Biegi indywidualne priorytetem Astrid Jacobsen

fot. fis-ski.com
fot. fis-ski.com

 

Astrid Jacobsen sześciokrotna medalistka mistrzostw świata oraz siedmiokrotna medalistka mistrzostw świata juniorów w ostatnim czasie zmagała się z kontuzją oraz problemami osobistymi. Końcówka zeszłego sezonu nie należała do najgorszych, co napawa ją optymizmem.

Niewiele zawodniczek ze światowej czołówki poradziłoby sobie z tak poważnymi problemami zdrowotnymi w ostatnim czasie. W 2008 roku Jacobsen miała kłopoty ze ścięgnem Achillesa. Gdy udało jej się wrócić do formy, podczas treningu doszło do złamania szczęki, łokcia oraz poobijania pleców. Następnie po roku od tego zdarzenia Norweżce unieruchomiono górną kończynę. Zaraz przed IO przeżyła osobistą tragedię, w której zmarł jej brat, dlatego też na początku zeszłego sezonu bez sukcesów pojawiła się na trasach PŚ. Wraz z nadejściem 2015 roku ujrzała światełko w tunelu. W sztafecie 3×5 km sięgnęła po złoto, a w biegu łączonym na 15 km niespodziewanie wywalczyła srebrny medal.

Norweżka nie ukrywa, że liczy na dalsze dobre występy w nadchodzącym sezonie – Z niecierpliwością czekam na kolejne wyzwania. Miałam dobrą końcówkę i chciałabym ją podtrzymać. Bardzo chciałabym dobrze wypaść w Tour de Ski, do którego mocno się przygotowuję. Kiedy miałam 20 lat, bardzo lubiłam rywalizację, konkurowanie z zawodniczkami. Teraz zaczynam się nastawiać do biegów, w których samotnie pokonuje się trasę i rywalizuje bez zawodniczki za plecami – wyjaśnia Jacobsen.

Źródło: eurosport.onet.pl

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.