Będzie kolejna afera dopingowa w Norwegii?

fot: aremobility.com

fot: aremobility.com
fot: aremobility.com

W Norwegii nie zdążyły umilknąć echa afery dopingowej w roli głównej z Therese Johaug, a już na horyzoncie widać kolejną. Tym razem problem dotyczyć ma juniorów z norweskiej kadry biegaczy narciarskich, którym to miały być podawane podczas zeszłorocznych Mistrzostw Świata Juniorów w Rasnovie leki na… astme.

Norwegowie podejrzewani byli o stosowanie leków na astmę przez zdrowych zawodników już od wielu lat. Ostatnio świat sportów zimowych bardzo uważnie obserwował kraj wikingów po wykryciu dopingu u czołowej biegaczki Norwegii – Theresy Johaug, która aktualnie jest zawieszona w prawach zawodnika i której na pewno nie zobaczymy na starcie sezonu zimowego w Ruce. Ta sytuacja spowodowała jeszcze większą fale krytyki z którą muszą się zmierzyć norwescy biegacze.

Sytuacji na pewno nie naprawią informacje, które dostajemy ze Skandynawii. Tym razem problem dotyczy juniorów z reprezentacji Norwegii w biegach narciarskich. Lekarz Kadry Petter Olberg podawał jak twierdzi niektórym biegaczom Pulmicort (w którym znajduje się jedna z zakazanych substancji) z nebulizatorów a nie tak jak powinien być podawany z inhalatorów. Olberg w komentarzu dla NRK przekonywał, że nie chodziło o podanie dopingu zawodnikowi a jedynie o złagodzenie podrażnień górnych dróg oddechowych u zawodników –  Wiem, że jest i taka intencja, ale nasza była inna. Chodziło o złagodzenie objawów przypominających astmę: kaszlu, duszności, podrażnienia dróg oddechowych. Sytuacja podczas mistrzostw w Rumunii była specyficzna, powietrze było zanieczyszczone tlenkiem węgla z instalacji grzewczych i dochodziło do podrażnień. Od trzeciego dnia zawodów to się nasiliło. Niektórym przechodziło samo, inni potrzebowali leków. Znaczna część kadry, nie wszyscy. To nie ma zresztą aż tak wielkiego znaczenia. To że nie wszyscy mają zdiagnozowaną astmę nie oznacza, że podawaliśmy leki zdrowym. Podawaliśmy je sportowcom, o których pojawiły się utrudnienia oddychania przypominające astmę – tłumaczył.

Oczywiście nie mogło zabraknąć komentarzy ze strony szwedzkich specjalistów od biegów narciarskich. Zapytano się nawet lekarza Pera Andersona czy warunki w Rasnovie były aż tak trudne, że trzeba było podawać zawodnikom leki na astmę. Jak zaznaczył Anderson, Szwedzi nie wprowadzili żadnych specjalnych procedur. Ci którzy chorują na astmę otrzymywali swoje stałe leki z inhalatorów a reszta nie potrzebowała takich środków. Ponadto lekarz szwedzkiej kadry juniorów uważa, że podawanie leków przez nebulizatory jest skuteczniejsze ale nie nadaje się do wyczynowego sportu.

Światowa Agencja Antydopingowa w krótkim komunikacie stwierdziła, że nie jest nigdzie zabronione podawanie choremu zawodnikowi leku na astmę, który jest dozwolony. Jednakże nie powinno się tego robić.

Wydaje nam się, że przed nami interesujące miesiące z norweskimi rewelacjami. Sport powinien być czysty, ale czy w dzisiejszym świecie jest to możliwe?

Źródło: sport.pl

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.