Austriacy zamienili skocznię na pole golfowe

gregorschlierenzauer.at
gregorschlierenzauer.at

Ostatni, bardzo udany sezon austriackich skoczków to już przeszłość. Aby powtórzyć sukces trzeba ostro pracować. A nie od dziś wiadomo, że dobrze przepracowane lato jest często gwarancją udanych startów w zimie. Tę teorię wzięli sobie Austriacy do serca i tym razem zamienili narty na kije golfowe.

 W klubie golfowym Reiting pod czujnym okiem profesjonalistów formę szlifowali podopieczni Heinza Kutina. Kolegom z byłej drużyny towarzyszył Thomas Morgenstern.

– Mieliśmy nadzieję, że wyniesiemy coś z tego szkolenia, ale ono przeszło nasze oczekiwania. Golf i skoki narciarskie mają wiele wspólnego. W obu sportach ważne jest, aby w krótkim czasie opanować bardzo skomplikowane i gwałtowne zadania, które należy wykonywać swobodnie i z optymalną równowagą – wyjaśnia Heinz Kuttin.

Celem tej formy treningu była analiza i odnalezienie ukrytych słabości układu mięśniowo-szkieletowego. Błędy na polu golfowym posłużyły jako wskaźniki możliwych rezerw u sportowców. Trenerzy i fizjoterapeuci opracowali  koncepcje dotyczące tego, w jaki sposób wyzwolić ten potencjał w przyszłości.

Do niecodziennej formy treningu, przekonał się Thomas Diethart. – Nie gram w golfa i zastanawiałem się, jak może mi pomóc w tym, żeby stać się lepszym skoczkiem narciarskim. Trening okazał się jednak bardzo przydatny. Znaleźliśmy dla mnie kilka rozwiązań, które wypróbujemy na skoczni – twierdzi.

 Trener golfa Jonathan Mannie był pod wrażeniem austriackich skoczków – Pracuję w tej branży ponad trzydzieści lat, ale jeszcze nigdy nie widziałem grupy, która jest tak spójna, konsekwentna i skupiona na obranym celu – ocenia.

Źródło: skijumping.pl

 

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.