Bjoergen: “Bez leków nie byłabym najlepsza na świecie.”

fot: fis-ski.com
fot: fis-ski.com

Największa rywalka Justyny Kowalczyk przyznała że lekarstwa, które bierze z powodu astmy pomogły jej w uzyskiwaniu dobrych wyników. “Bez nich nie byłabym najlepsza na świecie” – stwierdziła otwarcie w wywiadzie na antenie telewizji TV2 Bjoergen. Biegaczka podkreśliła także że sięga tylko po dozwolone środki : “Stosuję dozwolone środki, które nie zwiększają wydolności i tylko pomagają mojemu ciału funkcjonować. Jeżeli chodzi o zarzucany mi doping, jestem zupełnie czysta.” – powiedziała Bjoergen.
Wywiad przeprowadziła organizacja Antidoping Norge dla swojego magazynu “Ren Idrett” (Czysty Sport), we współpracy z TV2, podczas zgrupowania norweskich biegaczek w Val Senales w Alpach. Bjoergen wyxnsłs także że bardzo bolały ją zarzuty jej rywalek, szczególnie Justyny Kowalczyk o stosowanie lekarstwa na astmę jako dopingu. “To było bardzo przykre i bolesne. Dziwi mnie jej przerażająca wręcz niewiedza. Wielokrotne badania medyczne wykazały, że lek, który stosuję – Symbicort, nie posiada działania podwyższającego wydolność, jeżeli stosujący go nie jest chory. Posiadam pozwolenie od międzynarodowej federacji narciarskiej FIS, a wszystkie badania, które przeszłam, wskazały wyraźnie, że jestem uprawniona do jego stosowania.”  – dodała sześciokrotna mistrzyni olimpijska.  Bjoergen zwróciła też uwagę na opinie pojawiające się w prasie zagranicznej, m.in. polskiej.” Istnieją tacy, którzy uważają, że za moimi wynikami musi stać coś jeszcze, że cała Marit jest fizyczną niemożliwością. Niektórzy idą nawet dalej i wręcz sugerują, że stosuję doping od dzieciństwa, wskazując na budowę mojego ciała i muskulaturę.” – zakończyła biegaczka.

Źródło:  sport.tvp.pl

 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.