Braterskie podium w sprincie. Awans Guzika do biegu pościgowego

Screen Eurosport

Johannes Thingnes Boe wywalczył swój trzeci medal na igrzyskach w Pekinie. Tym razem norweski biathlonista nie miał sobie równych w biegu sprinterskim na dystansie 10 kilometrów. Skład podium uzupełnili Quentin Fillon Maillet z Francji oraz drugi z braci Boe, Tarjei. Na 48. miejscu uplasował się Grzegorz Guzik. Dzięki temu Polak wystąpi w niedzielnym biegu pościgowym.

Screen Eurosport

W sobotnie przedpołudnie poznaliśmy rozstrzygnięcia piątej biathlonowej konkurencji XXIV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Po sztafecie mieszanej, biegach indywidualnych kobiet i mężczyzn oraz sprincie pań nadszedł czas na rozegranie sprintu mężczyzn. Przypomnijmy, że cztery lata temu w Pjongczangu na podium w konkurencji tej stanęli: Arnd Peiffer, Michal Krcmar oraz Dominik Windisch.

Poszedł w ślady swej rodaczki

Na trasach w Zhangjiakou wciąż bardzo dobrze radzi sobie norweska ekipa. Po złocie w sztafecie mieszanej, dwóch indywidualnych medalach Marte Olsbu Roeiseland, brązie Johannesa Thingnesa Boe w biegu długim tym razem młodszy z braci nie miał sobie równych w starciu sprinterskim. Co ciekawe, w swoich trzech występach w poszczególnych konkurencjach wywalczył on medale w tych samych kolorach, co jego rodaczka (złota w sztafecie i sprincie oraz brąz w biegu długim).

Mimo jednego błędu na strzelnicy nikt nie był w stanie pokonać 28-latka w olimpijskim sprincie. Tyle samo razy mylili się także pozostali medaliści – Quentin Fillon Maillet i Tarjei Boe. Ostatecznie Francuz stracił do tryumfatora nieco ponad 25 sekund. Strata Norwega do swojego brata wyniosła z kolei niespełna 39 sekund.

Tuż za podium uplasował się – startujący pod flagą Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego i bezbłędny na strzelnicy – Maxim Cwetkow. Skład pierwszej szóstki uzupełnili zaś dwa Szwedzi – Sebastian Samuelsson i Martin Ponsiluoma.

Mamy awans!

W Chinach możemy śledzić poczynania zaledwie jednego z biało-czerwonych biathlonistów. Mowa o Grzegorzu Guziku. Po 49. lokacie w biegu długim na dystansie 20 kilometrów tym razem – z jednym pudłem na koncie – Polak uplasował się „oczko” wyżej. Należy odnotować, że jest to najlepszy występ naszego jedynaka w olimpijskim sprincie. W Soczi w konkurencji tej był bowiem 84., zaś w Pjongczangu przypadła mu w udziale 59. pozycja.

Do sobotnich zawodów przystąpiło 94 zawodników. Wszyscy ukończyli rywalizację. W niedzielę odbędą się biegi pościgowe, w których wystąpi troje reprezentantów Polski, a mianowicie: Monika Hojnisz-Staręga, Kamila Żuk oraz wspomniany Grzegorz Guzik.

Wyniki sprintu mężczyzn

Źródło: informacja własna