Frida Karlsson i Maja Dahlqvist od czasu ogłoszenia kadr narodowych reprezentacji Szwecji negocjują ze swoimi federacjami. Dwójka biegaczek poprosiła o szereg poprawek, a przede wszystkim o większą swobodę w przygotowaniach. Dyskusje trwały, ale ostatecznie nie osiągnięto porozumienia.

– Mamy plan, który pozwolił Szwecji stać się najlepszą drużyną kobiet na świecie dzięki pracy, którą wykonaliśmy w ostatnich latach. Nie było więc mowy o zaakceptowaniu wszystkiego. Myślę, że to smutne, że Frida i Maja nie chcą być częścią kadry narodowej. Widzimy, w jaki sposób działa nasz system i jesteśmy z tego zadowoleni – powiedział Lars Oeberg, szef Szwedzkiej Federacji Narciarskiej.

Odejście Fridy Karlsson i Mai Dahlqvist nie jest dobre dla wizerunku kadry i prawdopodobnie nie jest dobrze oceniane przez sponsorów. Ze swojej strony biegaczki wysuwają inne argumenty:

– Muszę zoptymalizować mój czas poświęcany na sport. Dostrzegłam, że moje codzienne życie jest dla mnie na wagę złota i naprawdę muszę być zawsze blisko rodziny. Nie jestem gotowa na wizyty w domu kilka razy w roku. Chcę zachować kontakt z moimi trenerami osobistymi. Z Mają zgodziliśmy się nawet zrezygnować z naszych pensji w zamian za pozostanie w domu, ale federacja odmówiła. Przez cały ubiegły rok panowała świetna atmosfera. Mam nadzieję, że niczego to nie zmieni – powiedziała Frida Karlsson.

Jessie na ślubnym kobiercu

Zwyciężczyni Pucharu Świata w sezonie  2020/2021, dwukrotna medalistka igrzysk olimpijskich wyszła za mąż. Jessie Diggins ma 30 lat i jest jedną z najlepszych biegaczek narciarskich na świecie. Amerykanka osiągnęła już prawie wszystko, co można. W ten weekend, podczas pięknego przyjęcia, poślubiła 35-letniego Wade’a Popławskiego, byłego kanadyjskiego hokeistę. Od zakończenia kariery hokejowej mąż Jessie Diggins pracuje jako analityk finansowy w Bostonie.