Biegowy raport. Sportowcy-vlogerzy i obawa o biegi. “Umierający sport”

screen - YouTube

Biegacze w roli twórców internetowych? Czemu nie. Dobro działaczy FIS nad komfortem zawodników? Oczywiście. Przyszłość dyscypliny pod znakiem zapytania? No niestety tak. Takim wprowadzeniem zapraszamy na kolejny biegowy raport. 

screen – YouTube

Biegowy YouTube

Sportowcy poza rywalizacją rozwijają różne pasje. Często można obejrzeć fragmenty z ich życia na portalach społecznościowych. Nieraz decydują się też na rozpoczęcie przygody z kręceniem filmów na serwis YouTube. Najpopularniejsze konto w tym medium spośród biegaczy ma Johannes Klaebo. Norweg zgromadził już 122 tysiące subskrypcji. Nic dziwnego – jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w świecie sportów zimowych. Do tego dochodzi fakt, że Johannes dodał już aż 260 filmików.

Ostatnim materiałem, jaki dodał Klaebo, jest relacja z pobytu w Park City, gdzie obecnie niezwykle intensywnie buduje swoją formę.

Teraz do akcji wkroczyła biegowa para. Maja Dahlqvist i Kevin Bolger utworzyli kanał, na którym będą pokazywać dni treningowe oraz podróżnicze. Szwedka i Amerykanin w pierwszym filmie zrelacjonowali koniec przygotowań do sezonu w Falun oraz wyjazd do Francji na Martin Fourcade Nordic Festival.

screen – YouTube

Przygotowania Marcisz

Izabela Marcisz na Instagramie pochwaliła się przepięknymi widokami, które towarzyszą jej w przygotowaniach do Pucharu Świata 2022/2023. Mistrzyni świata u-23 szlifuje formę w Livigno. Patrząc na oznaczenia Izabeli na zdjęciach, można przypuszczać, że nasza biegaczka kontynuuje współpracę ze swoją siostrą Eweliną. Cały czas więc jest ona poza kadrą narodową. Ekipa Lukasa Bauera znajduje się w okresie treningów w Polsce.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Izabela Marcisz (@izabelamarcisz)

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Dominik Bury (@dominik.bury)

“To umierający sport”

Praktycznie z każdym sezonem coraz głośniej wśród kibiców i ekspertów mówi się o rosnącej przewadze biathlonu nad biegami. Międzynarodowa Unia Biathlonu robi niemal wszystko lepiej od federacji narciarskiej. Do tego sama dyscyplina w ostatnich latach dostarcza dużo większej ilości emocji. Niepokój związany z takim obrotem sytuacji odczuwa Lucas Chanavat. Świetny spinter uważa, że potrzeba sporych zmian, aby przywrócić atrakcyjność biegom.

– Biathlon wykonuje dobrą robotę, tworząc fajne transmisje telewizyjne. Rozwinięto ten sport o nowe formaty. Narciarstwo biegowe również ma ogromny potencjał, ale musimy wprowadzać poprawki i wypróbować nowych rzeczy, nawet jeśli nie wszystko, czego spróbujemy, będzie działać – przyznał Francuz. – Teraz narciarstwo biegowe jest jak umierający sport. Walczymy w kilku krajach. To złożony temat, ale musimy szukać rozwiązań, nawet jeśli trudno jest o jakiekolwiek odpowiedzi – dodał w rozmowie z vg.no.

Na aspekt marketingowy zwrócił uwagę z kolei Andrew Musgrave. – Wydaje się, że zainteresowanie jest teraz mniejsze niż kilka lat temu. To nigdy nie jest dobry znak, jeśli oglądalność spada. Musimy to traktować poważnie. Należy tak opakować produkt, aby ludzie na niego spojrzyli – wytłumaczył Brytyjczyk.

Szwedzi krytykują FIS

Działacze ze Szwecji postanowili skrytykować FIS w kontekście przyszłorocznych mistrzostw globu w Planicy. Okazuje się, że reprezentanci Kraju Trzech Koron będą musieli mieszkać w… Austrii. Niestety menadżer reprezentacji poinformował, że nie ma wystarczającej liczby miejsc, aby pomieścić całą szwedzką ekipę w jednym hotelu w Słowenii.

– Wynajęliśmy w Villach cały hotel, w którym będziemy mieli własnego szefa kuchni przygotowującego wszystkie potrawy – powiedział Anders Bystroem. Podróż normalnie powinna im zajmować ok. 40 minut. W zimę ten czas może się znacznie wydłużyć. Okazuje się jednak, że nie tylko ta drużyna będzie musiała dojeżdżać do miejsca zawodów. Norwegowie będą mieszkali we Włoszech.

Według Bystroema dzieje się to tak dlatego, że Międzynarodowa Federacja Narciarska postanowiła zająć wszystkie pokoje w proponowanych hotelach dla swoich pracowników. – To trochę dziwne. W końcu jest tam sporo noclegów, a nie można tam znaleźć dobrego zakwaterowania. Sprzedali go ludziom FIS i innym – oznajmił ostro działacz w rozmowie ze svt.se.

Nowe życie mistrzyni

Marit Bjoergen rozpoczęła nowy etap swojego życia. Po urodzeniu dziecka, końcu kariery w 2018 roku norweska królowa nart próbowała jeszcze swoich sił w maratonach. Teraz powiedziała definitywny pas rywalizacji i chce w pełni poświęcić się rodzinie. W rozmowie z dziennikarzem portalu nettavisen.no Marit przyznała, że nadchodzący okres wcale nie musi być dla niej łatwiejszy.

Na pytanie o ambicje w przyszłości odpowiedziała następująco: – Ciągle się nad tym zastanawiam. Łatwiej było wyznaczać sobie cele i pracować nad nimi w sporcie, niż mieć teraz cele osobiste. Myślę, że teraz jest to bardziej wymagające. Jednocześnie Bjoergen przyznała, że czeka na bardziej atrakcyjny tryb życia. – My, najlepsi sportowcy, mamy przywilej robić to, co lubimy najbardziej, ale spanie, jedzenie, trening i regeneracja nie są ekscytującym życiem – odrzekła.

Źródło: vg.no/svt.se/nettavisen.no/Instagram/informacja własna