Biathlonowy raport. Skład reprezentacji na MŚ, uspokojenie sytuacji i nowy trener w Belgii

fot. M. Król

Sporo dzieje się w świecie biathlonu. Po wielkiej burzy w Polsce nadszedł czas na uspokojenie sytuacji. Justyna Kowalczyk-Tekieli ma zostać w PZBiath. A w Belgii nastąpiła zmiana trenera. Co jeszcze działo się w ostatnim czasie?

fot. M. Król

Skład reprezentacji Polski na nartorolkowe MŚ w Ruhpolding

Zarząd Polskiego Związku Biathlonu zatwierdził skład reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata w biathlonie na nartorolkach, które planowane są w terminie 25-28 sierpnia w Ruhpolding. Do Niemiec uda się siedmioosobowy zespół złożony z zawodniczek i zawodników kadry B.

Trenerzy kadr A, czyli Tobias Torgersen i Rafał Lepel od początku okresu przygotowawczego nie planowali startu w nartorolkowych MŚ. Podobnie zdecydował Łukasz Słonina – opiekun kadry młodzieżowej. Polskę w Ruhpolding reprezentować będą zatem zawodnicy zaplecza, którzy na co dzień przygotowują się z trenerami Adamem Jakiełą i Aleksandrem Wierietielnym.

W tegorocznej edycji nartorolkowego czempionatu wystartują dwie Polki: Dominika Bielecka z KS Ski Team Wodzisław Śląski oraz Klaudia Topór z BKS WP Kościelisko. Ta druga rywalizować będzie w kategorii juniorek. W składzie męskiej części kadry znaleźli się junior Wojciech Janik i seniorzy Wojciech Filip, Przemysław Pancerz (wszyscy AZS AWF Wrocław), Wojciech Skorusa (BKS WP Kościelisko) oraz najbardziej doświadczony z tego grona Łukasz Szczurek (AZS AWF Katowice).

Polska w szesnastoletniej historii rozgrywania MŚ w biathlonie na nartorolkach wywalczyła 29 medali tej imprezy – 19 w rywalizacji seniorów i 10 w kategorii juniorów. Podczas ubiegłorocznej edycji zawodów tytuł mistrzowski w sprincie wywalczyła Monika Hojnisz-Staręga.

Powikłania po trzeciej dawce. “Start przygotowań się opóźnił”

Sivert Guttorm Bakken, który w lipcu tego roku skończył 24 lata, jest nadzieją Norwegów na znakomite wyniki w biathlonie. Dał ku takiemu myśleniu powody. Już w debiucie zdobył pierwsze punkty PŚ. A 4 grudnia 2021 roku w Oestersund wspólnie z kolegami z reprezentacji zajął pierwsze miejsce w sztafecie. Aby jednak kariera rozwijała się, potrzebne jest zdrowie. Z tym miał Norweg ostatnio problemy.

Po zakończeniu pełnego przygód sezonu Bakken przyjął trzecią dawkę szczepionki przeciwko Covid-19. Pierwsze dwa szczepienia przebiegły dobrze, ale ostatnia dawka wywołała pewne niefortunne skutki uboczne. Od połowy maja do tej pory 24-latek musiał trzymać się z daleka od treningu.

Na Blink Festival w Sandnes przybył jako kibic, podczas gdy jego koledzy z drużyny szli rywalizować. On nie może trenować nawet strzelania. – Zmagałem się ze skutkami ubocznymi po szczepieniu, przynajmniej tak mi się wydaje, i przez jakiś czas miałem problemy z sercem. Jestem na drodze do wyzdrowienia, ale start przygotowań opóźnił się względem pierwotnych planów – przyznał biathlonista cytowany przez TV 2.

Bakken nie ukrywa, że zmartwił się, kiedy dowiedział się o zapaleniu mięśnia sercowego. Jakiś czas wcześniej przeszedł bowiem zabieg z powodu migotania przedsionków serca. Norweski zawodnik przyznaje jednak, że powikłania po przyjęciu antidotum mogły wyniknąć z innych powodów. Więcej tutaj.

Poznaliśmy nazwisko nowego prezesa PZBiath

Pierwsze podejście do wyboru prezesa Polskiego Związku Biathlonu odbyło się w czerwcu. Jedyny kandydat – dotychczasowy prezes prof. Zbigniew Waśkiewicz – nie uzyskał większości głosów. Delegaci zdecydowali się zarządzić miesięczną przerwę w posiedzeniu. W międzyczasie swoje kandydatury w wyborach na prezesa zgłosili Joanna Badacz, Grzegorz Guzik oraz Adam Kołodziejczyk. Ten ostatni wycofał swoje zgłoszenie tuż po wznowieniu Walnego Zgromadzenia. W wyniku głosowania Joanna Badacz uzyskała 28 głosów. Na sali znajdowało się 34 delegatów.

