Bezbłędne strzelanie nie pozwoliło na miejsce w czołówce. Hojnisz-Staręga zdradza powód

fot. M. Król

fot. M. Król

Monika Hojnisz-Staręga zaliczyła dziś niezły występ – zajęła siedemnaste miejsce w sprincie. Polka wykonała bezbłędne strzelanie, ale na trasie traciła do najszybszych zawodniczek. – W niedzielę startowałam w mass starcie, w środę w sprincie. Ta przerwa była krótka, może właśnie z tego powodu dzisiaj pobiegłam słabiej – tłumaczyła reprezentantka biało-czerwonych.

Dwie Polki uplasowały się w czołowej dwudziestce sprintu rozgrywanego w Ruhpolding. Dziesiąte miejsce zajęła Kamila Żuk, a siedemnaste Monika Hojnisz-Staręga. Ta druga strzelała dziś lepiej od swojej koleżanki z reprezentacji – rywalizację ukończyła z czystym kontem. Na trasie jednak medalistka mistrzostw świata spisała się słabiej. Monika miała trzydziesty siódmy czas, straciwszy ponad 41 sekund do piątej w tym zestawieniu Kamili. 28-latka wytłumaczyła, czemu na trasie dziś nie wyglądało to najlepiej. – To, że trudno mi tu osiągać wyniki na miarę pierwszej dziesiątki, wynika z profilu trasy. Czuję jednak, że to był bieg na przełamanie się i z każdym kolejnym występem w Ruhpolding będzie tylko lepiej – przyznała. Polska biathlonistka już wcześniej wiedziała, że dzisiejszy start będzie dużym wyzwaniem. – Od samego rana czułam, że każdy kilometr będzie jak walka o przetrwanie. Zazwyczaj mam tak, że im gorzej się czuję, tym notuję lepszy start. Dzisiaj tak jednak nie było, dlatego cieszę się, że udało się strzelić bezbłędnie. Dzięki temu miejsce, na którym ukończyłam zawody, nie jest wcale takie złe – dodała.

Hojnisz-Staręga zwróciła również uwagę na liczbę startów w Pucharze Świata w ostatnim czasie – Fajnie, że między biegami są dni przerwy. Nie pamiętam, kiedy ostatnio było tak, żeby jedne zawody niemal nakładały się na drugie. W niedzielę startowałam w mass starcie, w środę w sprincie. Ta przerwa była krótka, może właśnie z tego powodu dzisiaj pobiegłam słabiej – powiedziała. Teraz Polkę czeka rywalizacja drużynowa, potem bieg pościgowy. Dla biało-czerwonej siedemnasta lokata może być dobrą pozycją wyjściową do ataku. – Sprint był solidnym przepaleniem się przed sztafetą i biegiem pościgowym. Dobrze jest móc wrócić do rywalizacji w pościgu. Dawno mnie w nim nie było – rzekła.

Dziesiąta zawodniczka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2018/2019 bardzo dobrze spisała się dziś na strzelnicy – i w pozycji leżącej, i stojącej okazała się bezbłędna. Biathlonistka nie uważa jednak, że wszystko jej wyszło na 100%. – Stójka nie była tak płynna, jakbym tego chciała, ale przynajmniej każdy strzał był dopracowany. Przed ostatnim strzałem zrobiłam aż dwa oddechy, co mi się praktycznie nigdy nie zdarza. Fajnie, że ten ostatni krążek też spadł. Jak się jednak okazuje – dzisiaj nie wystarczy już tylko bezbłędnie strzelać – przyznała.

Źródło: Komunikat Prasowy Polskiego Związku Biathlonu

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: