Apoloniusz Tajner o sytuacji w polskim narciarstwie

TajnerPodczas wczorajszej konferencji prasowej mieliśmy okazję porozmawiać w prezesem Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniuszem Tajnerem. Mówił on w trakcie rozmowy o sytuacji w polskim narciarstwie, oraz o programie biegi na igrzyska

Prezes PZN-u tłumaczy, że Związek skupia się głównie na skokach narciarskich, bowiem to one, wypracowują środki finansowe dla siebie i pozostałych dyscyplin i tym samym skupiają sponsorów. Bez wyników Adama Małysza nie mielibyśmy tak wysoko Justyny Kowalczyk. To za Adamem Małyszem przyszły środki od sponsorów i mogliśmy dla Justyny Kowalczyk stworzyć zespół, który kosztuję więcej niż cała grupa skoczków. Biegi narciarskie są bardzo drogie i dlatego na nich się skupiamy. To nie jest tak, że nie myślimy o innych. Dla innych dyscyplin przeznaczamy środki od 5 tysięcy do 30 tysięcy złotych na rok. Zdajemy sobie sprawę, że środki te nie są wystarczające, aby zatrudnić najlepszych trenerów. Wszyscy młodzi trenerzy utrzymują się z innych źródeł finansowania. Tu pracują z pasji. To wszystko powoduję, że jest to nasza pięta achillesowa. Brakuje Kadry trenerskiej dla młodych zawodników. Dlatego te 15 stypendiów, które dajemy w ramach tego programu Lotos Cup są niewystarczające.

Prezes Apoloniusz Tajner powiedział, że program “Bieg na igrzyska”  idzie pełną parą. W ramach tego cyklu PZN organizuję dużą ilość zawodów i tym sposobem pozyskuje nowych sponsorów. Dzięki temu mamy dodatkowe pieniądze na sprzęt.

Prezes PZN ma nadzieję, że program, który został zastosowany 10 lat temu dla skoków narciarskich przyniesie takie same rezultaty w biegach narciarskich. Narazie nie ma jeszcze tak wielkich sukcesów, ale pracujemy nad tym. Postanowiliśmy utworzyć trasu nartolorkowe. Określiliśmy, że w Wiśle na Kubalonce to będzie najlepsze miejsce na taką trasę. Inne powstaną w Szklarskiej Porębie, i w okolicach Ustrzyk w Bieszczadach. Na koniec legendarny trener powiedział, aby w biegach uzyskać sukces to trzeba zawodnikowi trzeba poświęcić cały dzień, albo przynajmniej jego większą część. W skokach narciarskich trener może poświęcić zawodnikowi tylko 2 godziny dziennie. Dlatego ta dyscyplina jeszcze jakoś funkcjonuję. To są rzeczy, których my jako związek nie jesteśmy w stanie opanować.

Apoloniusz Tajner o Macieju Kocie i sytuacji narciarstwa w Polsce [Sportsinwinter.pl]

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.