Biegowy raport. Pomysłowi Norwegowie, wykluczenie Rosjan i czteroletnia dyskwalifikacja Fina

fot: M. Rudzińska

Pierwszy dzień kalendarzowego lata to dobra okazja na zapoznanie się z kolejnymi najświeższymi wiadomościami prosto ze świata biegów narciarskich. W naszym cotygodniowym raporcie znalazło się miejsce na kontrowersyjny pomysł Norwegów, ważne decyzje podjęte przez Światową Federację Biegów Długodystansowych oraz kolejną wpadkę dopingową. Nie zapomnieliśmy również o krajowym podwórku.

fot: M. Rudzińska

Czteroletnia dyskwalifikacja Fina

W naszym podsumowaniu kolejny tydzień z rzędu pojawia się temat dopingu. Tym razem na cenzurowanym znalazł się były fiński biegacz narciarski Ari Luusua, który został zdyskwalifikowany na cztery lata za naruszenie przepisów. W organizmie 34-latka – w teście wykonanym w lipcu 2021 roku – wykryto bowiem aż dwa zakazane środki – metabolit drostanolonu i meldonium. Fin odwołał się od decyzji o dyskwalifikacji argumentując, że już w czerwcu zakończył karierę, ale jego apelacja nie przyniosła skutku. Sąd uznał bowiem, że Luusua, który wiosną 2021 roku podpisał dwuletni kontrakt ze szwedzką drużyną maratońską, co najmniej do sierpnia pozostał aktywnym sportowcem.

Rosjanie wykluczeni z cyklu Worldloppet

Światowa Federacja Biegów Długodystansowych Worldloppet jako pierwsza w tym sezonie “ogórkowym” podjęła wiążące decyzje i na walnym zgromadzeniu, które odbyło się w miniony weekend w słynnej miejscowości Mora, zawiesiła narciarzy z Rosji i Białorusi w zawodach rozgrywanych pod jej egidą. – Obecny reżim rosyjski i trwająca nielegalna rosyjska agresja militarna na Ukrainę są nie do przyjęcia dla nas jako organizacji o wartościach demokratycznych – tłumaczył w uzasadnieniu Juha Viljamaa, prezes Worldloppet.

Federacja wykluczyła również Demino Skimarathon z listy imprez cyklu Worldloppet. Sankcje zostały nałożone na czas nieokreślony i potrwają do momentu unormowania sytuacji.

Pomysłowi Norwegowie

Stosunki norwesko-rosyjskie od dłuższego czasu nie należą do najlepszych i z pewnością nie ulegną poprawie po ostatnim pomyśle Skandynawów. Eirik Myhr Nossum, trener grupy dystansowej, wpadł bowiem na nietypowy sposób zmotywowania swoich podopiecznych do jeszcze większego wysiłku. Norweg postanowił zawiesić na ścianie zdjęcie największego rywala jego zawodników – Aleksandra Bolszunowa.

Zawiesiliśmy na ścianie zdjęcie Aleksandra Bolszunowa, bo on jest najlepszym biegaczem na świecie w ostatnich latach i to właśnie jego należy pokonać. To daje nam dużo dodatkowej motywacji – tłumaczy Nossum. – Bez Bolszunowa łatwo pogodzić się z tym, że nawet jeśli więcej czasu spędzimy na oglądaniu seriali niż spędzimy na treningach to i tak całkiem nieźle sobie poradzimy, ale to niebezpieczna myśl – dodaje trener.

Nossum jest również zdania, że w obecnej sytuacji nie powinno być mowy o dopuszczeniu rosyjskich sportowców do rywalizacji na arenie międzynarodowej. – W dzisiejszym świecie jest absolutnie słuszne, że on i inni Rosjanie nie mogą brać udziału w zawodach – zakończył trener kadry Kraju Fiordów dla TV2.

Nietypowe pomysły Norwegów dotarły oczywiście do Rosji. Skomentował je Jurij Borodawko, czyli trener tamtejszej kadry biegaczy. Według szkoleniowca nie jest to nic nadzwyczajnego. – Nie ma w tym nic niestandardowego. Kiedyś Nortug powiesił sobie zdjęcie Legkowa. Jeśli starają się w ten sposób zmotywować, niech to zrobią. To wszystko są różne techniki psychologiczne. Myślę jednak, że to nie pomaga – tłumaczył Borodawko cytowany przez sport-express.ru.

Biegowo-biathlonowa współpraca

Początek lata to dla sportowców czas intensywnych obozów przygotowawczych, które mają im pomóc w wypracowaniu jak najlepszej formy na sezon zimowy. W tym okresie nie próżnuje także jedna z naszych największych biegowych nadziei – Izabela Marcisz. 22-latka ostatnie dni spędziła na obozie w Zakopanem, gdzie przygotowywała się wspólnie z biathlonistami kadry B. Polka nie ukrywa bowiem, że od dłuższego czasu trenuje pod okiem Justyny Kowalczyk-Tekieli i swojej siostry Eweliny. – Ułożyliśmy sobie wszystko to dokładnie, by dla każdej ze stron była to dobra i komfortowa sytuacja. Plan treningowy realizuję z moją siostrą, Eweliną. Justyna i trener Wierietelny mają cały czas oko na mnie. Sam plan i wszystkie obciążenia są dopasowywane z Justyną – mówiła kilka tygodni temu w rozmowie z Interia Sport.

Kłopoty Heidi Weng

W tym tygodniu norweskie kadry narodowe spotkają się na drugim letnim obozie przygotowawczym, który tym razem odbędzie się w gminie leżącej w hrabstwie Telemark. Na zgrupowaniu po raz kolejny zabraknie Heidi Weng, o czym poinformował Norweski Związek Narciarski. Zawodniczka nadal zmaga się bowiem ze skutkami wstrząśnienia mózgu, którego doznała w marcu po upadku na lodzie. – Dwa i pół miesiąca po wstrząśnieniu mózgu. Ostatnio nastąpiła poprawa, ale nadal nie jestem sprawna w 100 procentach – pisała w mediach społecznościowych Norweżka.

Pozytywne informacje na temat Weng przekazał również menedżer do spraw komunikacji Gro Eide, który w rozmowie z VG przyznał, że dwukrotna triumfatorka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata cały czas trenuje w domu i jest w coraz lepszej dyspozycji.

Źródło: Interia / worldloppet.com / iltalehti.fi / Instagram / Verdens Gang / sport-express.ru / informacja własna