata – powiedział. – Mieliśmy trochę podejrzeń, ale nie sądziliśmy, że było tak źle – dodał. Tarjei Boe z kolei wstawił bardzo wymowną relację na Instagrama.

Norweska Federacja Biathlonowa wydała oświadczenie, w którym pisze, iż ​​prosi IBU o otwartość i konkretność we wszystkim, co wydarzyło się przez 25 lat. Skontaktowano się też z prawnikiem Andersa Besseberga. Ten jednak rzecz jasna nie chciał potwierdzić żadnego z zarzutów.

Źródło: ski-nordique.net/Instagram/NRK