Austriacy i Włoszki zwycięzcami Pucharu Narodów 2016/2017 w narciarstwie alpejskim

fot. flickr.com

fot. Andrea Miola

Od zakończenia alpejskiego Pucharu Świata 2016/2017 minęło już kilka dni. Po krótkim okresie odpoczynku i ochłonięcia po 5-miesięcznej walce na trasach Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim czas na pierwsze podsumowania. Najpierw wrócimy do klasyfikacji drużynowej, której nie poświęciliśmy dotąd wystarczająco dużo uwagi. 

Najlepszą męską reprezentacją była drużyna Austrii. Panowie z Austrii wygrali dość zdecydowanie. Nad drugą drużyną – Francją – uzyskali 1380 punktów. Zdecydowanie mniejsze różnice były między ekipami z miejsc 2-4. Norwegowie, którzy zajęli trzecie miejsce, przegrali z Francją tylko o 79 punktów, zaś Włosi mieli stratę 93 punktów do Francuzów. Co ciekawe, w klasyfikacji indywidualnej Pucharu Świata w czołowej dziesiątce było tylko dwóch Austriaków – król tego sezonu Marcel Hirscher i 10. Hannes Reichelt – i tylko jeden Francuz – Alexis Pinturault, a mimo tego to Austria i Francja znalazły się na pierwszych dwóch miejscach w klasyfikacji Pucharu Narodów. Natomiast po trzech alpejczyków w top 10 PŚ mieli Norwegowie (2. Kjetil Jansrud, 3. Henrik Kristoffersen, 7. Aleksander Aamodt Kilde) i Włosi (6. Peter Fill, 8. Dominik Paris, 9. Manfred Moelgg). Jednak o końcowym sukcesie Austrii przesądził nie tylko Hirscher, który miał olbrzymią przewagę w Pucharze Świata, ale również duża liczba punktujących zawodników na niższych pozycjach, którzy dołożyli nie tylko po jednym punkciku, ale mieli całkiem pokaźny dorobek. Co ciekawe na pierwszym miejscu pod względem punktujących zawodników jest Szwajcaria (24 punktujących), która w Pucharze Narodów była dopiero piąta. Dla Austrii punkty zdobywało w sumie 23 zawodników, z których 11 uzbierało ponad 100 punktów. Na trzecim miejscu jest Francja (20), na czwartym Włochy (19), na piątym USA (16), a na piątym ex aequo Niemcy i Norwegia (po 12). Jak widać, Norwegowie potrzebowali najmniej alpejczyków żeby dostać się na drużynowe podium. To jednak za mało, aby móc walczyć o zwycięstwo. Niestety żaden z Polaków nie punktował w tym sezonie.

Puchar Narodów kobiet wygrały Włoszki, które w pięknym stylu przypieczętowały swój triumf biorąc dla siebie wszystkie 3 miejsca na podium w ostatnich zawodach PŚ w Aspen, w których wygrała Federica Brignone, druga była Sofia Goggia, a trzecia Marta Bassino. Włoszki o prawie tysiąc punktów (dokładnie 993) wyprzedziły Austriaczki sklasyfikowane na miejscu drugim. Trzecie miejsce zajęły Szwajcarki (1357 punktów straty do 1. miejsca), czwarte reprezentantki USA, a piąte Słowenki. W klasyfikacji indywidualnej Włochy miały dwie przedstawicielki w czołowej dziesiątce (3. Sofia Goggia i 5. Federica Brignone), podobnie jak Szwajcaria (4. Lara Gut i 5. Wendy Holdener). Na próżno można szukać za to Austriaczek, które nie potrzebowały mieć żadnej zawodniczki w top 10 Pucharu Świata, aby drużynowo zająć drugą pozycję. Najwyżej sklasyfikowaną Austriaczka jest Nicole Schmidhofer na miejscu 15. Trzeba przyznać, że austriacka kadra kobiet miała sporo pecha, gdyż kilka czołowych zawodniczek zostało dotkniętych kontuzjami (Eva-Maria Brem, Cornelia Hütter, Carmen Thalmann, Mirjam Puchner), a trudny i późny powrót po urazie miała Anna Veith. Zwycięstwo Włoszek jest jednak w pełni zasłużone. Najwięcej punktujących alpejek miała w swoich szeregach drużyna Austrii. Aż 25 Austriaczek zdobyło punkty w Pucharze Świata. Pod tym względem żadna z pozostałych ekip nie mogła się z nimi równać. Drugie miejsce w tej kategorii zajęły Włoszki (15), trzecie Szwajcarki (14), czwarte Francuzki (13), a piąte Amerykanki (10). Za sprawą Maryny Gąsienicy-Daniel również Polska znalazła się w rankingu Pucharu Narodów. Maryna zdobyła w tym sezonie 5 punktów w zawodach w kombinacji alpejskiej w Crans Montana, kończąc kilka lat posuchy. Dzięki Gąsienicy-Daniel Polska zajęła wśród kobiet 22. miejsce.

W klasyfikacji łącznej Pucharu Narodów zwyciężyła reprezentacja Austrii. Uwzględniane są w niej wszystkie punkty zdobyte przez zawodników i zawodniczki w całym Pucharze Świata i punkty z jednych zawodów drużynowych, które miały miejsce podczas finałów w Aspen. Przewaga męskiej części austriackiej drużyny nad Włochami zaważyła na triumfie w łączonym rankingu. Reprezentacja Włoch zajęła drugie miejsce ze stratą 559 punktów, natomiast na trzeciej pozycji znalazła się Szwajcaria, która była gorsza od Austrii o 2674 punkty. Kolejne miejsca zajęły Francja, Niemcy, USA, Szwecja, Słowenia i Kanada. Polska została sklasyfikowana na ostatnim 22. miejscu razem z Japonią i Andorą.

Warto przywołać tu też rekord Włochów, którzy biorąc pod uwagę zarówno zawody kobiet jak i mężczyzn mieli w tym sezonie aż 43 miejsca na podium. To zdecydowanie najwięcej spośród wszystkich reprezentacji. Przed tym sezonem najlepszy wynik Włoch wynosił 38. Do świetnego rezultatu z tego sezonu przyczynili się Sofia Goggia, Federica Brignone, Marta Bassino, Manuela Moelgg, Elena Curtoni, Peter Fill, Dominik Paris, Manfred Moelgg, Florian Eisath, Stefano Gross i Christof Innerhofer.

Jeśli chodzi o liczbę zwycięstw to najwięcej uzbierali reprezentanci USA. Większość z nich to zasługa Mikaeli Shiffrin, ale swoje triumfy dorzucili też Travis Ganong i Lindsey Vonn. Na drugim miejscu są Austriacy z 12 wygranymi (Marcel Hirscher, Hannes Reichelt, Max Franz, Matthias Mayer, Michael Matt, Christine Scheyer), na trzecim Norwegowie, którzy mieli 10 zwycięstw (Henrik Kristoffersen i Kjetil Jansrud), a na czwartym Włochy (Peter Fill, Manfred Moelgg, Dominik Paris, Sofia Goggia i Federica Brignone) i Francja (Alexis Pinturault, Mathieu Faivre, Cyprien Sarrazin, Tessa Worley) z sumą 9 triumfów.

Źródło: Informacja własna

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: