Bez najlepszych Polaków w Titisee-Neustadt? Adam Małysz radzi

fot. M. Rudzińska

Adam Małysz sugeruje, by na zawody Pucharu Świata w Titisee-Neustadt nie udali się najlepsi polscy skoczkowie. Wszystko przez zbliżające się igrzyska olimpijskie i okazję do szlifowania formy przed nimi.

fot. M. Rudzińska

Wąsek najlepszym z Polaków

Adam Małysz nie był tym jednak zaskoczony. – Wiedzieliśmy, że Paweł jest w tym momencie jednym z naszych najstabilniejszych zawodników, co pokazywał i na turnieju, i po nim. Oczywiście, były wpadki z dyskwalifikacjami, ale tutaj naprawdę wierzyliśmy w to, że jeśli normalnie skoczy, to jest w stanie naprawdę fajnie walczyć – komentował dyrektor ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w PZN.

W zawodach drużynowych Wąsek spisał się już nieco słabiej, jednak jego nota była najlepszą spośród całej polskiej czwórki. Polak uzyskał kolejno 123,5 i 130,5 metra. – Te dwa konkursowe skoki nie były tak super jak ten w serii próbnej, ale to były niezłe próby i widać tę stabilność – kontynuował Adam Małysz. Były skoczek ma nadzieję, że kończący drużynówkę dla Polaków zawodnik utrzyma dobrą formę i w rezultacie zadebiutuje na igrzyskach olimpijskich.

Koronawirus w kadrze

Niewiele brakowało, by Paweł Wąsek w ogóle nie wystartował w Zakopanem. Wszystko przez wynik testu na koronawirusa, który początkowo okazał się pozytywny. Przy kolejnym testowaniu dał już wynik negatywny, a Wąsek mógł wziąć udział w rywalizacji. – FIS doskonale wie, że coraz częściej pojawiają się testy niejednoznaczne. Dlatego też wydaje mi się, że jeśli trafia się taka sytuacja, to powinno się od razu zrobić następny test, i kolejny, i nawet jeszcze kolejny – odnosił się do casusu Wąska Adam Małysz.

Pozytywny wynik testu otrzymał także Dawid Kubacki. W jego przypadku sytuacja była jednak jednoznaczna, przez co nie pojawił się w Zakopanem. – Dawid dostał testy antygenowe i codziennie czy co drugi dzień ma je sobie robić. Jeśli tam wyjdzie, że jest negatywny, prawdopodobnie wyślemy kogoś, żeby go przebadał PCR-em – komentował jego położenie Adam Małysz. – Teraz naprawdę nie możemy ryzykować, musimy bardzo dużo testów robić i się izolować, żeby na igrzyska pojechali zawodnicy zdrowi i pewni tego, że  tam wystartują.

Plan przed igrzyskami

Po Zakopanem tylko dwa weekendy zawodów będą dzieliły skoczków od wyjazdu na igrzyska. Następnym gospodarzem konkursów będzie niemieckie Titisee-Neustadt. Czy wystartują tam najlepsi reprezentanci Polski? – Mimo wszystko mamy tych zawodników na tyle, żeby ktoś pojechał do Titisee. Moje rekomendacje na pewno będą takie, żeby nie udali się tam ci, którzy pojadą na olimpiadę, tylko na spokojnie potrenowali przez ten tydzień – mówił Małysz. Jak podkreśla były skoczek, potem i tak wszyscy będę musieli udać się do Willingen, bo właśnie z Niemczech startują loty do Pekinu.

Z Zakopanego dla Sportsinwinter.pl,
Anna Felska