– Dziękuję za zaufanie wszystkich tych, którzy na mnie głosowali i jednocześnie proszę o zaufanie tych, którzy nie zdecydowali się na mnie postawić. Wierzę, że mimo jakichś podziałów, które mimowolnie wytworzyły się między nami w ostatnim czasie będziemy współpracować, bo koniec końców wszystkich nas łączy biathlon – zwróciła się Badacz do delegatów i publiczności zgromadzonej na sali tuż po głosowaniu.

– Chcę również podziękować wszystkim osobom, z którym współpracowałam jako członek zarządu PZBiath przez minione dwanaście lat. Osobne podziękowania kieruję do profesora Zbigniewa Waśkiewicza. Gdy pojawił się w naszym środowisku wyprowadził związek na prostą zarówno pod względem finansowym, jak i organizacyjnym. Będziemy o tym pamiętać na bardzo długo – dodała. Więcej tutaj.

Kryzys zażegnany?

Joanna Kowalczyk-Tekieli od wiosny ubiegłego roku pełni funkcję dyrektorki sportowej w Polski Związku Biathlonu. Jednak po tym, jak delegaci nie wybrali na kolejną kadencję prof. Zbigniewa Waśkiewicza, powiedziała “Przeglądowi Sportowemu” wprost, że rozważa odejście ze struktur. Polska mistrzyni atakowała też byłego trenera biathlonistek – Adama Kołodziejczyka. Jego uznała za prowodyra zmian. Ten wycofał swoją kandydaturę na prezesa, a delegaci wybrali Joanne Badacz. Ta zapowiadała, że chce zatrzymać Kowalczyk, ale muszą spotkać się i porozmawiać. Jak donosi Interia, wszystko zostało już wyjaśnione.

 – Spotkanie przebiegało w przyjaznej atmosferze. Obie strony wyraziły chęć dalszej współpracy. Zobaczymy, jak będzie ona wyglądać w praktyce. Szczegóły rozmowy zatrzymam dla siebie, nie mam w zwyczaju dzielić się nimi z mediami. To wewnętrzne sprawy PZBiath – powiedziała Interii Sport nowowybrana prezes Joanna Badacz.

Weronika Nowakowska komentatorką i reporterką TVP

Telewizja Polska od przyszłego sezonu będzie transmitowała zawody biathlonowe. TVP pozyskało bowiem na wyłączność prawa do transmisji najważniejszych imprez na najbliższe cztery najbliższe lata, czyli Pucharu Świata, mistrzostw świata oraz mistrzostw Europy. Wiemu już, kto będzie na pewno komentował rywalizację w dwuboju zimowym w gronie publicznego nadawcy. To Weronika Nowakowska, która będzie także pełniła rolę reporterki. Dwukrotna medalistka MŚ do pracy zabrała się już teraz. Właśnie przebywa w Norwegii, gdzie przebywa razem z norweską kadrą, ale także i polską, która przygotowuje się w kraju Wikingów.

– Po prostu czuję, że zarówno w polskim sporcie, jak i mediach sportowych jest jeszcze sporo do zrobienia. I jest to takie moje marzenie. Pamiętam, że jak zdałam maturę, to zastanawiałam się, co robić z sobą dalej. Myślałam o szkole teatralnej, filologii francuskiej oraz dziennikarstwie i komunikacji społecznej właśnie. W końcu postanowiłam, że zostanę w sporcie i uczelnię dobrałam właśnie pod to, ale praca w mediach zawsze mnie pasjonowała. Cieszę się, że teraz mogę spełniać marzenia z przeszłości – powiedziała w rozmowie z tvpsport.pl. Zachęcamy do przeczytania tego ciekawego wywiadu tutaj.

Mistrzostwa Szwecji

Martin Ponsiluoma i Elvira Oeberg sięgnęli po złote medale szwedzkich letnich mistrzostw w biathlonie, które rozpoczęły się w piątek w Oestersund. Były to jednak nietypowe mistrzostwa, bo… zabrakło strzelania. Mężczyźni rywalizowali na dystansie 10 km. Zwycięstwo odniósł Martin Ponsiluoma, który pokonał Sebastiana Samuelssona. Na trzecim miejscu zmagania zakończył Gustaf Berglund.

Kobiety biegły na dystansie 7,5 km i po raz kolejny Elvira Öberg okazała się bezkonkurencyjna. Medalistka igrzysk w Pekinie wygrała przez Linn Persson, która potwierdziła, że jest już w dobrej formie. Trzecia była Hanna Oeberg.

Nowy trener w Belgii

Belgijska kadra biathlonu ma nowego trenera. To 29-letni Clément Dumont , były francuski biathlonista. – Jestem młodym trenerem, więc przyszły sezon będzie dla mnie poligonem doświadczalnym, ale celem, zarówno dla Belgii, jak i dla mnie, jest start w igrzyskach olimpijskich i stworzenie solidnego projektu od A do Z. Po odejściu Béatrix, który wiedział o moim pragnieniu pozostania w świecie biathlonu, od razu się ze mną skontaktował, ilustrując możliwość trenowania belgijskiej reprezentacji narodowej – powiedział szkoleniowiec w rozmowie z „Nordic Magazine” Dumont powiedział.

Źróło: TVP / Interia / PZBiath / Nordic Magazine