Apoloniusz Tajner dla SiW: Musi być mocniejsze wejście w sezon

DSC_00121

Podczas środowej konferencji w Krakowie, Prezes Polskiego Związku Narciarskiego – Apoloniusz Tajner, udzielił nam wywiadu, w którym mówił o jego przewidywaniach przed sezonem zimowym w skokach narciarskich i biegach. Opowiedział nam również o modernizacji Wielkiej Krokwi.

Prezes Apoloniusz Tajner przyznał, że generalnie ma dobre przeczucia przed nadchodzącym sezonem. Jak zauważył obecnie najlepsza sytuacja jest w skokach narciarskich, gdzie zawodnicy dobrze przepracowali okres przygotowawczy – Generalnie dobre. Mamy już wszystko przed tym sezonem rozpracowane. Najlepsza sytuacja jest w skokach narciarskich. Tutaj zawodnicy prawidłowo przepracowali okres przygotowawczy. Osiągali dobre rezultaty, oraz zdobyli dużo punktów w LGP i LPK. Mogę powiedzieć, że co najmniej ośmiu zawodników prezentuje bardzo wysoki poziom, który oceniam na pierwszą „20” Pucharu Świata. Bardzo angażują się zawodnicy w przygotowanie do nowego sezonu. Robią to co lubią czyli trenują skoki narciarskie, a do tego zarabiają pieniądze. To wyzwoliło w nich taką dodatkową motywacje i profesjonalizm. Do tego dochodzi jeszcze atmosfera między trenerami a swoimi zawodnikami oraz sztabami poszczególnych grup szkoleniowych. Jest wszystko to co trzeba aby myśleć o tym, że ten sezon naprawdę będzie dobry i tego się spodziewam. Oczekuje bardzo wysokich miejsc w Mistrzostwach Świata w lotach narciarskich, tutaj drużna będzie miała potencjał medalowy i powinno się to udać. Oczekuje dobrego występu w Turnieju Czterech Skoczni. Jeżeli Kamil Stoch jest głodny powrotu do tej ścisłej czołówki światowej i ze zdrowiem nic się nie będzie zmieniało no to w zasadzie jest duże prawdopodobieństwo, że to będzie zawodnik jeden z najlepszych. Kryształowa kula to jest też cel przed którym stawiam naszych zawodników. Kto wie, może Kamil Stoch też się włączy w to. I już się ciesze na to, że w mamy dwa Puchary Świata. W styczniu w Zakopanem i w marcu 4-5 w Wiśle. Zawody w Wiśle będą na końcowym etapie rywalizacji o kryształową kule i mam nadzieję, że będzie tam polski zawodnik wśród tych, którzy będą walczyć o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej i to nam podniesie zainteresowanie albo utrzyma wysokie zainteresowanie skokami narciarskimi na dotychczasowym poziomie. Jestem dobrej myśli.

Prezes PZN skomentował również “baby boom”, które ma miejsce w biegach narciarskich – również w polskiej drużynie. Przyznał, że w tym sezonie sytuacja jest ciężka, dwie zawodniczki są kontuzjowane, a dwie w ciąży. Przyznał również, że drużyna na konkurencje TEAM Sprint już się wykrystalizowała i kiedy Sylwia Jaśkowiec wyzdrowieje to na pewno dołączy do Justyny – Nie ma co budować tej drużyny, ponieważ ona jest. To jest Justyna Kowalczyk i Sylwia Jaśkowiec. To są dziewczyny, które pokazały, że potrafią zdobywać medale. Mało co nie skończyło się srebrnym medalem na Mistrzostwach Świata w Falun. Mamy taką sytuacje: dwie dziewczyny rzeczywiście zaszły w ciąże (Paulina Maciuszek, Kornelia Kubińska). Jedna rodzi w grudniu, druga w kwietniu. Skoro do tego doszło to to jest odpowiedni moment, bo potem mamy 2017 roku Mistrzostwa Świata w Lahti i w 2018 Igrzyska Olimpijskie w Korei. Ewelina Marcisz – kontuzja, jest po zabiegu operacyjnym, Sylwia – po zabiegu operacyjnym. Ten sezon dla drużyny jest stracony, podobnie jak dla Bjoergen. Lata 2017 i 2018, są najważniejsze, to że mamy teraz takie problemy, to dobrze, że one zdarzyły się w tym sezonie i nawet dobrze, że naraz a potem m może to spowodować, że skończy się dobrze, a mam na myśli to, że drużyna a w szczególności sztafeta kobiet, w mojej ocenie jest w stanie zdobyć medal. Para sprinterska – Justyna Kowalczyk i Sylwia Jaśkowiec jest nieobliczalna. Do tego mamy Maćka Staręgę, który jest w stanie wejść do ósemki w Pucharze Świata w sprinterskich dystansach. Jest bardzo mocno włączony w tą współprace z trenerem Petraskiem ale szuka współpracy też poza tym zespołem. Ma na to zgodę trenera i moją. Wyjeżdża na indywidualne konsultacje do szwedzkiego trenera, który specjalizuje się w sprintach. Widzę to, że zawodnicy nie poprzestają na wykonywaniu poleceń trenera ale też angażuj się naprawdę bardzo w szkolenie. Maciej Kot i Dawid Kubacki podjęli współpracę indywidualną z psychologiem. To była ich inicjatywa. Myśmy to wszystko sformalizowali i współpracujemy w tym zakresie. Maciek i Dawid poszli wyraźnie w górę. Mimo to, że zostali przesunięci do kadry B.

Są plany aby w przyszłym roku przeprowadzić ogólnopolską olimpiadę młodzieży na dolnym śląsku. Ja Prezes widzi te zawody? – Będzie gdzie zrobić tą ogólnopolską olimpiadę młodzieży, jest Karpacz – skocznia Orlinek i jest Lubawka. Natomiast jeżeli chodzi o program budowania skoków narciarskich na tamtym terenie to ja muszę powiedzieć że jeszcze w latach 50 mój ojciec i Staszek Marusarz już tam jeździli. Była tam grupa zawodników takich jak: Ryszard Witke, Robert Witke, Grzegorz Jabłoński czy Mirek Graf którzy już osiągali taki wysoki poziom w krajowej rywalizacji. Nie ma tam osób, które zostały w formie szkoleniowców. Ja tutaj mówiłem wcześniej, że gdyby Jana Szturca z Wisły przeprowadzić do Lubawki czy Karpacza czy do Sopotu, wszędzie tam zbudowałbym bardzo silne skoki narciarskie na poziomie kadr narodowych a kto wie czy nie znalazłby po drodze jakiegoś diamentu, który potem stałby się brylantem. Raczej problem jest ludzki, nie w obiektach, nie w w infrastrukturze. Żeby zacząć budować skoki nie trzeba dużo. Potem zdolnych zawodników można przenosić do szkół Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem czy w Szczyrku i kontynuować rozwój. Tam chyba tego brakuje. Obiekty są te duże ale tylko do prowadzenia zawodów.

Ministerstwo Sportu wraz z COS szykuje się do modernizacji Wielkiej Krokwi. Według wiedzy Prezesa Tajnera, remont tego obiektu ma zostać przeprowadzony między kwietniem a wrześniem 2016 roku. Zapytaliśmy się Apoloniusza Tajnera o to co ma się zmienić na Wielkiej Krokwi oraz o to jak mają zamiar zachęcić kibiców do przyjazdu pod Giewont po odwołanych zawodach Letniej Grand Prix w sierpniu tego roku – Generalnie Wielka Krokiew trzyma parametry techniczne. Niemniej jednak są to takie, które już niedługo przestaną być aktualne. Póki co ta skocznia mogłaby być przez 2-3 lata homologowana ale nasi zawodnicy i trenerzy już nie chcą tam trenować. Tylko pojedyncze treningi i uciekają z tej skoczni. Imprezę w skokach mamy jedną z największych. Jeżeli chcemy ją utrzymać to ta skocznia musi zostać zmodernizowana. Letnia Grand Prix w tym roku została odwołana w Zakopanem. Musieliśmy zrezygnować z przeprowadzenia tych zawodów ale skutek znowu jest taki, że nagłośniono sprawę i potrzeba modernizacji skoczni już nie jest dyskutowana. W tej chwili są spełnienie te techniczne kroki żeby ją przeprowadzić. Z mojej wiedzy, z informacji pisemnej, z COS i Ministerstwa Sportu wynika, że modernizacja powinna być zrobiona między kwietniem a wrześniem. Nowa Wielka Krokiew będzie miała mniejszy kąt progu nachylenia skoczni, tam zostanie zniesiona trochę bula, co będzie skutkować niższym torem lotu ale będzie można skakać dalej poza 140 metrów. A to spowoduje, że ta skocznia stanie się świetnym obiektem treningowym, zgodnie z najnowocześniejszymi trendami przy nowoczesnej technice skoku narciarskiego. Znowu będziemy trochę do przodu ale uważam, że tutaj nie ma już żadnego zagrożenia. Jak będziemy mieli Wielką Krokiew przebudowaną to myślę, że wtedy możemy wrócić do zawodów Letniej Grand Prix w skokach narciarskich w oddzielny weekend a nie łatany z Wisłą. Osobiście muszę powiedzieć, że władze Zakopanego wystąpiły z wnioskiem do TZN a następnie oni do PZN o zorganizowanie tego jednego dnia. Ale tak prawdę powiedziawszy była to chyba pochopna decyzja żeby to organizować. Zrobiło się to takie szybkie – dwa dni w Wiśle i ten trzeci w Zakopanem. Troszkę to było takie napięte. Oczywiście można to było przeprowadzić, zrobilibyśmy to gdyby nie stan techniczny skoczni. Nie byliśmy przygotowani na przeprowadzenie takiej imprezy na ostatnią chwile. Musiała zapaść decyzja o zrezygnowaniu z organizacji. Nie sądzę żeby kibice z tego powodu się zniechęcili.

A jak Prezes PZN uważa, kto zdobędzie w tym sezonie kryształową kule w skokach i biegach narciarskich? – Kamil Stoch jest jednym z kandydatów. Jeżeli się nie wplączą jakieś zdrowotne sprawy to w tej chwili wszystko wskazuje na to, że jego poziom jest tak wysoki, dyspozycja fizyczna świetna, motywacja w ogóle współpraca i atmosfera w grupie. Mocniejsze powinno być wejście w sezon. W tych strategicznych momentach – on ma już doświadczenie, to jest dwukrotny Mistrz Olimpijski – żeby wykorzystać szanse, która się pojawi a na pewno się pojawią. To ma się stać w trzech momentach sezonu, czyli Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich, Turniej Czterech Skoczni i generalna klasyfikacja. Myślę, że Justyna na pewno będzie w grupie zawodniczek, które będą o to rywalizowały. Natomiast na pewno do Tour de Ski i do jego zakończenia, Justyna na pewno w zawodach będzie uczestniczyła. Kiedy Puchary Świata będą się odbywały w dowolnym stylu to ona wystartuje w dłuższym biegu maratońskim stylem klasycznym. Do tego momentu będzie widać jakie szanse będzie miała na zdobycie kryształowej kuli. Sam jestem ciekaw. Ja osobiście w tej części sportowej, którą Justyna prezentuje, to pokładam w nią wielkie nadzieje. – zakończył.

Źródło: Informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: