Braathen zignorował koronawirusa Graneruda? Poważne oskarżenia

fot. Bobo

Mimo że już lada moment powinna wyjaśnić się sprawa związana z przyszłością Clasa Braathena, to cały czas wypływają nowe szokujące informacje z Norwegii. Teraz przedstawiciele tamtejszego związku informują, że szef skoków w tym kraju miał nieodpowiednio zadbać o zdrowie Halvora Graneruda. 

fot. Bobo

Gdy wydaje się, że już nic nowego w sprawie dyrektora skoków narciarskich w Norwegii się nie pojawi, to światłu dziennemu ukazują się kolejne równie absurdalne informacje. Przypomnijmy, że Clas Brede Braathen był oskarżony o naruszenie prywatności Daniela Andre Tandego. 52-letni działacz miał specjalnie rozpowszechniać mediom informacje o stanie zdrowia zawodnika, który po wypadku leżał w szpitalu. Sam Daniel zaprzeczył jednak temu zaprzeczył. Jednocześnie zapewnił, że jest wdzięczny Braathenowi za całą jego pracę.

Na tym, jak się okazuje, nie koniec. Norweska federacja narciarska zarzuciła Classowi, że ten nie przejął się zbytnio otrzymaniem przez Halvora Egnera Graneruda pozytywnego testu na koronawirusa. Miało to miejsce w Oberstdorfie, gdzie dominator sezonu miał ostatecznie powalczyć o indywidualny medal na dużym obiekcie podczas mistrzostw globu.

Granerud zaprzecza

Chciałem wyjaśnień. Nie otrzymałem jednak żadnej informacji zwrotnej na temat tego, o co chodzi – przyznał szef norweskich skoków w rozmowie z Dagbladet. W obronę Braathena, ale też szkoleniowca reprezentacji, stanął Granerud. – Zareagowałem z niedowierzaniem, że ktoś, kto nie był zaangażowany w to, co robiliśmy, był wobec nas krytyczny. Oczekiwanie i leczenie, które otrzymałem od Clasa Brede Braathena i Alexandra Stoeckla, były po prostu niesamowite – podkreślił skoczek. – To było bardzo bolesne, że otrzymaliśmy krytykę, kiedy leżałem tam, będąc chorym – dodał. 

Stoeckl w raporcie reprezentacji w marcu miał wysłać zarzuty w stronę całej federacji. Według niego kadra, na czele z Halvorem, nie otrzymała wystarczającego wsparcia w momencie, w którym wystąpił przypadek zakażenia covid-19. 

Źródło: dagbladet.no