Była norweska mistrzyni świata juniorów kończy karierę

Fot. Felgenhauer/NordicFocus.

Fot. Felgenhauer/NordicFocus.

W wieku 35 lat na sportową emeryturę zdecydowała się odejść znana norweska biegaczka narciarska, Kari Vikhagen Gjeitnes. Do jej największych sukcesów należą wywalczone w 2005 roku w Rovaniemi mistrzostwo świata juniorów w sprincie oraz tegoroczny tryumf w słynnej Marcialondze.

Kari Vikhagen Gjeitnes przez znaczną część swojej kariery specjalizowała się głównie w konkurencjach sprinterskich. W 2005 roku – podczas czempionatu odbywającego się w fińskim Rovaniemi – wywalczyła tytuł mistrzyni świata juniorów w sprincie rozgrywanym stylem klasycznym. Dziesięć lat później w Falun w tej samej konkurencji – tyle że w seniorskich zawodach – uplasowała się na piątej lokacie. Mistrzynią świata została wówczas jej koleżanka z reprezentacji, Marit Bjørgen.

Urodzona w norweskim Molde zawodniczka ani razu nie stanęła na podium zawodów pucharowych. Najbliżej dokonania tej sztuki była w 2015 roku w szwedzkim Östersund, kiedy w sprincie rozgrywanym techniką klasyczną uplasowała się na „pechowej” czwartej pozycji. W tym też roku zajęła swą najwyższą lokatę w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Było to jednak dopiero czterdzieste szóste miejsce.

Od kilku lat Kari Vikhagen Gjeitnes z powodzeniem startowała w biegach długodystansowych, rozgrywanych w ramach cyklu Visma Ski Classics. W styczniu 2020 roku nie miała sobie równych w słynnej włoskiej Marcialondze.

Teraz jednak nadszedł czas na to, by powiedzieć „do widzenia”. O końcu kariery Norweżka poinformowała na swym profilu na Instagramie. Jak przyznała, nie była to łatwa decyzja. – To dzień, którego od dawna się obawiałam, ale w końcu postanowiłam się poddać – przyznała była już biegaczka. – Jestem dumna i szczęśliwa ze wszystkiego, co osiągnęłam na trasach biegowych. Osiągnęłam wiele celów, ale równie dobrze wspominam również tych wszystkich ludzi, których spotkałam, i miejsca, które widziałam. Dziękuję wszystkim członkom zespołu, kibicom oraz sponsorom, którzy byli ze mną przez całą moją karierę – dodała Norweżka.

Źródło: Instagram; informacja własna

%d bloggers like this: