Anze Lanisek asem w rękawie Słoweńców? Ostatnie przygotowania do konkursu w Wiśle

Fot. Magdalena Janeczko

Fot. Magdalena Janeczko

Reprezentacje zbroją się i przygotowują do jedynego weekendu z Letnim Grand Prix w skokach narciarskich. Nie inaczej jest w obozie Słoweńców. 

Już w ten weekend odbędzie się jedyna najwyższej rangi impreza letnich skoków narciarskich. Rywalizacja będzie miała miejsce w Wiśle, na obiekcie im. Adama Małysza. Choć nie zobaczymy wielu zawodników, to reprezentacje nie odpuszczają. Trwają ostatnie przygotowania, a trener Słowenii uchylił rąbka tajemnicy i wyjaśnił dlaczego Tilen Bartol nie pojawi się w Polsce.

Gorazd Bartoncelj przeprowadził testy podczas treningów odbywających się w Kranju. Wyniki zawodników nie kwalifikują się do czołówki, ale jak twierdzi trener, ma kilka asów w rękawie. Jednym z nich ma być Anze Lanisek. W Wiśle oprócz niego zaprezentują się również Peter Prevc, Timi Zajc, Žiga Jelar, Rok Justin, Lovro Kos i Jan Bombek. Niestety, Domen Prevc zostanie w domu ze względu na nie najlepszą formę. Trener nie martwi się jednak słabą dyspozycją najmłodszego z braci Prevców. Jak sam podkreśla, w poprzednich latach w okresie wakacyjnym Słoweniec prezentował się podobnie. Tilen Bartol, który powraca na skocznię po kontuzji również musi wzmocnić formę. Na decyzji trenera zaważył również brak konsekwencji podczas treningów.

– Wyłoniliśmy zawodników wchodzących w skład drużyny na podstawie ich gotowości. Czwórka zawodników wyróżniała się dyspozycją. Anze Lanisek jednak zaprezentował najwyższą formę. Jest najbardziej stabilny, na wysokim poziomie – mówi trener Słoweńców. – Timi Zajc, Ziga Jelar oraz Peter Prevc również poprawili swoją formę. Uważamy, że są na wystarczająco dobrym poziomie i, że możemy spodziewać się dobrych wyników – stwierdził.

Bartoncelj zwraca jednak uwagę, że nie ma żadnych wyników porównawczych dla konkursu w Wiśle. – Nie ma konkretnych liczb. Mamy trzy ogólne cele. Pierwszy to sprawdzenie aktualnej gotowości zawodników do konkurowania. Drugim celem jest przetestowanie sprzętu na zawodach. Obowiązują nowe zasady dotyczące klinów, a także mamy kilka innych, nowych drobiazgów dotyczących butów do skoków – wymienia. – Po trzecie, musimy się przyzwyczaić do nowego reżimu sanitarnego, protokołów zawodów oraz przebywania na obiektach w takich warunkach – podkreśla trener.

Opiekun reprezentacji Słowenii jest zaniepokojony tym, że dane i wytyczne Międzynarodowej Federacji Narciarskiej dotyczące klinów zmieniają się z tygodnia na tydzień. Utrudnia to dostosowanie się do przepisów. Słoweńska Federacja ma jednak wystarczające doświadczenie, aby poradzić sobie w takiej sytuacji. Jednak jak wszyscy, nie byli przygotowani na przyjście pandemii i związanych z nią nowych zasad. Zalecenia organizacji zdrowotnych oraz stowarzyszeń w kwestii koronawirusa, ograniczenia jakie te organizacje nakładają oraz zagrożenia jakie wirus ze sobą niesie – to dla działaczy coś zupełnie nowego.

Źródło: 24ur.com